Bardzo poręczny format, ale 75$ i jesteśmy dopiero na 100. numerze
Natomiast X-meny to, pomimo całej mojej do nich sympatii, taka telenowela że nie bardzo wyobrażam sobie sensu nabycia np. całego runu Claremonta w Omnibusach. Essentiale czarno-białe były w sumie niezłym sposobem na zebranie kolekcji, szkoda że pomysł na naszym rynku nie chwycił (na zagranicznym jak się zdaje też nie jest podtrzymywany).
Telenowela i to jaka, rozpisana na 16 lat i nawet na sam koniec Claremont nawiązuje do pierwszych swoich numerów.
Essentiale w oryginale dociągnęły do finału bitwy o wyspę Muir, więc całkiem nieźle. W sumie wyszło 11 tomów, więc czy wybierzesz essentiale, czy omnibusy, czy masterworki, czy choćby edycja kindle, jeśli szkoda miejsca półce, to już Twój wybór

Ja tam się cieszę, że doczekałem czasów, gdy taki wybór mam
