Autor Wątek: X-Men  (Przeczytany 235180 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Odyn

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1695 dnia: Wt, 16 Styczeń 2024, 09:54:12 »
Powiem szczerze, że zastanawiałem się nad zakupem tego tomu o X-menach (Jima Lee) od Muchy, ale jak zwykle zwyciężyła moja ciekawość w kwestii studiowania zawartości i tak czytając tu pozytywne opinie o Claremoncie trafiłem na omnibusy X-men vol. 1 i vol. 2 Jima Lee oraz Chrisa Claremonta. Uwielbiam prace Jima, styl rysowania w latach '90; jako dzieciak pamiętam z lat 90 plansze komiksów które należały do wujka. Sam wtedy nie czytałem, ale namiętnie oglądałem serial animowany.

Oczywiście ww. omniaki już są niedostępne, ale tu rodzi się moje pytanie: warto je nabyć? Czytając ostatnie posty, mam świadomość jaki bajzel panuje w Marvelu - niekończące się dokupywanie omniaków, bo część historii zostaje przeniesiona do innych tomów (które nota bene dublują znów inny materiał). Zraża mnie to niemiłosiernie, bo z jednej strony chciałbym poczytać o X-menach, pocieszyć oko fajnymi rysunkami z przełomu lat 80/90 i samych lat 90 (moja ulubiona postać z dzieciństwa to Rogue), a z drugiej nie zamierzam kupować niezliczonej ilości omniaków tylko dlatego, że Marvel nie potrafi porządnie wydać historii o X-menach.

"Więcej Życie nie pozwoli rozdzielić, niż Śmierć połączyć może" P. B. Shelley

Offline jotkwadrat

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1696 dnia: Wt, 16 Styczeń 2024, 11:18:18 »
Te dwa omnibusy są akurat dosyć rozsądnie zaplanowane.
X-Men: Inferno Omnibus kończy się na 243. zeszycie UXM a pierwszy omnibus Claremont/Lee startuje od 244, więc jest ciągłość aż do UXM 280.
Jedyny problem to brak numerów 270-272 pomiędzy omnibusami vol 1 i vol 2, ale wchodzą one w skład wydarzenia X-Tinction Agenda, więc wystarczy kupić właściwy tom Milestones, który wyjdzie nakładem Egmontu.

Dodatkowo dostajemy pierwsze 9 zeszytów X-Men.

Offline Odyn

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1697 dnia: Wt, 16 Styczeń 2024, 11:39:39 »
W tym przypadku warto sięgać po to Inferno?
"Więcej Życie nie pozwoli rozdzielić, niż Śmierć połączyć może" P. B. Shelley

Offline jotkwadrat

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1698 dnia: Wt, 16 Styczeń 2024, 12:10:09 »
Pytasz o omnibusa, czy w ogóle o Inferno?

Jeśli o omnibusa, to w porównaniu z wydanym w Polsce tomem Punktów zwrotnych zawiera dodatkowo 3 zeszyty X-Factor i po kilka zeszytów z serii: Power Pack, Avengers, Fantastic Four, Spectacular Spider-Man, Web of Spider-Man, Daredevil, Excalibur (1988), Mutant Misadventures of Cloak and Dagger  oraz 3 zeszyty ASM zawarte w wydanym już u nas Epiku "Inferno".
Czy warto? Nie mam pojęcia - nie czytałem. Poprzestaję na tomie z Milestones.

Offline Odyn

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1699 dnia: Wt, 16 Styczeń 2024, 12:16:35 »
Tak, miałem na myśli omnibus. Spoko, dzięki za informacje! Może w takim razie kiedyś będę miał możliwość sięgnięcia po te dwa omnibusy X-menów Claremonta i Lee. Nie jest to dla mnie priorytet jak DC, dlatego nie będę stawał na głowie by zdobyć za wszelką cenę niedostępne pozycje.
"Więcej Życie nie pozwoli rozdzielić, niż Śmierć połączyć może" P. B. Shelley

Offline Takesh

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1700 dnia: Cz, 01 Luty 2024, 08:15:32 »
Amerykanie chwalą Erę Krakoi jako jeden z najlepszych etapów w historii mutantów.

https://www.cbr.com/x-men-krakoa-possibly-greatest-era-of-all-time/

Ja nic z tego nie czytałem. Czekałem, jak zbierze się więcej materiału Hickmana, żeby przeczytać jakąś większą część, ale jak dowiedziałem się jak redaktorzy potraktowali pomysł Jona, plus coraz gorsze opinie, to odpuściłem. I tych złych opinii było coraz więcej.

