Autor Wątek: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics  (Przeczytany 223287 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline michał81

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #705 dnia: Wt, 23 Czerwiec 2020, 14:41:53 »
Ten element po prostu mi zgrzyta.
Najprościej przyjąć to, że każdemu z wrogów Batmana po prostu odbija.

Dawno czytałem, ale więc nie pamiętam dokładnie wszystkiego, gdzie dokładnie pada informacja odnośnie matki Elliota, tu czy też przy kolejnym jego pojawieniu się.

Online Bazyliszek

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #706 dnia: Wt, 23 Czerwiec 2020, 14:42:07 »
Ale tu bardziej chodziło o te cierpienia przez te lata, ale chyba najbardziej o stracony czas. Że to wszystko przyszło mu za późno i nie mógł już zrobić wielu rzeczy, które by mu się może udały w młodszym wieku.

Popatrz np. na Lexa Luthora. On za pieniądze z ubezpieczenia doszedł na sam szczyt. A Eliot był i za nim i za Waynem. I to go frustrowało, bo uważał się za lepszego.

PS. Egmont powinien wydać "Serce Husha". Chyba że naprawdę Eaglemoss Polska wyda jeszcze Kolekcję Batmana.
« Ostatnia zmiana: Wt, 23 Czerwiec 2020, 15:02:11 wysłana przez Bazyliszek »

Offline bibliotekarz

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #707 dnia: Wt, 23 Czerwiec 2020, 14:59:48 »
Loeb po prostu przekombinował zakończenie zarówno Hush jak i Długiego Halloween. Hush świetnie się czytało tom pierwszy. W drugim opowieść zaczyna nużyć - w kółko mamy to samo, tzn. Batman spotyka kolejnego łotra i nic to spotkanie do głównego wątku kryminalnego nie wnosi. Ot taka rewia. W pewnym momencie twórcy jakby się zreflektowali, że czytelnik jest tym już znużony i BACH! Sprawa się kończy a jeden z łotrów wyjaśnia w długim łopatologicznym monologu o co chodziło. Dramatyzm jak przy obieraniu banana.

W DH natomiast jest nawet jakby gorzej. W pewnym momencie zaczynam się domyślać kto jest mordercą i w zasadzie za mocno mi to nie przeszkadza. Po prostu układanka zaczyna tworzyć spójną całość, jest w tym trochę tajemnicy, psychologii i dramatu. Dlatego wybaczyłbym autorom gdyby tak to się po prostu skończyło. Ale nie! Loeb wie, że czytelnik zaczyna się rozwiązania domyślać więc postanawia
Spoiler: PokażUkryj
wprowadzić dodatkowo jeszcze dwóch morderców. Od biedy z tych dodatkowych morderców Dent jeszcze by się wybronił. Ale co tu robi nieżyjący syn bossa? Skąd on o wszystkim wiedział? Skąd wiedział kiedy działać a kiedy przystopować? On w ogóle zabił tak naprawdę kogokolwiek? Jego wprowadzenie było tak nonsensowne, że do tej pory nie wiem o co z nim chodziło.
Batman returns
his books to the library

Offline death_bird

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #708 dnia: Wt, 23 Czerwiec 2020, 15:04:17 »
Najprościej przyjąć to, że każdemu z wrogów Batmana po prostu odbija.

Jak na kogoś komu odbiło wykoncypował i przeprowadził zadziwiająco przemyślany i dopracowany plan.
Zwł., że tam były elementy bezpośrednio nawiązujące do wypadku.
No nic. Nie pozostaje nic innego jak pogodzić się z myślą, że w tym konkretnym elemencie scenariusz i ja nie zgadzamy się ze sobą.  ::)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline michał81

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #709 dnia: Wt, 23 Czerwiec 2020, 15:59:31 »
Jak na kogoś komu odbiło wykoncypował i przeprowadził zadziwiająco przemyślany i dopracowany plan.
Ale to nie był jego plan ;) Może pewne elementy ale na pewno nie całość.

