Autor Wątek: Wolverine  (Przeczytany 19378 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ramirez82

  • Gość
Odp: Wolverine
« Odpowiedź #30 dnia: Pt, 10 Lipiec 2020, 07:26:51 »
Też bardzo sobie cenię Kietha - od czasu jego okładek do Batmana w TM-Semic. Wolverine/Hulk to w sumie jedyny jego komiks jaki czytałem, dobrze go wspominam. Musiałbym kiedyś rozejrzeć się za Zero Girl, nie pamiętam nawet czemu tego nie kupiłem.

Offline Jigsaw

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #31 dnia: Pt, 10 Lipiec 2020, 22:18:18 »
Jigsaw, jakże odmienne mam zdanie na temata rysunków Sama Kietha w powołanej serii... Według mnie, to one są siłą tego komiksu i idealnie współgrają z fabułą. (…)
Użyłem słowa "szkaradztwo" w odniesieniu do wcześniejszej wypowiedzi na temat rys. Andrade'a w serii OML, gdzie są one wg. mnie bardziej czytelne, ładniejsze (?) od eksperymentu Kietha. Wiem, że normalnie rysował on inaczej (chociaż wcale nie w moim guście), niż na podanym przeze mnie przykładzie, który był stylizowany chyba "coś na kształt snu na jawie".
 Fakt, że mi do końca takie eksperymenty nie podchodzą i może spodziewałem się czegoś innego przy starciu W/H, gdzie cenię sobie bardziej realistyczną kreskę.
 Jakkolwiek zgodzę się, że akurat do tej narracji komiksu taka szata graficzna współgra nie najgorzej.

Offline celtic

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #32 dnia: Pt, 10 Lipiec 2020, 22:29:03 »
Ja czekam aż ktoś w końcu wyda u nas MAXX, IDW ostatnio odświeżyło tą serię.
Trzy Cienie - 10/10
Opowieści z czasów Kobry -8/10
Twierdzi Pereira -10/10
Bezprawie - 7/10
Locke & Key #1-6 - 9/10
Niezwyciężony - 7/10

Offline Jigsaw

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #33 dnia: Cz, 23 Lipiec 2020, 01:16:59 »
Wolverine/Hulk to w sumie jedyny jego komiks jaki czytałem, dobrze go wspominam.
  A ja niezbyt. Za to później szczena mi opadła przy takiej interpretacji:

« Ostatnia zmiana: Cz, 23 Lipiec 2020, 01:21:29 wysłana przez Jigsaw »

Offline Jigsaw

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #34 dnia: Wt, 22 Wrzesień 2020, 18:58:35 »
No cóż, jak to powiedział pewien komik, powiedziało się A, to trzeba umieć dokończyć i powiedzieć LIMENTY lub innymi słowy zakupić ostatni, szósty tom polskiego wydania Old Man Logan, do czego wcale zbytnio nie namawiam, no może z wyjątkiem dla fanatyków tej postaci lub jej wcześniejszego wcielenia.
 "Życia Minione" to kolejna próba bohatera tej opowieści, w zapobiegnięciu wydarzeniom, które mają dopiero nadejść, a które ujrzał w wizji z poprzednich przygód. Żeby tego dokonać, musi udać się z powrotem do miejsca, z którego pochodzi, zabrać stamtąd kogoś i wrócić. Zadanie o tyle skomplikowane, że jedyną szansą na to jest powołanie się na osobę, której poczynań nie można do końca przewidzieć i poprzez to będziemy głównie uczestniczyć w wyprawie złożonej z najważniejszych doświadczeń życiowych bohatera.
 Kto zna postać, nie uświadczy niczego nowego, ot, powtórka z rozrywki, która posłużyć by mogła do stworzenia pięknego portfolio artysty, niestety ci, z którymi mamy tu do czynienia nie prezentują nic niezwykłego - prezentują się poprawnie i tylko tyle, bo nie powiem, że całkiem źle.
 Fabuła, której przez większość komiksu prawie brak, w pewnym momencie zatraca się, a jeszcze w innym zostaje tak spłycona, że bardziej się chyba nie dało, a na koniec prowadzi raczej do zupełnie niczego.
 Mam wrażenie, że scenarzysta, który kończył pracę nad serią, po odejściu poprzedniego artysty, poszedł po najmniejszej linii oporu, jakby zdobył przekonanie, że nic więcej nie wskóra i miał związane ręce.
 Żeby tego było mało, poskładała mnie zapowiedź kolejnego komiksu ze Staruszkiem, gdzie nie nastąpi jego kontynuacja, nie dość, że z nowym scenarzystą i kolejnym wspaniałym artystą, tylko moim zdaniem, coś o dużo niższych lotach, jak randka z Deadpoolem.

