Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Komiksy amerykańskie => Wątek zaczęty przez: Takesh w Pt, 16 Czerwiec 2023, 07:54:41
-
Joe nie mają swojego wątku, Transformers tylko z kolekcji, więc pora na ich własny wątek. Tym bardziej, że Robert Kirkman i jego Skybound zaczęło wydawać obie serie. Najpierw jako część nowej serii "Void rivals".
https://www.cbr.com/transformers-gi-joe-shared-energon-universe-skybound-hasbro/
https://www.cbr.com/transformers-gi-joe-energon-universe-robert-kirkman-interview/
Plus Larry Hama będzie kontynuował "G.I. Joe - A Real American Hero" od numeru 301. Czyli serię, która wydawał u nas kiedyś TM-SEMIC.
https://www.cbr.com/gi-joe-larry-hama-skybound-image-return/
Oby u nas ktoś kiedyś wreszcie wziął się za to jak trzeba. Materiały są, tylko czy wystarczy czytelników? Jest nowe filmowe otwarcie, może będzie crossover, więc chyba pora zaryzykować? Ja z pewnością kupię!
-
Jest nowe filmowe otwarcie, może będzie crossover, więc chyba pora zaryzykować? Ja z pewnością kupię!
Kto ma zaryzykować?
-
Każdy komiks to ryzyko. Mniejsze lub większe, ale zawsze. Bo niby hicior, a nie sprzeda się. Albo zaskoczy coś, co nie miało większych szans.
Dlatego użyłem takiego zwrotu.
-
Wiesz @Takeshi w tym wypadku zostaje tylko kupowanie wydań oryginalnych. Pierwsza sprawa to żaden mniejszy wydawca nie podejmie takiego ryzyka (no może Amber by się porwał na wydawanie tego). Druga to jest Image, co już rodzi duży problem.
-
Po słabej (ponoć) sprzedaży kolekcji, raczej wątpię aby ktoś wziął się za wydawanie TF u nas. Pewne osoby na forum twierdziły, że Amber zakupił swego czasu licencję na wydawanie komiksów tej marki z IDW, ale nic nie wydali. Chyba też stwierdzili że się nie opłaca, widząc jak sprzedają się żółwie ninja.
-
Nadzieja umiera ostatnia. Coś się dzieje, daję info na forum. Plus moje życzenie. Normalna praktyka na forum. A wydania oryginalne mam od dawna. A i tak z chęcią kupię kolejne, w tym po polsku. A co. Mogę 8)
Edit
Swoją drogą w latach 80-tych na tych kreskówkach uczyłem się angielskiego. Sobotnie i niedzielne poranki z Fun Factory na Sky One. Chyba 2 lub 3 godzinny blok z serialami. To były czasy... :'(
-
Ja też bym chciał aby ktoś u nas wydawał regularnie Transformers. Tak samo jak chciałbym epiki X-Men po polsku. Ale dałem sobie z tym spokój. Epiki kupuję po angielsku i po oryginały sięgnę pewnie w przypadku TF. Na razie po angielsku uzupełniam to, czego Hachette nie wydało u nas, czyli dalsze zeszyty Lost Light, event Revolution czy miniserię kończącą G1 Unicron.
-
Mi najbardziej brakuje kilku tomów A Real American Hero. X-Men Claremonta też uwielbiam i lata temu kupiłem trochę Essentiali. Patrząc na jakość tłumaczeń polskich Punktów zwrotnych, to chyba była najlepsza decyzja. A Essentiale ogólnie lubię za brak kolorów. O wiele lepiej wygląda kreska. Kiedyś to potrafili nieźle rysować. Nie wszyscy oczywiście. Tak wogóle to często wybieram świadomie czarnobiałe wersje zamiast kolorowych.