A tutaj proszę. Jeden z najlepszych okresów w historii mutantów.

To jak to jest? Warto? I czy całość, czy tylko to co wydał E? Bo Claremont to najlepsze, zaraz za nim Morrison i Whedon. Potem już poszczególne historie tylko.

Online xanar

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1701 dnia: Cz, 01 Luty 2024, 08:45:18 »
Od czasu jak Hickman dał sobie spokój to ja słyszę same narzekania.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline saruman

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1702 dnia: Cz, 01 Luty 2024, 12:36:30 »
Jak ze wszystkim, to pewnie kwestia gustu. Już nie jeden komiks z negatywnymi opiniami mi się podobał, albo odwrotnie. Jak sam nie sprawdzisz to nie będziesz miał pewności.

Online xanar

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1703 dnia: Cz, 01 Luty 2024, 12:50:09 »
Pamiętam, jak ktoś tutaj napisał, że czyta X-men na bieżąco od iluś tam lat i przy tej Karakora era nie dał rady i dał sobie spokój.

Ja to pamiętam jak ludzie narzekali na te X-meny Bendisa, ale zapewne nie czytali tego co było potem  :)
Przy tych All-New X-Men  Hopelessa i Uncanny X-Men Bunn te Bendisa to są ze dwie półki wyżej.
« Ostatnia zmiana: Cz, 01 Luty 2024, 12:56:07 wysłana przez xanar »
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Gustavus_tG

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1704 dnia: Cz, 01 Luty 2024, 16:03:29 »
U nas póki co mało z tego jeszcze wyszło, ale sam punkt wyjścia, że homo superior w końcu przestają się między sobą naparzać, zawierają sojusz i zaczynają realizować ewolucyjną wymianę gatunkową zajmując należne im w świecie miejsce to już dawno prosiło się o takie rozwiązanie.

Online Crono

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1705 dnia: Cz, 01 Luty 2024, 21:02:14 »
Racje ma xanar. Czytałem Bendisa na bieżąco w zeszytach i zdarzało się że narzekałem na te historie. Niemniej, Bendis bardzo fajnie prowadził interakcje między bohaterami, relacje młody Scott - młoda Jean czy młoda Jean - Emma Frost. Wprowadził naprawdę fajnych nowych mutantów (Eva Bell!), którzy niestety zostali trochę zesłani w wydawnicze Limbo (no dobra, u Hickmana niby się pojawiają, ale raczej jako tło). Sama historia też nie jest zła, tylko niestety finał zupełnie się rozmył a miała być hiper duper rewolucja Cyclopsa. No i Iceman.
Niemniej, jak się to porówna z następnymi runami, to historie Bendisa naprawdę są dwie półki wyżej. A co do Hickmana, to czytałem tylko to co wyszło do tej pory u nas i jeżeli dasz radę przełknąć główne założenie tej serii (z dupy wzięte, swoją drogą), czyli
Spoiler: PokażUkryj
 możliwość wskrzeszenia każdego mutanta
to jest dobrze. Niestety to całe
Spoiler: PokażUkryj
 wskrzeszenie
u mnie zabija sporą radość z lektury, no bo jak tu poważnie ekscytować się przygodami X-Men, jeżeli
Spoiler: PokażUkryj
 się wie, że i tak zostaną wskrzeszeni ? Dlatego tak dobrze na tym tle wypadają Marauders, gdzie historia opiera się na Kitty Pride, a której z jakiegoś powodu mutanci nie potrafią wskrzesić (notabene nie pisał jej Hickman)
.
Jest trochę polityki, trochę walki i trochę Hickmanowskiej filozofii :)
« Ostatnia zmiana: Cz, 01 Luty 2024, 21:04:47 wysłana przez Crono »

Offline michał81

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1706 dnia: Cz, 01 Luty 2024, 21:59:01 »
Spoiler: PokażUkryj
 się wie, że i tak zostaną wskrzeszeni ? Dlatego tak dobrze na tym tle wypadają Marauders, gdzie historia opiera się na Kitty Pride, a której z jakiegoś powodu mutanci nie potrafią wskrzesić (notabene nie pisał jej Hickman)
.
Taaaa.... nie chcę cię rozczarować, ale.....