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #35 dnia: Śr, 23 Wrzesień 2020, 12:56:29 »
czytałem OML w oryginale i pamiętam że pomimo początkowych zachwytów w pewnym momencie coś niedobrego się stało z tą serią. no i Wolvie konta DP to w ogóle szkoda słów, ten tytuł miał się po prostu sprzedać wykorzystując postacie na okładce i tyle.

Z innej beczki, widziałem ostatnio do kupienia pierwszy tom Egmontowskiego Wolverine od Aarona w fajnej cenie. Warto w to wchodzić? Czytałem "Dorwać Mystique" z WKKM i średnio mi podeszło, a zakładam że to część tego samego runu.

ramirez82

  • Gość
Odp: Wolverine
« Odpowiedź #36 dnia: Śr, 23 Wrzesień 2020, 14:43:25 »
Z innej beczki, widziałem ostatnio do kupienia pierwszy tom Egmontowskiego Wolverine od Aarona w fajnej cenie. Warto w to wchodzić? Czytałem "Dorwać Mystique" z WKKM i średnio mi podeszło, a zakładam że to część tego samego runu.

Ja po pierwszym tomie byłem zadowolony, niestety z każdym kolejnym było coraz gorzej, aż mój entuzjazm całkowicie wyparował. Ale ja jestem trochę marudą, który wspomina dawne czasy świetności Logana, powtarzając, że dziś takiego Logana już nie ma ;)

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #37 dnia: Śr, 23 Wrzesień 2020, 15:12:25 »
Ja po pierwszym tomie byłem zadowolony, niestety z każdym kolejnym było coraz gorzej, aż mój entuzjazm całkowicie wyparował. Ale ja jestem trochę marudą, który wspomina dawne czasy świetności Logana, powtarzając, że dziś takiego Logana już nie ma ;)

to analogiczne wrażenia miałem czytając Thora tego samego autora. szybko się chłop wypala najwyraźniej

Offline xanar

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #38 dnia: Śr, 23 Wrzesień 2020, 15:41:58 »
Wolverine Arona - dla mnie spoko
Wolverine Lemiera - odpadłem po paru tradeach strasznie męczące.
Thora Arona - pierwszy i drugi tom spoko, przy trzecim jest spadek formy i ten pierwszy z kobietą Thor też jakoś szału na mnie nie zrobił reszty jeszcze nie przeczytałem, a jeszcze tie-in do Original Sin był ok.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline czarek

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #39 dnia: Śr, 23 Wrzesień 2020, 20:59:27 »


Z innej beczki, widziałem ostatnio do kupienia pierwszy tom Egmontowskiego Wolverine od Aarona w fajnej cenie. Warto w to wchodzić? Czytałem "Dorwać Mystique" z WKKM i średnio mi podeszło, a zakładam że to część tego samego runu.

Jak w fajnej cenie to można. Taki średniak.