-
Po słabej (ponoć) sprzedaży kolekcji, raczej wątpię aby ktoś wziął się za wydawanie TF u nas. Pewne osoby na forum twierdziły, że Amber zakupił swego czasu licencję na wydawanie komiksów tej marki z IDW, ale nic nie wydali. Chyba też stwierdzili że się nie opłaca, widząc jak sprzedają się żółwie ninja.
Wiem, że powtarzam to jak zdarta płyta, ale do słabej sprzedaży TMNT przyczynił się głównie format wydania, który był jakimś nieśmieszny żartem. Ani to zeszytówki ani wydania zbiorcze. Najgorsze, że teraz pewnie po tych numerach, które odwaliła najpierw Fanta, a potem Amber porządnego wydania żółwi nie doczekamy się zbyt prędko.
-
Masz rację xardas. Sposób wydania TMNT to nieporozumienie. Najgorsze jest jednak to, że np. taki Sonic schodzi Amberowi chyba całkiem nieźle, a też jest wydawany w taki sposób. Może to ich utwierdzać w przekonaniu, że wybrali słuszny kierunek i o ile wejdą w jakieś nowe serie, to znowu w ten sposób.
-
(https://i.postimg.cc/K8Xb5Q2T/energon.png)
Odświeżam temat, skoro jak już pewnie większość wie z tematu wydawnictwa, Nagle Comics zapowiedziało wydawanie komiksów z tego uniwersum.
Z wikipedii:
(https://i.postimg.cc/0r18rC57/info-1.png)
https://en.wikipedia.org/wiki/Energon_Universe
Gdzie znajdziemy również informację, że w ramach uniwersum Energon ukazują się dwa ongoingi - Transformers i Void Rivals oraz cztery 5 zeszytowe serie - Duke, Cobra Commander, Scarlett, Destro.
Trailery:
-
Wydania zbiorcze Duke'a i Cobra Commandera mają "Vol. 1", więc zapowiada się, że będą kontynuacje. Ogólnie z całego Energon Universe najsłabszy jest tytuł Kirkmana czyli Void Rivals. Najmocniejszy tytuł to Transformers także dobrze, że pojawi się na naszym rynku.
Na ten moment czy trzeba czytać wszystko odpowiadam, że "nie" (Void Rivals można całkowicie olać) choć już widać, że losy G.I. Joe będą mocno splecione z Transformers i robią podwaliny pod jakiś crossover.
-
Wydania zbiorcze Duke'a i Cobra Commandera mają "Vol. 1", więc zapowiada się, że będą kontynuacje. Ogólnie z całego Energon Universe najsłabszy jest tytuł Kirkmana czyli Void Rivals. Najmocniejszy tytuł to Transformers także dobrze, że pojawi się na naszym rynku.
Na ten moment czy trzeba czytać wszystko odpowiadam, że "nie" (Void Rivals można całkowicie olać) choć już widać, że losy G.I. Joe będą mocno splecione z Transformers i robią podwaliny pod jakiś crossover.
Dobrze wiedzieć że można olać "Void Rivals" bo po opisie wydaje się najmniej interesującym tytułem. A co do vol1. na wydaniach zbiorczych to zastanawiam się czy nie zrobią tak że nadchodząca Scarlett i Destro będą oznaczone jako vol.2
-
Wątpię, za bardzo mieszałoby to u nowych czytelników. Raczej w przypadku postaci Duke'a i Commandera to będzie podejście jak u Mignoli (seria mini-serii). Natomiast liczę, że Scarlett i Destro skończą swoje przygody na pojedynczych tomach, bo ani scenarzyści nie są oszałamiający, ani nie potrzeba tylu serii o postaciach G.I. Joe biorąc pod uwagę, że zaraz pewnie odpalą ongoing o całej ekipie w ramach Energon Universe (a pewnie zaraz Storm Shadow i Snake Eyes dostaną własne mini).