Offline death_bird

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #710 dnia: Wt, 23 Czerwiec 2020, 17:31:42 »
W sensie, że za tym stał
Spoiler: PokażUkryj
Two-Face?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Kadet

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #711 dnia: Wt, 23 Czerwiec 2020, 20:21:02 »
W DH natomiast jest nawet jakby gorzej. W pewnym momencie zaczynam się domyślać kto jest mordercą i w zasadzie za mocno mi to nie przeszkadza. Po prostu układanka zaczyna tworzyć spójną całość, jest w tym trochę tajemnicy, psychologii i dramatu. Dlatego wybaczyłbym autorom gdyby tak to się po prostu skończyło. Ale nie! Loeb wie, że czytelnik zaczyna się rozwiązania domyślać więc postanawia
Spoiler: PokażUkryj
wprowadzić dodatkowo jeszcze dwóch morderców. Od biedy z tych dodatkowych morderców Dent jeszcze by się wybronił. Ale co tu robi nieżyjący syn bossa? Skąd on o wszystkim wiedział? Skąd wiedział kiedy działać a kiedy przystopować? On w ogóle zabił tak naprawdę kogokolwiek? Jego wprowadzenie było tak nonsensowne, że do tej pory nie wiem o co z nim chodziło.


Ja znacznie bardziej wolę DH od Husha, który wydaje mi się w większości tylko papką dla oczu... po części także z uwagi na niejednoznaczność tego pierwszego komiksu i pole do własnych interpretacji i teorii.

Na początek: jeżeli naprawdę domyśliłeś się w trakcie lektury Długiego Halloween, że
Spoiler: PokażUkryj
to Gilda jest Holidayem, to moje najszczersze gratulacje! Mnie to kompletnie zaskoczyło na samym końcu
. Przenikliwość godna podziwu.

Natomiast co do
Spoiler: PokażUkryj
Alberta
, to moja osobista teoria na tę chwilę (poparta paroma rzeczami znalezionymi w internecie) jest taka:

Spoiler: PokażUkryj
1) Gilda zabijała aż do Bożego Narodzenia włącznie, jak sama stwierdza w epilogu.
2) Następnie pałeczkę przejął Alberto... ale nie działał sam, tylko we współpracy z ojcem i na jego zlecenie.
3) Carmine dojrzał szansę w wykorzystaniu "Holidaya" do rozprawienia się ze swoimi przeciwnikami. Pierwsze zabójstwa odwracałyby uwagę od niego - wszyscy założyliby, że zabija ciągle ta sama osoba, a nie ktoś na usługach Falconego. Alberto zawsze chciał pomóc ojcu w załatwianiu spraw, a Carmine na pewno nie zawahałby się przed wykorzystaniem dziecka do takiej roboty.
4) Już po "śmierci" Alberta można było domyślić się, że coś tu jest nie tak - to chyba jedyne świąteczne zabójstwo, gdzie nie widzimy ciała. Na statku Carmine sam wysłał siostrę, aby poszukała Alberto - stworzył sobie w ten sposób wygodnego świadka. Zwróćmy też uwagę, że do "zabójstwa" doszło tuż przed północą - Carmine i Alberto czekali do końca dnia, aby się upewnić, że pierwszy Holiday nie uderzy w to święto.
5) Można zauważyć, że od chwili, gdy Gilda zrezygnowała, a zastąpił ją Alberto, zabójstwa są albo korzystne dla Falconego (restauracja Maroniego w walentynki, ludzie Maroniego w Dzień św. Patryka, ojciec Maroniego w Dzień Ojca - co prawda na emeryturze, ale to on kiedyś zlecił zabójstwo Carmine'a, którego wyratował Thomas Wayne) albo konieczne, żeby ukryć fakt, że morderstwo Alberto było sfingowane (rusznikarz w Dzień Matki, koroner w Dzień Niepodległości, Carla Viti w Dzień Rzymianina).
6) Z czasem Alberto zapadł na zdrowiu psychicznym (poczucie niedowartościowania, słaba psychika, ciężar kolejnych morderstw) i wmówił sobie, że naprawdę jest Holidayem - ta tożsamość stała się z pretekstu jego wyborem.
7) Harvey Dent zabił tylko Vernona i Carmine'a - gdy mówił Gordonowi i Batmanowi o dwóch zabójcach, nie miał na myśli siebie, tylko Alberto i Gildę. W jakiś sposób odkrył jej winę (może zauważył w swoim warsztacie opiłki ze szlifowania broni, o których w pewnej scenie mówi Batman) - w połączeniu z dziedzicznym obciążeniem, przygniatającą sytuacją w Gotham, stresem w pracy i katalizatorem, jakim było oblanie kwasem, wywołało to jego psychozę.
8 ) W Prima Aprilis Carmine zaprosił Riddlera do siebie, żeby - jak to później ktoś zauważa - mieć alibi, że szuka Holidaya. Ciekawe jest to, że w sytuacji zagrożenia życia to właśnie Carmine'a Riddler wskazuje jako Holidaya. Jeszcze ciekawsze, że Carmine nie oburza się ani temu wprost nie zaprzecza.
9) Zaraz po tym fakcie Carmine każe Sophii odprowadzić Riddlera na zewnątrz i zaraz wracać - bardzo wygodne, bo chwilę potem pojawia się zabójca. Dlaczego nie zabija Riddlera? No cóż, po pierwsze można to zwalić na Prima Aprilis... ale po drugie - są tuż przy drzwiach Rzymianina. Każde zabójstwo w tym miejscu sprawiłoby Falconemu kłopot. Być może strzały miały stanowić dla Riddlera ostrzeżenie, aby nie próbował chwalić się swoimi wnioskami. Zapewne Eddie wiedział, że jeśli oskarży Falconego, długo nie pożyje. No i w tym świetle pytanie Riddlera "Kiedy morderca nie zabija?" ("When does a killer not kill?") nabiera nowego sensu: morderca nie zabija, kiedy zleca morderstwa komuś innemu. Ofiary zabijał Alberto, ale to Carmine był prawdziwym Świątecznym Zabójcą (a przynajmniej jednym z dwóch).


