Autor Wątek: Uniwersum DC  (Przeczytany 80252 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #120 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 14:11:22 »
Cytuj
wszystko co mozna bylo opowiedziec o superbohaterach zoatalo juz opowiedziane

:D

  Na początku XX wieku jakiś znany oszołom, nie pamiętam z nazwiska powiedział, że urzędy patentowe można już zamknąć, bo ludzkość wszystko już wymyśliła. Teraz po 100 latach, największego skoku w przód w dziejach ludzkości, powtarzasz dokładnie to samo. Jedna z podstawowych zasad praktycznie każdej metodologii w dziedzinie wynalazczości, mówi o tym, że nowy wynalazek wcale nie musi być zupełnie nowy a wystarczy dla znanej rzeczy znaleźć zupełnie nowy obszar. Literatury to też się raczej dotyczy. Piosenki też już wszystkie zagrali?
  Mnie osobiście średnio interesuje czy właściciel będzie nowy czy stary, aby tylko nie był to Marvel. Nie mam ochoty czytać Batman & Spiderman czy Superman vs Thanos.

Offline death_bird

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #121 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 14:36:53 »
Trudno jest mi uwierzyć w mentalny przewrót kopernikański w takiej dziedzinie jak "Batman" czy "Superman".
To trochę tak jakby przewidywać, że "harlequiny" ewoluują w coś zupełnie niespotykanego.
A tymczasem nawet jeżeli za 50 lat będą opisywać romans w świecie cyborgów to jednak podejrzewam, że szkielet tych historii pewnie pozostanie niezmienny.

Podążając zaś jeszcze za myślą, którą wyartykułował Szekak: sam mam nadzieję, że DC (którego ostatnio czytam tak jakby więcej niż Marvela co jest dla mnie lekkim zaskoczeniem) padnie na twarz i zostanie rozszarpane pomiędzy innych graczy, którzy rzucą się do wyrywania pomiędzy sobą kanonicznych postaci.
A powód tej mojej nadziei jest banalnie prosty: życzyłbym sobie żeby wściekli fani przejrzeli na oczy i skoczyli do gardeł cwaniakom, którzy przerobili komiksy w niestrawną, ideologiczną papkę, rozpędzając ich na cztery wiatry.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #122 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 14:50:01 »
  Porównanie, niespecjalnie do końca trafne Harlequin jest bardzo konkretną formą literatury, skierowaną do bardzo konkretnej grupy odbiorców. Komiksy superhero czytają ludzie w wieku od lat 5 do 105 niezależnie od tego czy są mężczyznami, kobietami, obojnakami, czarnymi, żółtymi, zielonymi, hetero, homo, jednoocy lub jednonodzy. Jasne "core'owe" superhero dalej będzie o kobietach i mężczyznach poubieranych w spandeks i bijących się z pomocą nadludzkich zdolności z mądrzejszych bądź głupszych powodów. Natomiast, możliwości rozrostu bocznych gałęzi od głównego pnia się nieporównywalnie większe. To co zrobił Disney w przypadku WandaVision (przynajmniej dwóch pierwszych odcinków które widziałem) to jest novum w tym gatunku. To co napisał Tom King w "Visionie" mimo, że wykorzystał w tym znane motywy i środki wyrazu, dało kompletnie nową jakość (i nie, nie jest to żadna dekonstrukcja superbohatera jakich wcześniej było setki, jak niektórzy tu twierdzą). Jeszcze sporo zostało do odkrycia.

Offline death_bird

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #123 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 15:49:50 »
Pytanie czy eksperymenty są w stanie zmienić istotę gatunku.
Dlatego właśnie jako porównania użyłem romansideł, które są skrobane od wieków. I wżdy kręcą się wokół tego samego.
Nie da się napisać, że dalszych eksperymentów z formą/treścią w ramach SH nie będzie, bo przecież to wszystko "żyje", ale czy należy spodziewać się zwrotu o przysłowiowe 180 stopni? Trudno powiedzieć.
I to mimo iż widać wyraźną różnicę między latami 60-tymi, 90-tymi i dwutysięcznymi czy chwilą obecną.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Pan M

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #124 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 15:52:21 »
Nie mówiąc o tym, że sh przez comics code authority musiało iść pod prąd, żeby ratować gatunek przed upadłością dużo wcześniej. Konwencja telenoweli to też jedno, ale superhero przyciągało  jednak dużo utalentowanych twórców. Moore, Clermont, Waid, Ellis, Milligan, Loeb, Ennis, Wolfman to nie są w ciemię bici goście.

Rozumiem sugestie, do romansideł przez naturę powtarzalności gatunku, pewnego rodzaju tasiemca, ale wydaje mi się, że to też nie do końca oddaje zjawisko sh, co najwyżej ukazuje jeden jego z ważniejszych aspektów.

