Autor Wątek: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)  (Przeczytany 4576 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline R~Q

Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« dnia: Pn, 21 Październik 2019, 20:11:23 »
Jakie jest wasze zdanie o największym innym niż 616 i, być może, najlepszym uniwersum Marvela?

W trakcie kilku dekad historii Marvela powstało wiele alternatywnych uniwersów. 2099, M2, Marvel Noir, House of M... ale tylko jedno, w mojej opinii, zasłużyło na miano prawdziwie równoległego i równoprawnego uniwersum do tego "głównego". Jest to uniwersum Ultimate.

Przez 15 lat wyszło wiele ongoingów, miniserii i one-shotów. Co warto wspomnieć, równocześnie ukazywało się maksymalnie kilka serii, więc było to jak najbardziej do ogarnięcia. Od roku 2000 do wielkiego eventu Ultimatum w 2009 wychodziły tylko 3 ongoingi (Spider-Man, X-Men i Fantastic Four) i trochę miniserii, z czego głównymi były 3 odcinki Ultimates. Po 2009 Ultimate Marvel to z kolei już głównie miniserie, z krótszymi już ongoingami uzupełniającymi to.

Całkowity reset i umieszczenie we współczesności takich postaci jak Spider-Man czy X-Men był zdecydowanym sukcesem. Jest to wielkie dzieło, różnie ocenianych obecnie, autorów, głównie B. M. Bendisa, M. Bagleya, B. Hitcha i M. Millara. Uniwersum Ultimate, szczególnie na początku, było też dość "krawędziowe" ("edgy") w porównaniu z 616. Szczególnie Millar lubował się w robieniu sk****synów z bohaterów i zadawaniu im cierpienia i poddawaniu ich niesprawiedliwościom. Jednak wpisywało się to w ducha epoki. Do tego wszystkie dziewczyny miały krótkie koszulki, low-cut pants i kolczyki w pępkach. Obecność Busha, Cheneya i Rumsfelda też dodawała smaczku.

Dla mnie dobre jest też to, że to zamknięte uniwersum z w miarę niewielką liczbą serii do czytania. Osobiście zacząłem czytać Ultimate Marvel w styczniu tego roku (bardzo dbając o kolejność, a wybrałem sobie tę: https://community.cbr.com/showthread.php?659-Ultimate-Marvel&p=35710&viewfull=1#post35710) i właśnie doszedłem do Ultimatum. Co ciekawe, do Ultimatum prowadzi równo 100 story arców.

Swoje zdanie na temat poszczególnych serii jeszcze napiszę. Na razie pytam co wy sądzicie. Jest tu ktoś, kto, podobnie jak ja, przeglądowo przeczytał WSZYSTKO? Ja właśnie czytam Ultimatum. Proszę używajcie opcji spoiler!

Dorzucę jeszcze loga poszczególnych serii dla przypomnienia:





Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #1 dnia: Pn, 21 Październik 2019, 21:02:35 »
Wszystkich serii nie czytałem, ale udało mi się przejść przez całych Ultimate X-men - i było to całkiem przyjemne doświadczenie. Fajnie to zresztą opisałeś - lata 00', spodnie z niskim stanem i kolczyki w pępkach :D Trzeba kupić ten klimat, ja osobiście kupuję i może to też miało wpływ na odbiór. Ogółem przyjemnie się czytało serie z tego uniwersum, jeśli chodzi o Marvelowe elseworldy to moje osobiste #2, zaraz po Ziemii 928 (uniwersum 2099). Aha, no i w ramach tej serii dostaliśmy moją ulubioną historię z Gambitem w roli głównej.

Po cichu wierzę że Mucha wyda to po sukcesie New X-men.

Offline wonap

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #2 dnia: Wt, 22 Październik 2019, 10:11:43 »
a nie predzej Egmont który wydaje Ultimate Spider-Man?;)

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #3 dnia: Wt, 22 Październik 2019, 11:03:41 »
a nie predzej Egmont który wydaje Ultimate Spider-Man?;)

Egmont dosyć zachowawczo podchodzi do mutantów, co zresztą było dyskutowane na forum. Puszczają masę średniaków z Marvel NOW! / NOW! 2.0, do tego pomału dłubią "kosmicznych" X-menów i wydają na potęgę Deadpoola. Wątpię żeby wchodzili w Ultimate X-men, liczącą 100 zeszytów historię sprzed dekady. Ale oczywiście bym nie pogardził.

Z drugiej strony Mucha wydaje niewiele mutantów, ale praktycznie same klasyczne historie. Nic rzecz jasna nie wskazuje żeby się zabierali za UXM, to po prostu moje pobożne życzenie ;).