Przynajmniej tak to widzę w tej chwili :)

« Ostatnia zmiana: Wt, 23 Czerwiec 2020, 20:34:40 wysłana przez Kadet »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline bibliotekarz

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #712 dnia: Wt, 23 Czerwiec 2020, 23:27:41 »
Musiałbym sobie całe DH odświeżyć żeby konkretnie odpisać.
Spoiler: PokażUkryj
Natomiast na ile pamiętam Alberto nienawidził ojca i ta nienawiść była motywem jego działań. Twoja interpretacja raczej kłóci się z tym motywem. I pozostaje kwestia zgrania trzech morderców. Twoje wyjaśnienie niezbyt przekonująco to rozwiązuje. Na jakiej podstawie Carmine miałby zakładać kiedy Holiday przestanie zabijać i dokładnie przygotował się na ten moment? A potem skąd Dent wiedział kiedy dokładnie przestanie zabijać Alberto (o ile w ogóle wiedział, że żyje)? 
Loeb kończy swoje kryminalne scenariusze rezygnując z logiki opowieści na rzecz elementu zaskoczenia.

Tak przy okazji. Nie czytałem Mrocznego Zwycięstwa. Czy tam też Loeb skopał zakończenie?

Natomiast co do domyślania się kto jest mordercą: W DH działa stara zasada - kogo opowieść stawia poza podejrzeniem a mógłby mieć jakiś motyw?
Spoiler: PokażUkryj
Takie pytanie dosyć szybko w centrum uwagi stawia żonę Denta. Nieco inaczej jest w przypadku Hush. Parę razy na forum pisano, że czytający odkrył szybko mordercę. Jakim cudem? Eliott dosyć wcześnie ląduje w kręgu podejrzanych, ale Loeb go w połowie historii uśmierca. Jak w takim razie ktoś może to czytać cały czas trafnie typując? Ta, jasne, tu mi rośnie kaktus.


PS.
Ja znacznie bardziej wolę DH od Husha, który wydaje mi się w większości tylko papką dla oczu... po części także z uwagi na niejednoznaczność tego pierwszego komiksu i pole do własnych interpretacji i teorii.
Też ogólnie wolę DH, ale początek Husha to taka przygodówka, choć prowadzona nadzwyczaj sprawnie. To czyni z niej przyjemną rozrywkę. Niestety nie mogę tego samego napisać o początku DH. Przed lekturą komiksu przeczytałem w internecie, że DH serwuje nam różne smaczki w postaci nawiązań do "Ojca chrzestnego" do wyłapania. Tymczasem żadnych subtelnych nawiązań tam nie widziałem tylko toporne bezczelne kalkowanie całych scen z filmu. Z tego powodu początek DH wręcz mnie odrzucał. Na szczęście Loeb po jakimś czasie zrezygnował z serwowania dalszych takich "subtelności".
« Ostatnia zmiana: Wt, 23 Czerwiec 2020, 23:42:41 wysłana przez bibliotekarz »
Batman returns
his books to the library

Offline michał81

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #713 dnia: Wt, 23 Czerwiec 2020, 23:44:12 »
Tak przy okazji. Nie czytałem Mrocznego Zwycięstwa. Czy tam też Loeb skopał zakończenie?
Nie. Tu jest cała zagadka kryminalna poprowadzona znacznie lepiej.