-
Stało się. Optimus Prime jest złolem. Serio. Myślę, że tego raczej już nic nie zmieni. Megatron miał rację, to Autoboty są złe....
https://www.cbr.com/transformers-optimus-prime-car-theft-arrest/
-
Czy ktoś z forum czyta może na bieżąco Energon Universe? Muszę przyznać, że restart zachęcił mnie do śledzenie przygód na bieżąco ale mam spory problem z Void Rivals. O ile na początku byłem zaintrygowany, tak po 10 zeszytach czuję bezcelowość tej serii. Minimum dialogów, mało sie dzieje w poszczegółnych zeszytach, kreska też taka, że nie zawsze jest na co patrzeć.
Duke i CC byli naprawdę udanymi wprowadzeniami, Transformers też w miarę daje radę, ale VR, jak na kluczową serię dla tego uniwersum zwyczajnie mnie zawodzi... albo nie potrafię dostrzec głębi i geniuszu, który się tam skrywa.
-
Czy ktoś z forum czyta może na bieżąco Energon Universe?
Tak, ja.
Duke i CC byli naprawdę udanymi wprowadzeniami, Transformers też w miarę daje radę, ale VR, jak na kluczową serię dla tego uniwersum zwyczajnie mnie zawodzi... albo nie potrafię dostrzec głębi i geniuszu, który się tam skrywa.
Bo nie ma tam nic genialnego. Kirkman dawno już nie napisał mocnej serii. Weź to olej, bo szkoda czasu. Maksymalnie co może Kirkman zrobić to starać się zbudować dookoła tego crossover. Jedyne co na ten moment warto wiedzieć z Void Rivals to, że biologiczne istoty da się połączyć z technologią Cybertronu i podać im energon. Jak zrobią taki crossover to pewnie tak postawią Spike'a na nogi.
Jak dla mnie najlepsze tytuły z Energon Universe to Transformers i Duke. Cobra Commander mnie nie porwał, Scarlett jest nudna i jedynie Destro ma potencjał, ale tu szata graficzna jest przeciętna i szkoda, że nie odpowiada za nią Tom Reilly. Za to będzie odpowiadać za ilustracje serii G.I. Joe z Energon Universe, a skoro scenariusz będzie autorstwa Joshua Williamsona to będziemy mieć fajną kontynuację wątków z Duke'a.
-
może mi ktoś ładnie wyjaśnić ,skąd takie 2 różne ceny,bo za Chiny nie mogę sam połapać... premiera w listopadzie..dzięęki
-
SGN = Signed = podpisane przez Joshua Williamsona
-
dziękuję ;)
-
Transformers wyszło po polsku. Jak wrażenia z lektury? ;)
-
Ja dopiero po lekturze Void Rivals jestem, a Transformers pewnie w weekend przeczytam. W każdym razie VR czytało mi się zaskakująco dobrze, nawet pomimo tego, że scenariusz w znacznej części jest przewidywalny. No i fajne smaczki związane z TF zostały przemycone do komiksu.
-
Post pod postem, ale trochę czasu już minęło. Aktualnie jestem po lekturze Void Rivals, Transformers i Cobra Commander. Z tej trójki liczyłem najbardziej na TF, w końcu to chyba wielkie roboty, energon, czy technologia z Cybertronu winny być osią tego uniwersum. A tymczasem pierwszy tom oceniam słabo. Z jednej strony mamy trochę nawiązań do klasyki, znów rozbity statek Transformerów na naszej planecie czy brak energii (energonu)... z drugiej mamy sporo przemocy. I w sumie to mi najbardziej chyba w tym komiksie przeszkadzało. Niby to powinno być logiczne że jak wielkie, złe maszyny pojawią się na Ziemi to należy oczekiwać że będą rozgniatać ludzi. Ale jakoś tak mi to przeszkadzało. Kolejna rzecz - rysunki. W komiksie jest sporo akcji, generalnie dużo się dzieje, ale niestety czasami nie wiadomo co. No i fabuła... w ogóle mnie nie porwała. Nie wiem czy to przez te nawiązania do klasyki (bo to trochę odgrzewany kotlet), czy wspomnianą przemoc, ale nic mnie nie zaintrygowało i nie sprawiło że mam ochotę czytać kolejne tomy.