Rozumiem niski rodowód samego komiksu superhero, ale to nie znaczy, że sam komiks superhero jest z gruntu skazany na płyciznę i mieliznę. Dużo ludzi- nie pije absolutnie teraz do ciebie death bird- traktuje superhero jak jakiś monolit, a przecież takim całe zjawisko wcale nie jest. To komiksy pokroju One More Day, ale też takie historie jak Weapon X.
« Ostatnia zmiana: Nd, 21 Luty 2021, 15:59:07 wysłana przez Pan M »

Offline death_bird

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #125 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 16:07:00 »
Stąd moje stwierdzenie nt różnic gatunku względem kolejnych dekad.
Przy czym (pozostając cały czas w obrębie SH spod szyldów dwóch najpopularniejszych wydawnictw) perełki takie jak "Weapon X" to są wyjątki a nie standard. I tak chyba jest cały czas - na jedną historię wybitną przypada kilkadziesiąt pisanych od metra.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #126 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 16:31:44 »
  Ja nic nie mówiłem o zmianie istoty gatunku o 180 stopni, tylko o absurdalnym stwierdzeniu że "wszystko już napisano".

Offline death_bird

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #127 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 16:36:21 »
Ale czy tak naprawdę to nie jest tożsame ze sobą?
Co rusz czytamy gdzieś narzekania, że ta czy inna seria zjada własny ogon.
Jak można z tego wyjść bez zmiany podstawowych założeń?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Moreroms

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #128 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 17:23:03 »
Coś jak Permulter czy kto tam przejął Marvela w latach 90-tych. Czyżby wreszcie dopadło to też DC?
Kurczę, a tak się cieszyłem, gdy zrezygnowali z monopolu Diamonda. Jednak nie za bardzo widać im to wyszło na zdrowie. Szkoda.
Bazyl, a jaką Tobie robi różnicę z usług jakiego dystrybutora korzystają, jak przecież nie kupujesz po angielsku?

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #129 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 17:46:28 »
Cytuj
Ale czy tak naprawdę to nie jest tożsame ze sobą?
Co rusz czytamy gdzieś narzekania, że ta czy inna seria zjada własny ogon.
Jak można z tego wyjść bez zmiany podstawowych założeń?

  No podstawowym założeniem, że ma być o superbohaterach i tyle powinno wystarczyć. A ograniczeniem tak naprawdę są oczekiwania, ludzie narzekają i sami nie wiedzą na co tak naprawdę chyba na średnią jakość wydawanych serii. Większość ludzi kupujących superhero oczekuje jednak komiksów o bijących się ludzikach. Miejsce na eksperymenty to raczej mniej popularne tytuły lub mini-serie.

Offline Pan M

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #130 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 20:12:38 »
  No podstawowym założeniem, że ma być o superbohaterach i tyle powinno wystarczyć. A ograniczeniem tak naprawdę są oczekiwania, ludzie narzekają i sami nie wiedzą na co tak naprawdę chyba na średnią jakość wydawanych serii. Większość ludzi kupujących superhero oczekuje jednak komiksów o bijących się ludzikach. Miejsce na eksperymenty to raczej mniej popularne tytuły lub mini-serie.

Te standardy to prawda, ale z drugiej strony ludzie doceniają to  co jakoś się wyróżnia. Tutaj bym po prostu stawiał na mocne nazwiska, dobrych scenarzystów i konsekwentnie realizowaną wizję. To, że faktycznie dużo dobrego wychodziło w mini seriach, najbardziej widać na przykładzie różnych alternatywnych wariacji.

"Kingdome Come", "New Frontier", "The Dark Knight Returns", "Red Son" to jedne z najlepszych rzeczy, w dorobku DC ale też świetne komiksy w ogóle. Inne rozwiązanie to robienie rzeczy, które śmiało można zmieścić w głównej linii czasowej, ale z bardzo restrykcyjnym trzymaniem się ram danej postaci, jak Moon Knigth w Marvel Now. Nie sugeruje tutaj całkowitej rezygnacji z eventów, bo te też mogą być dobre, wszystko zależy od twórców.

Jak zauważyłeś komiksy sh są czytane przez tak zróżnicowane grupy, że to zależy tak naprawdę czego ta konkretna oczekuje. Od dzieciaka  w wieku 10 lat raczej bym nie oczekiwał sięgania po rzeczy pokroju "Black Orchid" Gaimana, czy "Mister Miracel'a" Kinga a tym bardziej tego, że mu się to spodoba.