Offline R~Q

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #4 dnia: Wt, 22 Październik 2019, 13:14:32 »
Ja już dawno straciłem nadzieję, że to, co chcę przeczytać kiedykolwiek zostanie u nas wydane i/lub będzie mnie na to stać, więc korzystam z tabletu i pomocy naszych przyjaciół ze Wschodu.

Offline gashu

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #5 dnia: Wt, 22 Październik 2019, 15:18:30 »
więc korzystam z tabletu i pomocy naszych przyjaciół ze Wschodu.

???
Jakaś rosyjska wersja Marvel Unlimited z polskimi tłumaczeniami?

Offline R~Q

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #6 dnia: Wt, 29 Październik 2019, 21:40:12 »
Przeczytałem Ultimatum. 100 story arców za mną. Wielkie wydarzenie, które miało zakończyć Ziemię 1610 odbyło się. Wiele bohaterów poginęło, ale nastaje nowy świt. Jestem zadowolony z lektury tych serii. Niestety zalety uniwersum, które wymieniłem występowały głównie na początku. Później poziom zdecydowanie spadł, jednak wciąż był zadowalający.

Ultimate X-Men
Najważniejsza dla mnie seria, bo lubię mutantów. Początek, czyli run Millara był ostrą jazdą. To wszystko, czym uniwersum się wyróżnia było właśnie tam. Krawędziowość, cierpienie, męczenie się psychiczne bohaterów, scenowo-punkowe dziewczyny, przegięcie itd. Mocne były motywy z
Spoiler: PokażUkryj
torturowaniem nastolatków w Weapon X
albo z
Spoiler: PokażUkryj
morderstwem Cyclopsa przez Wolverina, który w sumie osiągnął swój cel bo dobrał się do Marvel Girl xD
albo przepełniony złem i nienawiścią Magneto... Mocne. I fajne.

Run Vaughana jeszcze był ok. Niestety później zrobiło się słabo. Run Kirkmana to porażka... właściwie można go sobie całkiem odpuścić, bo... dzieją się w nim bardzo poważne i dramatyczne rzeczy na skalę kosmiczno-temporalną, ludzie giną, pojawiają się nowi, są wielkie zmiany w życiu mutantów... a na końcu Phoenix mocą Phoenix przywraca wszystko do status quo pro ante sprzed 20 zeszytów. Co za bzdura. No i to, co fajne w Ultimate, czyli trwałe śmierci, w drugiej połowie serii Ultimate X-Men zostało zarzucone... pełno osób poożywało w typowy komiksowy sposób, to było bardzo niefajne.

No i Jean po runie Millara zrobiła się z krótkowłosej 19-latki poważną kobietą. Ma długie włosy, nie ma kolczyków i jest normalna. To nie jest fajne.


Ultimate Fantastic Four
Ehhh i tu mam zagwozdkę jak to ocenić... przede wszystkim bardzo podoba mi się pomysł odświeżenia grupy, ich origin i osobowości i ogólnie lore. Fantastyczna Czwórka została bardzo dobrze odświeżona. Baxter Building, osoby wokół, to jest fajne. Jest dużo fajnych pomysłów. Np.: oni w ogóle nie podróżują w kosmos!... ale do innych wymiarów tak. Przypomina mi to Combine z Half-Life'a (potrafili przemieszczać się między wymiarami, ale po własnym kosmosie już nie bardzo). Właściwie we wszechświecie Ultimate nie ma za bardzo innych ras poza ludźmi... no z wyjątkiem
Spoiler: PokażUkryj
Gah Lak Tusa i tej rasy Silver Searchera
. Za to w innych wymiarach jest i Thanos, i inne potworki.

Pomysł z Victorem Van Damme, cosmic cube, Silver Searcherem (tak!), depresją Bena, dziwnym związkiem Reeda i Sue też świetny.

Szkoda tylko, że realizacja zawiodła. Sam ogólny zarys fabuły wszystkich story arców jest, jak napisałem, dobry. Ale dokładny scenariusz nie jest wysokiej jakości. Historie często są mało zrozumiałe, rzeczy się dzieją bez sensu, czytanie męczy. Szkoda. Największą katastrofą jest trylogia Gah Lak Tusa (super pomysł na tę wersję Galaktusa, ale realizacja...), Ultimate Power (co to w ogóle za bzdura) oraz obleśne rysunki Grega Landa.


cdn.