Co innego Void Rivals. Pierwszy tom VR czytało mi się naprawdę przyjemnie i czekam na więcej.
Co do Cobra Commander to wrażenia mam podobne jak przy TF. Też fabuła mnie nie porwała, też sporo przemocy i też średnie rysunki. Ot, taki średniak, ale raczej z tej dolnej półki.
Podsumowując, dla mnie raczej rozczarowanie póki co tym całym Energon Universe. Gdyby nie VR, to nie wiem czy nie zakończyłbym przygody z tym uniwersum po pierwszym tomie TF i CC.
-
A jak ten cały Energon Universe ma się do klasyki z lat 80-tych? Bo ktoś tu wspomniał o restarcie. Przyznam, że kusi mnie to z sentymentu, bo wychowałem się na takich rzeczach jak film animowany Transformers the movie z 1986 r. i ludziki G.I.Joe sprzedawane w sklepach z zabawkami. Do niedawna nie miałem nawet świadomości, że Transformers i G.I. Joe to jedno uniwersum ;) Czy to uniwersum po restarcie nawiązuje jakoś do tych tematów z lat 80 i 90? Jest szansa na obudzenie miłych wspomnień? Kreska w tych komiksach mnie nie zachęca, ale jeśli nadrobią fabułą to chyba się skuszę.
EDIT: dopiero po napisaniu posta przeczytałem informacje w wątku o Nagle Comics, ale w sumie tu powyżej pytam bardziej o subiektywne odczucia, więc zostawiam post :)
-
Czy to uniwersum po restarcie nawiązuje jakoś do tych tematów z lat 80 i 90?
Całe Energon Universe to zrestartowane universum, więc wszystko dzieje się od początku. W Transformers mamy pojawienie się na Ziemi Autobotów i Decepticonów oraz wojnę między nimi. Jest to zgrabnie napisany tytuł z nutką nostalgii i specyficzną, klimatyczną szatą graficzną. W przypadku G.I. Joe z Energon Universe tam skład jest dopiero po uformowaniu, ale według mnie lepiej sięgnąć po G.I. Joe American Hero, które można po prostu zacząć czytać odkąd pojawiło się w Image. Jest sporo akcji i mamy obecnie sam środek wojny domowej w Cobrze.
-
No i już mogę sam sobie odpowiedzieć na pytanie. Kupiłem te pierwsze tomy, przeczytałem i jestem bardzo zadowolony. Jak najbardziej uderzyło to w sentymentalne nuty. Kreska słaba, ale fabuła dobra, więc czekam z niecierpliwością na kolejne komiksy z EU. Na tę chwilę potwierdzam opinię wielu, że Void Rivals najlepsze.
-
Jest już dostępny pierwszy tom kompendium Transformerów. Zebrane THE TRANSFORMERS #1-46 i THE TRANSFORMERS: HEADMASTERS #1-4.
https://www.atomcomics.pl/pl/p/TRANSFORMERS-COMPENDIUM-TP-VOL-01/264230
https://azylkomiksu.pl/p/78/640724/transformers-compendium-vol-01-tp-9781534373679--tomy-image-.html
-
A niedługo rusza też zbiórka na zestaw w twardej oprawie.
https://www.kickstarter.com/projects/skyboundent/transformers-compendium-set?ref=2sj70x
-
Co do Compendium Transformers to ma ktoś może info czy będzie też w kolejnych tomach Marvel UK?
-
Oby nie, bo planowałem je kupić. Z tego powodu odbiłem się od kolekcji. Za to pierwszy tom ląduje w koszyku.
-
Skybound, Image and Hasbro proudly present all of the original THE TRANSFORMERS US and THE TRANSFORMERS UK comics
-
A to się da w ogóle czytać w miarę wygodnie? Ta ilość stron powala, a jak oglądałem na YouTube filmiki z G.I.Joe to tak średnio to wyglądało. Za grube.
