Niby jest to logiczne, bo imprint nie miał od dłuższego czasu niczego do zaoferowania i był cieniem samego siebie (zakończone w 2015 "Fables" to chyba ostatni większy sukces?)... Ale z drugiej strony to imprint bardzo ważny, wręcz legendarny, jeden z największych skarbów jakie ma DC Comics i powinni o niego walczyć za wszelką cenę.
Uważam, że ta decyzja jest błędem. Wydawnictwo powinno stanąć na głowie, aby odbudować markę Vertigo, a nie ją zamykać tylko dlatego, że od dłuższego czasu nie mieli udanej serii... Trzeba było ją znaleźć, stworzyć, zaoferować jednemu z topowych scenarzystów mega-deal, cokolwiek. Sandman Universe było dobrą szansą ku odrodzeniu, ale zbyt lajtowo do tego podeszli. Ogólnie smutek.
Widać jak na dłoni, że to Karen Berger stała za klimatem tego wydawnictwa - uruchomione jakiś czas temu Berger Books przywraca trochę klimat dawnego Vertigo, nie to samo, ale przynajmniej są to tytuły, z którymi człowiek ma ochotę się zapoznać. Bez niej? Jest jak widać.
Co teraz z seriami Vertigo? Przejdą do DC (Black Label?), będą dalej wydawane tak samo? Jak to wpłynie na sprawy?
Odnoszę wrażenie, że DC Comics ostatnimi czasy za bardzo się szamocze w poszukiwaniu dobrej passy, a wychodzą z tego coraz głupsze decyzje.