Premiera jest dziś, nie interesuje mnie kto skąd czerpie komiksy. Pytam, a nuż ktoś już czytał 
To ja zapytam, czy jest w ogóle na co czekać? W tym Uniwersum DC i tym co ewentualnie nastąpi po nim? Czy są obecnie jakieś regularne serie DC warte uwagi?
Ok, jestem po finale Dark Nights Death Metal oraz pierwszych Future States. Zacznę od końca. Serie Future State w ogóle mnie nie zainteresowały. Rozumiem, że to kolejna alternatywna wizja przyszłości, ale jakość bez szału. Nie będę sprawdzał kolejnych (chyba, że będzie jakieś dobre kiedyś na całość promo).
@ramirez82 nie wiem dokładnie o co pytasz. Czy masz na myśli serie z Future State? To odpowiadam ci, że wg mnie nie warto. Normalne serie wrócą w marcu po zakończeniu tego wydarzenia. Natomiast jeśli masz na myśli jeszcze nie wydane tomy z obecnie wychodzącego Uniwersum DC to:
- finał Flasha (nie wiem czy tu pisałem o tym, na pewno gdzieś na facebooku) jest wg mnie bardzo dobry i satysfakcjonujący, wyjaśnia też czemu Barry zachowywał się nieraz jak dupek i naprawia to co zrobiono w Kryzysie Superbohaterów z Wallym, nie będę spoilerował (choć może to już zrobiłem), tak czy inaczej finalnie run Williamson uważam, za całkiem dobry, nie sprawdzałem kolejnych zeszytów (po za jednym związanym z Endless Winter)
- Superman i Action Comics Bendisa - powiem tak, eeee ujdzie, finalnie Action Comics podobało mi się lepiej, choć rysunki Romity to jest totalna porażka, na koniec jest chwytający za serducho "reunion" rodziny eSa, wątki teoretycznie zamknięte, ale promocyjna grafika sugeruje, że będą kontynuowane w Infinite Frontier, natomiast Superman wg mnie jest totalnie o niczym, wygląda to tak jakby Bendisowi nie chciało się tej serii pisać, z ciekawostek postacie z pisanego i zamkniętego Young Justice zaliczają epizod w Action Comics
- Detective Comics tu już część mamy, jest sporo narzekania na Tomasiego, wg mnie niesłusznie, rozkręca się, wadą (a może zaletą) jest to, że każdy story arc to tak naprawdę oddzielna historia, finał pokazuje odejście Damiana od roli Robina i tu ma być dalszy w Infinite Frontier, ale nie wiem czy to będzie w DC, czy też dostanie serię solową, ale
finalny napis: "The Adventure od Damian, Mayor Nakano, Bruce and more will coming in 2021". Nakano zostanie burmistrzem Gotham, więc będzie chyba mieć to znaczenie w przyszłości serii.
- Batman - City of Bane to jest gówno, nie wiem czemu Egmont zwleka z wydanie tego i przejściem do Batmana Tyniona, początek jest taki sobie, ale jak już się rozkręca to Joker War wg mnie jest satysfakcjonująca lekturą, debiut Punch - to jest psychopatka, przy niej HQ jest niegroźną wariatką, jeśli komuś brakuje HQ to ma ona tu sporą rolę w serii, po Joker War jest nowy status que dla Batgirl, Jokera a także firmy Wayne'a, Tynion ma pisać dalej serię w Infinite Frontier, przy czym już zaczął wątki, które mają być kontynuowane pod brandingiem IF, co nawet pokazane jest na grafice promocyjnej
Stąd wynika cały powyższy spór z JanemT, bo ja doczytałem do końca co wyszło i ewidentnie będzie ciąg dalszy na tym co już zbudowano w obecnie wychodzących zeszytach, nie będzie, jakiegoś punktu startowego, dla nowego czytelnika w zeszytach z logiem IF
- Wonder Woman, tu będzie musiał się wypowiedź ktoś inny, bo nie czytałem
- Liga Sprawiedliwości + Dark Nights: Death Metal - wprowadzeniem do DM jest to co napisałem
tu. I bez tego może być ciężko, jeśli ktoś będzie chciał przeczytać sam DM. To jest taki Kryzys (tak, jak inne Kryzysy DC), a finalnie anty-Kryzys (w spoilerze wyjaśniam dlaczego). Seria nie skupia się wbrew pozorom na Batmanie, ale bardziej na Trójcy, ale i tak główne skrzypce gra tu Wonder Woman. (Jeśli w polskim tytule pojawi się słowo Batman to będzie trochę mylące). Po wydarzeniach z Doom War, ziemia będzie wyglądać jak "post-apokaliptyczna kraina fantasy". Mamy tu klasyczne zagrożenie, które ma zniszczyć świat i tylko zjednoczone siły wszystkich bohaterów i złoczyńców mogą je powstrzymać. Dzieje się dużo z finalnym epickim naparzaniem na koniec.
W finale zostaje utworzone omiwersum, nie ma już 52 ziem, tylko ich nieskończona ilość. Wszyscy, którzy polegli w finalnej bitwie zostają przywróceni do życia, a także inne postacie, które zginęły wcześniej (obstawiam, że za moment zobaczymy żyjącego Arsenala). Dodatkowo wszystko co się wydarzyło od początku powstania świata DC to się wydarzyło. Można to rozumieć, że wszystkie historię są kanoniczne. Świat został odbudowany i rozszerzony.
W przypadku Ligii zaznaczę, że nie czytałem zeszytów po runie Syndera, tylko te wchodzące w skład Death Metal, one bardziej służą do budowy tego nowego świata, niż popychają akcję do przodu. Dla fanów Lobo dodam, że Ważniak będzie miał kilka kluczowych momentów. Death Metal jest zdecydowanie dla osób, którym podobał się Batman Metal i który zapoczątkował tą historię. Jest sporo szaleństwa w tej historii i pewnie spora cześć osób będzie narzekać. I usytuowanie chronologiczne Dark Nights w świecie DC może być kłopotliwe (ale to są rozważania do innego posta, na kiedyś).
i jeszcze coś na koniec
- Endless Winter - klasyczny crossover kilku tytułów, naukowcy przez przypadek uwalniają prastare zło, które sprowadza zimę na cały świat, Liga musi się zjednoczyć, aby go pokonać, dołącza do niej Swamp Thing, Hipolita oraz Black Adam, jest kilka zwrotów akcji, ale finalnie jest to prosta historia bez udziwnień jak Death Metal i przyjemnie się czyta.