No podstawowym założeniem, że ma być o superbohaterach i tyle powinno wystarczyć. A ograniczeniem tak naprawdę są oczekiwania, ludzie narzekają i sami nie wiedzą na co tak naprawdę chyba na średnią jakość wydawanych serii. Większość ludzi kupujących superhero oczekuje jednak komiksów o bijących się ludzikach. Miejsce na eksperymenty to raczej mniej popularne tytuły lub mini-serie.
Te standardy to prawda, ale z drugiej strony ludzie doceniają to co jakoś się wyróżnia. Tutaj bym po prostu stawiał na mocne nazwiska, dobrych scenarzystów i konsekwentnie realizowaną wizję. To, że faktycznie dużo dobrego wychodziło w mini seriach, najbardziej widać na przykładzie różnych alternatywnych wariacji.
"Kingdome Come", "New Frontier", "The Dark Knight Returns", "Red Son" to jedne z najlepszych rzeczy, w dorobku DC ale też świetne komiksy w ogóle. Inne rozwiązanie to robienie rzeczy, które śmiało można zmieścić w głównej linii czasowej, ale z bardzo restrykcyjnym trzymaniem się ram danej postaci, jak Moon Knigth w Marvel Now. Nie sugeruje tutaj całkowitej rezygnacji z eventów, bo te też mogą być dobre, wszystko zależy od twórców.
Jak zauważyłeś komiksy sh są czytane przez tak zróżnicowane grupy, że to zależy tak naprawdę czego ta konkretna oczekuje. Od dzieciaka w wieku 10 lat raczej bym nie oczekiwał sięgania po rzeczy pokroju "Black Orchid" Gaimana, czy "Mister Miracel'a" Kinga a tym bardziej tego, że mu się to spodoba.
Są też rzeczy adresowane niby uniwersalnie, ale najlepiej trafiające do dzieciaków, nastolatków jak "Ms. Marvel" z Marvel Now. Trudno tutaj ustalić jakaś monolityczną grupę, a klepanie po prostu komiksów gdzie herosi okładają się po gębach ze złoczyńcami i liczenie, że jakoś to będzie to nie jest imo droga w dobrym kierunku.
Odpowiedz wydaje się dużo bardziej złożona i nie mają jej raczej ludzie, którzy po prostu lubią czasem poczytać jak Baman łapie Jokera ani zażarci przeciwnicy gatunku.
BTW Te wieści o wykupie DC przez bliżej nieokreślonych "fanów" są imo niepokojące. To, że ideolo w jedną stronę za bardzo atakuje komiksy to jedno, ale pytanie co ci osobnicy maja w ogóle do zaoferowania. Bo ja bym bał się ciągłego fanserwisu ze strony takich jegomości.