Online Crono

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1707 dnia: Cz, 01 Luty 2024, 22:26:27 »
Taaaa.... nie chcę cię rozczarować, ale.....
Ale mówisz o Kate? Czytałem Marauders i wiem jak się skończyło 🙂

Offline HugoL3

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1708 dnia: Pt, 02 Luty 2024, 09:42:06 »
Ja mam wrażenie, że wskrzeszanie to i tak coś, co jest obecne w Marvelu niemal od samego początku xD
Ale fakt, tutaj jest to rytuał. Wczoraj skończyłem lekturę pierwszego tomu Świtu X i jestem zachwycony. Bardzo podobał mi się Ród X i Świtem również się nie zawiodłem. Tylko czasem ta akcja skacze z jednej lokacji do drugiej co potrafiło wybić mnie z rytmu, ale i tak lepiej się to czyta, niż naparzanki 30 dobrych na 30 złoli (a coś podobnego miało miejsce w tomach z Marvel Now 2.0 których nie dało się czytać).
Nie googlowałem sobie zakończenia, by nie zepsuć sobie lektury, ale po takim wprowadzeniu czuć, że poprzeczka jest zawieszona wysoko i trudno będzie autorowi jakoś ładnie to spiąć w całość.

Offline Simon11

Odp: X-Men
« Odpowiedź #1709 dnia: Pt, 02 Luty 2024, 09:47:04 »
Amerykanie chwalą Erę Krakoi jako jeden z najlepszych etapów w historii mutantów.

https://www.cbr.com/x-men-krakoa-possibly-greatest-era-of-all-time/

Ja nic z tego nie czytałem. Czekałem, jak zbierze się więcej materiału Hickmana, żeby przeczytać jakąś większą część, ale jak dowiedziałem się jak redaktorzy potraktowali pomysł Jona, plus coraz gorsze opinie, to odpuściłem. I tych złych opinii było coraz więcej.

A tutaj proszę. Jeden z najlepszych okresów w historii mutantów.

To jak to jest? Warto? I czy całość, czy tylko to co wydał E? Bo Claremont to najlepsze, zaraz za nim Morrison i Whedon. Potem już poszczególne historie tylko.

Zależy którzy Amerykanie.  ;) Są też tacy, którzy uważają ten okres za jeden z najgorszych w historii.

Niestety jest to okres, który dał nam tak wiele bezsensownych komiksów, że ja traktuję to jako najdłuższy "What if...?" w historii Marvela.

Fundamentem jest HoX/PoX, którego wątki rozwijane są praktycznie tylko na kartach komiksów Hickmana. Pozostałe tytuły z pewnymi wyjątkami kręcą się w koło nie wnosząc absolutnie nic. SPOILER: Hickman odszedł po dwóch latach :)

To era, którą zapamiętamy z bezsensownych retconów i pisania postaci tak bardzo out of character, że nawet najwięksi fani Kitty, Colossusa, Nightrcawlera czy Beasta wymiękają.

To era, którą zapamiętamy również z tego, że historie nie mają żadnej stawki a bohaterowie realnego zagrożenia, gdyż każdy odradza się na następnej stronie.

To także era, która dała nam drugi najgorszy event w historii mutantów pt. AXE Judgement Day (najgorszy to Age of X-Man) - komiks o niczym z bezsensownymi założeniami, rozpisany na jakieś 20+ zeszytów...

W tym okresie powstało trochę dobrych tytułów, ale poza Hickmanverse, są one dobre jako autonomiczne miniserie lub ongoingi a nie ważne elementy Krakoi.

I wreszcie, ta era będzie najlepsza w czerwcu, gdy już się skończy i będę mógł wrócić do czytania X-Menów co tydzień, tak jak robiłem to od początku Marvel NOW :)