Starego Ultimate nie ma od czasów „Secret Wars” Hickmana i w „Ultimate Invasion” jest to podstawą stworzenia nowego universum Ultimate.
Dokładnie. Stare Ultimate dawno już nie istnieje. Chyba, że właśnie np. ta historia je w jakiś sposób przywróci, chodź wątpię.Zakończenie Spider-Men II interpretowane jest jako przywrócenie Ultimate Universe. I chyba jeszcze w jakimś jednym komiksie było ujawnione, że to uniwersum wciąż istnieje.
Zakończenie Spider-Men II interpretowane jest jako przywrócenie Ultimate Universe. I chyba jeszcze w jakimś jednym komiksie było ujawnione, że to uniwersum wciąż istnieje.W „Ultimates” Ewinga dziejącym się w 616 do 616 trafia Cap, Hulk i Iron Man niby z Ultimate (ale równie dobrze to mogła być kolejna alternatywa). Poza Bendisem nikt nie pamięta o „Spider-Men” i w „Ultimate Invasion” Hickmana Maker wprost stwierdza do Milesa, że ich świata nie ma i chce go odbudować i pyta się go czy wraca z nim. Miles zostaje w 616 na własne życzenie. Cała koncepcja nowego „Ultimate” (ze zmienionym numerkiem rzeczywistości) jest taka, że Maker odtworzył świat Ultimate ALE ze swoją ingerencją i dlatego nowy Ultimate Spider-Man nie ma nic wspólnego z tamtym starym Ultimate Spider-Manem poza tym, że obaj są Peterami.
Wydaje mi się, że zamysłem Hickmana i samego Marvela podczas Secret Wars było stworzenie jednego uniwersum. Koncept jednak szybko upadł, bo i tak szybko dostaliśmy różne linie czasowe, alternatywne rzeczywistości, spider-verse itp.Przecież efektem „Secret Wars” było odrodzenie się multiverse i cała wyprawa F4 aby mapować nowe Ziemie.
Mi opcja zderzenia z 616 wydaje się mało prawdopodobna. To już było. Przywrócenie klasycznego Ultimate przywitałbym z otwartymi ramionami.Jaki sens ma podkopanie nowego Ultimate za pomocą starego Ultimate? Przecież to namieszać może tak, że zabije zainteresowanie czytelników tym obecnie wątło stojącym na rynku nowym Ultimate bo zrobi się chaos. Prędzej obstawiałbym zderzenie linii czasowych (teraźniejszości z przyszłością o której mowa w „Ultimate Invasion”).
Ok, odświeżyłem sobie serię Venom od Catesa i okazuje się, że miałem rację ;)A wystarczyło czytać przygody Milesa Moralesa po Secret Wars ;)
W Venom #26, który jest ostatnim występem Makera przed Ultimate Invasion
Ok, odświeżyłem sobie serię Venom od Catesa i okazuje się, że miałem rację ;)No nie do końca jest jak mówisz
W Venom #26, który jest ostatnim występem Makera przed Ultimate Invasion
A wystarczyło czytać przygody Milesa Moralesa po Secret Wars ;)Przeczytałem do końca run Bendisa i zacząłem tego całego Aladyna. Słabiutkie to jest.