Offline R~Q

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #7 dnia: Nd, 03 Listopad 2019, 18:37:16 »
Ultimate Spider-Man

To jest super. Cały czas trzyma równy poziom. Nareszcie nastolatkowie wyglądający jak nastolatkowie. I zachowujący się jak nastolatkowie, ale nie są jakimiś debilami. Czuć realizm w zachowaniach. Ciekawe skąd 30-paro letni Bendis tak się nauczył wczuwać w mózgi nastolatków i nastolatek... Ale jest ok. Dialogi nie są typowym superbohaterskim shitem, ale bardziej nastolatkowym shitem.

Fabularnie:
Wszyscy villaini i inni bohaterowie są dostosowani do uniwersum. Są podobni do swoich wersji z 616, ale lekko zmodyfikowani. Fajny jest Dr Strange. Straszny jest Deadpool. Trochę niewykorzystani są Iron Fist, Shang Chi itd. ale w sumie to może dobrze, mają być poboczni. Geneza Venoma i Carnage'a - bardzo duże cierpienie, także psychiczne. Podobno cały run aż do Ultimatum dzieje się w ciągu pół roku. To ma sens - inaczej Peter naprawdę zacząłby wariować. Przez parę miesięcy można się jeszcze emocjonalnie odcinać od tego wszystkiego, ale dłużej nie. Wiem, że wkrótce przede mną Śmierć Spider-Mana. Lepsze to, niż gdyby miał się stać villainem. Fury to dupek, ale ma rację nie ufając Peterowi.

Wydaje mi się, że naciskali na Bendisa, by zrobił swoją wersję Clone Saga. Podoba mi się Jessica Drew z tej wersji. Nieźle pokręcony origin i niezła faza. Co zrobili z Gwen - comic book death - niefajne.

Bardzo podobał mi się motyw
Spoiler: PokażUkryj
że z Kitty Pryde ze sobą "chodzili" ale zarówno on, jak i ona, jak i Mary Jane są typowymi nastolatkami, które nie wiedzą, czego chcą i wyszło jak wyszło xD


Bendis rozwleka historie na wiele stron i zeszytów. Jakbym miał kupować zeszyt co miesiąc, to chyba coś by mnie strzeliło. Ale mając wszystko już gotowe, czytało się świetnie. 8) Czasami jedna rozmowa potrafi trwać cały zeszyt, a uczniowie potrafią wymieniać znaczące spojrzenia (żadnych dialogów) przez parę stron. Pozwala to dobrze widzieć emocje. Jest fajne.

Rysunki Bagleya są przejrzyste i jasne. Ale: widać, że uczył się fachu w trakcie serii. W pierwszych zeszytach wszystkie kobiety oraz wszyscy faceci w średnim wieku mają identyczne twarze!!! i przez większość czasu robią "smug" miny. Wprowadza to zamieszanie. Później robi się lepiej. Immonen też daje radę. Na pewno Bendis musiał się na nowo uczyć współpracy, bo Immonen tak nie rozwleka akcji. Ale jego kanciaste rysunki też są świetne, zwłaszcza w połączeniu z błyszczącą, niepokojącą kolorystyką.

Seria jest mocno związana z pozostałymi. Nick Fury, F4 i X-Meni pojawiają się często. Zastanawiam się, jak można czytać U S-M bez równoczesnego czytania reszty uniwersum Ultimate??? Przecież pełno story arców jest wręcz wyjętych z kontekstu. No i ciekawe, jak Egmont wyda Ultimatum.

Offline John

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #8 dnia: Pn, 04 Listopad 2019, 15:12:10 »
Mutanci też dają radę po Ultimatum, Jean Grey ma ręce pełne roboty. Czytaj dalej, po Ultimatum to uniwersum nabrało drugiego oddechu, zarówno u Spider-Mana, jak i X-Menów. Nie wiem jak z Ultimates, bo nie było mi z nimi po drodze nigdy, kiedyś będzie do nadrobienia. Czytałem za to miniserie Ultimate Avengers gdzie Cap zmusił do "współpracy" Franka Castle'a, niezła. Potem chyba były w tej serii jakieś głupoty z wampirami i Hulkiem, który nie był zielony i był "oryginalnym Hulkiem". Polecam też miniserie w której pojawia się ich wersja Red Skulla... ciekawy wątek. Jak rozumiem czytałeś miniserie Ultimate Hulk vs Wolverine? Warto.

Czytałem od pierwszego do ostatniego zeszytu przygody Petera Parkera z Ultimate, oraz część Milesa Moralesa, ale jakoś przeczytałem wszystko od nowa, żeby sobie przypomnieć te relacje i dialogi. Morales jako Spider-Man podobał mi się bardziej w Ultimate jeśli mam być szczery, niż jego seria z 616 - ale znowu, ją też tylko z początku czytałem. W lore Milesa dobrze działa spóścizna po partwym Peterze, oraz występy postaci z jego życia, jak np. cudna wersja Gwen Stacy z Ultimate, jedyna jaką uznaje, bo nie oszukujmy się - oryginalna Gwen z 616 była nijaka i żadna. Do tego chciała wrobić Petera w cudze dziecko (jego największego wroga). Czytaj dalej, nadal dużo fajnych historii przed Tobą. Jeszcze nie skończyłeś tej przygody.