-
Są gorsze (znaczy mniej wygodne) rzeczy do czytania. Tylko że to klejone i splashe kiepsko na tym wyglądają. Ale czytać się da, a przez miękką oprawę nie są aż takie ciężkie.
THE TRANSFORMERS UK comics
Ekhm, no cóż...
-
A to się da w ogóle czytać w miarę wygodnie? Ta ilość stron powala, a jak oglądałem na YouTube filmiki z G.I.Joe to tak średnio to wyglądało. Za grube.
Da się, mam ten pierwszy tom GI Joe. Wiadomo, że cienkie komiksy są wygodniejsze, ale na pewno nie jest źle. Przy pierwszych i ostatnich stronach trzeba coś podłożyć pod grubszą część, żeby się komiks sam nie zamykał. I ze względu na grubość czytanie na kolanach itp będzie toporniejsze.
-
No i mamy info z kickstartera:
https://www.kickstarter.com/projects/skyboundent/transformers-compendium-set
Wychodzi na to, że Compendium vol.1 , które jest zapowiedziane na chyba czerwiec tego roku będzie tą wersją z podziałem najpierw na Marvel US w 2 pierwszych tomach i Marvel UK w 3. i 4.
Pytanie do Was co sądzicie, lepiej jest czytać w takiej formie tj. rozdzielony Marvel US od UK, czy może jednak jak to było w kolekcji Hachette Marvel US uzupełniony zeszytami UK?
-
Rozdzielony, ten facet nie pamiętam jak się zwał co w kolekcji pisał wstępniaki, zachwycał się w każdym jak to sprytnie udało się brytyjskim autorom pomieścić, tyle że podczas czytania jakoś tego nie było widać. Jak się próbowało te komiksy wziąć jako ciągłość to wychodziła kompletna mamałyga, jedni o niebie, drudzy o chlebie.
-
Ja biorę zwykłe wydanie na miękko, poza kickstarterem.
To wydanie łączące serie chyba cieszy się większą popularnością patrząc po opiniach/ilości osób wspierających.
Wychodzi na to, że te osoby, które chciały czytać tylko US będą zadowolone.
-
Roboty w kampanii na Kickstarterze rozwaliły system. Próg osiągnięty w 2 minuty, a na koncie już miliony dolarów. G.I.Joe zebrali 3,7 miliona, a tu chyba będzie jeszcze lepiej. Czyli klasyka rządzi 8)
https://www.cbr.com/transformers-fans-historic-response-new-comics-collection/
-
Ja ciągle nie wierzę, że tak duzi wydawcy robią akcje kickstaterowe niczym drobne biznesy "z piwnicy czy z garażu".
-
Zorientuj się jakie tam czasem latają kwoty to uwierzysz.
-
Zorientuj się jakie tam czasem latają kwoty to uwierzysz.
Myślę że jestem zorientowany więc zapytam, co to ma do rzeczy? :)
-
Co to ma do rzeczy? Juz odpowiadam - wydawcy lubią pieniążki.
-
Ja ciągle nie wierzę, że tak duzi wydawcy robią akcje kickstaterowe niczym drobne biznesy "z piwnicy czy z garażu".
Wydaje mi się że traktują to jako "darmową" kampanię reklamową. Pamiętam jak kiedyś Larian po sukcesie Divinity Original Sin na którym zarobił i miał płynność finansową dla sequela przeprowadził zbiórkę na kickstarterze. A to były początki serwisu i innego wytłumaczenia nie widzę dla firmy z zasobami do robienia zbiórek, przecież w ewentualnej porażce i tak nie zrezygnowało by z pomysłu.