Offline R3wolw3rowi3c

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #714 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2020, 00:51:03 »
Proszę bardzo jakie cegiełki udało mi się ostatnio zdobyć :P




The Sinestro Corps War - Green Lantern #21-25, Green Lantern Corps #14-19, Green Lantern: Sinestro Corps Special #1, Tales of the Sinestro Corps: Paralax #1, Cyborg Superman #1, Superman Prime #1 and Ion #1   

Prelude to Blackest Night - Green Lantern #26-28 & 36-42, Final Crisis: Rage of the Red Lanterns #1, Green Lantern Corps #29-39

Blackest Night - Green Lantern #43-52, Blackest Night #0-8

Green Lantern: Brightest Day - Green Lantern #53-62, Green Lantern Corps #47-57

War of the Green Lanterns - Green Lantern #63-67, Green Lantern Corps #58-63, Green Lantern: Emerald Warriors (2010) 8-13, War of the Green Lanterns: Aftermath (2011) 1-2

52: Volume 1 - 52 #1-26

W związku z tym, że Eaglemoss skopał panoramę i strasznie "gryzła" ona w oczy, lekko zmodyfikowałem Green Lanterna :D

Oryginał


Po modyfikacji

Online Bazyliszek

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #715 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2020, 15:37:40 »
@UP
Noooo stary jak ty mie zaimponowałeś w tej chwili - masz u mnie respekt na dzielni. Ehhh - jakbym miał hajs i czas i brak zaległości po polsku, to też bym sobie rozważył sprowadzenie brytyjskich Eaglemossów. Bo 52 od Egmontu to za Chiny Ludowe się nie doczekamy. Taki z nich monopolista DCkowy w Polsce. Ale za to mamy kolejny Year One - super  :-\

Offline death_bird

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #716 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2020, 16:33:02 »
Spoiler: PokażUkryj
Parę razy na forum pisano, że czytający odkrył szybko mordercę. Jakim cudem? Eliott dosyć wcześnie ląduje w kręgu podejrzanych, ale Loeb go w połowie historii uśmierca. Jak w takim razie ktoś może to czytać cały czas trafnie typując? Ta, jasne, tu mi rośnie kaktus.

Jedno słowo:
Spoiler: PokażUkryj
retrospekcje.

To było w zasadzie wskazanie winnego palcem. Choć z drugiej strony przyznaję, że gdy komiks miał premierę to nie musiało być aż tak widoczne (sam wyłapałem to na bazie
Spoiler: PokażUkryj
"Zimowy żołnierz" gdzie wykorzystano ten sam chwyt, a który to komiks czytałem wcześniej
).
Inna sprawa, że motyw z
Spoiler: PokażUkryj
wisiorkiem, który miał odwrócić uwagę był ostatecznie (znowu) nielogiczny. Elliot matki nienawidził, ale do pamiątki podchodził niemal jak do relikwii?
Jak rozumiem potrzebę mylenia tropów tak trochę to pozbawione sensu.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Maragast

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #717 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2020, 16:33:20 »
No ale masz też cudowny Doom Patrol i za chwilę będziesz miał Animal Mane Morrisona (tylko niech nikt nie piszę, że to nie DC tylko Vertigo bo Vertigo należy do DC i zresztą te komiksy mają logo DC) oraz Swamp Thinga Snydera, komiksy od Mignoli (czy jak tam się to pisze) i regularne komiksy z Black Label). No i jeszcze Hitman.

Jeszcze mało?

Online xanar

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #718 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2020, 16:37:39 »
Mało, nie wydają tego co JA chce  :) tylko jakieś inne rzeczy  :), zresztą 8azyl myśli podobnie  :)
Twój komiks jest lepszy niż mój

JanT

  • Gość
Odp: Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics
« Odpowiedź #719 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2020, 19:29:20 »
(tylko niech nikt nie piszę, że to nie DC tylko Vertigo bo Vertigo należy do DC i zresztą te komiksy mają logo DC)
Ale to nie DC tylko Vertigo :) To przeszło do Vertigo bo było czymś więcej i choćby z tego powodu nie jest to zwykłe DC. Inna linia i skierowana raczej do innych odbiorców niż typowe DC. Naprawdę tak trudno zobaczyć różnicę? :)