Są też rzeczy adresowane niby uniwersalnie, ale najlepiej trafiające do  dzieciaków, nastolatków jak "Ms. Marvel" z Marvel Now. Trudno tutaj ustalić jakaś monolityczną grupę, a klepanie po prostu komiksów gdzie herosi okładają się po gębach ze złoczyńcami i liczenie, że jakoś to będzie to nie jest imo droga w dobrym kierunku.

Odpowiedz wydaje się dużo bardziej złożona i nie mają jej raczej ludzie, którzy po prostu lubią czasem poczytać jak Baman łapie Jokera ani zażarci przeciwnicy gatunku.

BTW Te wieści  o wykupie DC przez bliżej nieokreślonych "fanów" są imo niepokojące. To, że ideolo w jedną stronę za bardzo atakuje komiksy to jedno, ale pytanie co ci osobnicy maja w ogóle do zaoferowania. Bo ja bym bał się ciągłego fanserwisu ze strony takich jegomości.

« Ostatnia zmiana: Nd, 21 Luty 2021, 20:16:15 wysłana przez Pan M »

sum41

  • Gość
Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #131 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 20:19:04 »
:D

  Na początku XX wieku jakiś znany oszołom, nie pamiętam z nazwiska powiedział, że urzędy patentowe można już zamknąć, bo ludzkość wszystko już wymyśliła. Teraz po 100 latach, największego skoku w przód w dziejach ludzkości, powtarzasz dokładnie to samo. Jedna z podstawowych zasad praktycznie każdej metodologii w dziedzinie wynalazczości, mówi o tym, że nowy wynalazek wcale nie musi być zupełnie nowy a wystarczy dla znanej rzeczy znaleźć zupełnie nowy obszar. Literatury to też się raczej dotyczy. Piosenki też już wszystkie zagrali?
  Mnie osobiście średnio interesuje czy właściciel będzie nowy czy stary, aby tylko nie był to Marvel. Nie mam ochoty czytać Batman & Spiderman czy Superman vs Thanos.



Gdzies czytalem ze z prawami/patentami na Myszke Miki oraz Supermana to juz robia delikatne walki bo lata patentu juz minely i powinno byc w domenie publicznej.

Offline michał81

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #132 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 20:25:54 »
W Stanach na pewno wystarczy zastrzec nazwę jako znak towarowy, aby tytułu nie mógł użyć nikt inny. Tak jest z Conanem czy też Kapitan Marvel. Masz natomiast rację, że Disney wpływał na przedłużenie czasu na przejście prawa autorskich do domeny publicznej odnośnie Myszy, przy okazji ratując też Supermana. Zresztą Supermana DC używa na specjalnych prawach od rodziny Siegela. To wszystko jest tam bardziej jeszcze prawnie złożone niż się nam wydaje.
« Ostatnia zmiana: Nd, 21 Luty 2021, 21:40:00 wysłana przez michał81 »

Offline Pan M

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #133 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 20:34:38 »

Gdzies czytalem ze z prawami/patentami na Myszke Miki oraz Supermana to juz robia delikatne walki bo lata patentu juz minely i powinno byc w domenie publicznej.

Zródło rewelacji? Nie jestem specjalistą co do praw, ale to nie jest tak, że póki dycha koncern, który ma prawa do danej postaci, marki, to ona należy do niego.

Poza tym w sieci pierwsze co się rzuca w oczy to "In a 1975 contract, DC Comics agreed to pay the Superman co-creators $20,000 annually, along with other benefits, in exchange for the co-creators' acknowledgment that DC Comics is the sole owner of the rights to the Superman copyright"

Znalazłem też coś takiego https://booklips.pl/newsy/corka-tworcy-supermana-walczy-o-odzyskanie-praw-do-postaci/

BTW Cała sytuacja to niezły chichot historii. Same DC przecież sobie przejmowało postaci od zupełnie innych wydawców. Shazam to oryginalnie postać  Fawcett Comics, Question, Captain Atom, którymi zresztą inspirowani byli Watchmen to była własność Charlton Comics.
« Ostatnia zmiana: Nd, 21 Luty 2021, 20:40:46 wysłana przez Pan M »

Odp: Uniwersum DC
« Odpowiedź #134 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 20:39:02 »
Cytuj
Te standardy to prawda, ale z drugiej strony ludzie doceniają to  co jakoś się wyróżnia...

   Wiadomo że racja, nie wiem czy dla wszystkich, ale dla mnie są to oczywistości. ja tylko polemizowałem z dosyć dziwnym zdaniem Szekaka, że wszystko już napisano.

Cytuj
Gdzies czytalem ze z prawami/patentami na Myszke Miki oraz Supermana to juz robia delikatne walki

   ja trochę nie o tym, ale to interesujący temat.

Cytuj
...używa na specjalnych prawach od rodziny Siegela...

   Jak coś słyszę o "specjalnych" prawach to zawsze mam skojarzenia z jakimś wałkiem.