Offline Castiglione

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #40 dnia: Śr, 23 Wrzesień 2020, 22:04:42 »
Skoro temat już odkopany, to wyszło w ogóle w Polsce coś wartego uwagi z Wolverinem (albo jest na co czekać)? Tzn. coś lepszego niż typowa superhero nawalanka, może bardziej jak filmowy "Logan"? Postać wydaje mi się mieć potencjał na jakiś konkretny komiks z jej udziałem, a jak przeglądam recenzje to zazwyczaj ograniczają się do oceny "niezłe".

Czytałem np. "Old Man Logan" Millara, ale to była padaka - nonstop akcja i byle tylko upchnąć więcej postaci Marvela. Dawno temu przerobiłem też "Weapon X" i mi się podobało, ale to już trochę lat temu i pewnie musiałbym sobie odświeżyć.

ramirez82

  • Gość
Odp: Wolverine
« Odpowiedź #41 dnia: Śr, 23 Wrzesień 2020, 22:36:55 »
To jak Old Man Logan to dla Ciebie padaka, to chyba zostaje tylko odświeżenie Weapon X :) Dla mnie to nieśmiertelny klasyk. Ewentualnie Wolverine Claremonta i Millera, choć aż tak dobrze się nie zestarzał, i Essentiale jeszcze były fajne, ale to jednak bieda wydanie, w dodatku teraz chyba drogo chodzą.

Offline Jigsaw

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #42 dnia: Cz, 24 Wrzesień 2020, 02:12:44 »
Skoro temat już odkopany, to wyszło w ogóle w Polsce coś wartego uwagi z Wolverinem (albo jest na co czekać)? Tzn. coś lepszego niż typowa superhero nawalanka, może bardziej jak filmowy "Logan"? Postać wydaje mi się mieć potencjał na jakiś konkretny komiks z jej udziałem, a jak przeglądam recenzje to zazwyczaj ograniczają się do oceny "niezłe".
Jeśli chodzi o postać Wolverina, to nieszczęśliwie jesteśmy w tym okresie wydawniczym, gdzie postać tą uśmiercono, by serwować nam właśnie takie Thory, Kapitany, itd., bo wcześniej bez Wolverina, tak naprawdę, nic aż tak dobrze się nie sprzedawało, jeśli chodzi o Marvela oczywiście. Potem wrzucili go nawet do Avengers, żeby im morale podniósł, ale zaczęto ich mylić z X-Menami. To dla niego rzuciłem Pająka w kąt i zacząłem czytać X-Men. A X-Men bez Wolverina, to jakieś nieporozumienie, może chodziło tu o jakiś powrót do korzeni w tym całym Marvel Now, a może to syndrom czasów - prawdziwych twardzieli zastępuje się jakimiś sklonowanymi małolatami czy kobietami, a może to wydawca całkiem zgłupiał, jak mu się wiekowa grupa odbiorcza zmieniła :o. Żadna jednak podróba nie potrafiła nawet jak dziadunio tak wymiatać komiksów o sobie z półek księgarni, a dziadunia młodszy czytelnik nie zrozumie, więc...może coś z tego jeszcze będzie, bo postać wydaje się mieć jednak jakiś tam potencjał...
« Ostatnia zmiana: Cz, 24 Wrzesień 2020, 02:15:00 wysłana przez Jigsaw »

Offline bibliotekarz

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #43 dnia: Cz, 24 Wrzesień 2020, 17:32:13 »
Z Wolverine'a warto jeszcze spróbować Geneza, Wróg publiczny i Logan.
Batman returns
his books to the library

Offline Jigsaw

Odp: Wolverine
« Odpowiedź #44 dnia: Pt, 25 Wrzesień 2020, 01:36:20 »
To może jeszcze, to co niedawno wyszło u nas w Marvel Now:
- Śmierć Wolverina - dosyć przełomowe, na plus moim zdaniem warstwa wizualna;
- Wolverine: Trzy miesiące do śmierci, 2 tomy - ponoć słabe, oryginalny Wolverine vol.6
- Wolverine and the X-Men, 4 tomy - Wolvie jako mentor, Aaron