Offline R~Q

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #9 dnia: Cz, 05 Grudzień 2019, 23:08:32 »
Miniserie:

Ultimate Marvel Team-Up
Sympatyczne, każdy issue to spotkanie Spideya z jakimś bohaterem Marvela. Wprowadziło to np. Punishera (taki sam jak w 616), Dr Strange (fajny!), Daredevila czy w końcu Wolverina i FF. Z tym, że spotkanie z FF retconnęli potem całkiem, a z Wolverinem częściowo... Ale ogólnie dobry pomysł Bendisa.

Ultimate Daredevil & Elektra, Ultimate Elektra
Meh. Jest w porządku, ale Elektra
Spoiler: PokażUkryj
za łatwo robi się zła
i ogólnie nie maję te serie przełożenia na późniejsze spotkania z innymi bohaterami.

Ultimates 1
Pierwsza połowa (#1-6) - wypas. Komiks, który zrewolucjonizował Marvela i pozwolił Millarowi wybić się na supergwiazdę. Wiele elementów wizualnych zostało wykorzystanych później w MCU... Niestety tematyka nie. Wszyscy są s###wielami, w tym sam Cap. Jest przemoc domowa, przemoc psychiczna na incelu, bezlitosne modry i poświęcanie setek istnień w imie swoich celów. Polecam.

Druga połowa, wojna z Chitauri to nic ciekawego, do tego rysunki są o wiele bardziej niechlujne.

Ultimate War
Crossover X-Menów z Ultimates. Całkiem fajne. Millar pisał, rysunki też niepokojące. Pełno nienawiści w postaciach. Ultimates jawnymi rasistami. Brutalnie.

Ultimate Adventures
Pierwsze postacie stworzone wyłącznie dla uniwersum Ultimate. Niestety słabo wykorzystane no i zmarnowane, bo potencjał był, a historia jest nawet nieźle poprowadzona. Nie wykorzystano potem tych postaci ani historii bo "fanom" się nie podobało.

Ultimate Six
Niby crossover Ultimates i U S-M. Słabe. Octopus znowu ucieka, Fury znowu krzyczy? Słaba fabuła, niepasujące do tematu rysunki.

Ultimate Nightmare, Secret, Extinction, Vision
Pomysł na tutejszą wersję Galactusa i Vision super. Ale poprowadzenie fabuły słabe. Bardzo męczące serie... No i mocno przycichło potem w uniwersum o Gah Lak Tusie - a potencjał był.

Ultimates 2
już w ciągu dalszym. ;)

Offline R~Q

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #10 dnia: Pt, 08 Maj 2020, 12:44:42 »
Sorry, miałem pisać ciąg dalszy, ale od tamtego czasu już zapomniałem, co było w kolejnych seriach. xD Ultimates 2 jest jeszcze fajne, Ultimates 3 i Ultimatum nie bardzo, ale są Ważne, więc trzeba je przeczytać.

W międzyczasie: Egmont zapowiedział wydanie w październiku pierwszego tomu kultowej serii Ultimate X-Men! Bardzo polecam - Millar i Bendis jadą na ostro. Potrafi lekko przyszokować nawet w 2020.

Offline Voitas

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #11 dnia: Pt, 08 Maj 2020, 12:46:43 »
Czy to nie będzie dubel z WKKM i Dobry Komiks?

Offline R~Q

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #12 dnia: Pt, 08 Maj 2020, 13:27:09 »
Nie i częściowo.

PS duble z czegoś wydanego tak dawno, jak Dobry Komiks, nie liczą się jako duble.

Offline raskoks

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #13 dnia: Pt, 08 Maj 2020, 13:33:24 »
Kiedys zebralem vale ultimatum universe - i doczytalem wiekszosc serii do ultimatum. Wlasnie zabralem sie za reread calosci - wrzuce swoje przemyslenia :D

Offline Bazyliszek

Odp: Ultimate Marvel (Ziemia-1610)
« Odpowiedź #14 dnia: Pn, 11 Maj 2020, 16:28:24 »
Ultimate to zło. Niepotrzebnie kupuję tego Ultimate Spider-Mana, to Egmont pomyślał, że ludzie chcą więcej i wydał Ultimate X-Men. Kusi ale trochę szkoda na to kasy. Pytanie - ile tomów zbiorczych UXM jest przed Ultimatum?