-
W sumie to szkoda że polskie duże wydawnictwa nie korzystają z takich zbiórek. Np. Egmont mógłby uruchomić w ten sposób zbiórkę na epiki X-men... Marzenie 😀
Ale wracając do tematu, miałem chrapkę na tych Transformers ale cena całości jest kosmiczna dla mnie. Zwykłe kompendia nie zawierają natomiast całego materiału np. TF/G.I.Joe gdzie pokazano jak Bumblebee staje się Goldbugiem. Poza tym mam już kolekcję Hachette, Semiki oraz Transformers Classics (wszystkie tomy) wydane przez IDW. Z drugiej strony kusi, bo jest G2, dlaczego chyba zakupię tylko zwykłe Compendium, na atomie tom 1 jeszcze w promocji...
-
Wydaje mi się że traktują to jako "darmową" kampanię reklamową. Pamiętam jak kiedyś Larian po sukcesie Divinity Original Sin na którym zarobił i miał płynność finansową dla sequela przeprowadził zbiórkę na kickstarterze. A to były początki serwisu i innego wytłumaczenia nie widzę dla firmy z zasobami do robienia zbiórek, przecież w ewentualnej porażce i tak nie zrezygnowało by z pomysłu.
Spójrz na firmy planszówkowe - wiele z nich jak Awaken Realms dorobiło się już ogromnego kapitału dzięki którym zaczęli robić nawet gry komputerowe na bazie swoich planszówek i założyli swój portal a la kickstarter - gamefound. Dalej wydają gry w sposób wspieraczkowy i robi tak bardzo dużo innych wielkich firm. Dlaczego? Bo to im maksymalizuje zyski i pozwala wydawać wielkie gry. Skoro jest tam kasa, to nie dziwi mnie, że inne branże starają się w ten sposób zarobić, to naturalne, każdy sposób jest dobry.
-
Co to ma do rzeczy? Juz odpowiadam - wydawcy lubią pieniążki.
A kto ich nie lubi? :) Nie zmienia to jednak faktu, że kiedy tak ogromne firmy, z dużymi budżetami, boją się zaryzykować nawet ułamkiem swojego kapitału i korzystają z narzędzi dla maluczkich to jednak czuję do w stosunku do nich raczej zażenowanie, nawet jeśli zbiórka jest dla mnie interesująca. Podobną strategię od jakiegoś czasu stosuje hasbro i wygląda to marketingowo fatalnie.
-
To nie obawa o ryzyko, tylko chwyt marketingowy. Taka kampania zwiększa widoczność produktu i nakręca hype i sprzedaż.
Dla ciebie to może wyglądać fatalnie, ale takie zbieraczki bardzo sprytnie nakłaniają do rzucenia groszem wiele osób, które w normalnej sprzedaży by się nie spieszyły z kupnem, albo po namyśle w ogóle zrezygnowały.
-
Jak wszyscy przedsiębiorcy robią biznes na kredyt. Tylko, że w tym przypadku to kredyt 0% ;) Skoro ludzie im płacą, to głupi by byli, gdyby tak nie robili. Ryzyko inwestycji w takie przedsięwzięcie mają żadne, jeśli coś nie wyjdzie, to po prostu zwrócą kasę (albo i nie). Jakby wzięli kredyt w banku nie byłoby tak luzacko.
-
Biznesowo się zgadza ale jak mam wspierać molocha na tego typu platformach to u mnie się raczej pojawia twarde nie. Wolę wspierać mniejszych pasjonatów i pomysły, które faktycznie by nie powstały bez wsparcia społeczności. Obawiam się, że w niedługim czasie sporo korporacji pójdzie tą drogą i przejmą ten kawałek tortu kosztem tych mniejszych zapaleńców.
-
Jeśli kogoś interesuje co się teraz dzieje w regularnej serii G.I.Joe Real American Hero, ale nie tej, którą zaczęło wydawać Nagle Comics, tylko wydawana w Stanach przez Image Comics seria do scenariusza Larry'ego Hamy, która jest kontynuacją, mające 300 zeszytów, serii rozpoczętej w latach 80-tych przez Marvela to zapraszam do obejrzenia krótkiego materiału: