Ale to część trylogii. Kurczę a tomu Final Crisis z Legionem już nie dostaniemy - smuteczek. Bardzo fajna historia. Tak ogólnie lubię te motywy czerwonego słońca. Frank rysuje trochę dilonowato (jak w Helblazerze) ale da się przeżyć.
Też nie mam nagłówków przy zapowiedziach. Ostała się tylko duża cyfra 6, tam gdzie miało być tom 76.
Jak jest teraz o połowę mniej Kolekcji, to te pozostające tomy bardziej się docenia. Chlip.