Autor Wątek: Swamp Thing chronologia  (Przeczytany 6164 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Piterrini

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #30 dnia: Wt, 14 Czerwiec 2022, 18:21:24 »
Też nie znam kontekstu, ale na logikę słowo state działa jako stan wzburzenia i stan Oklahoma, także nawet jakby chodziło o państwo, to w Stanach bardziej znają osobne stany niż państwa :P A pewnie i tak nie o to chodzi...

Offline death_bird

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #31 dnia: Wt, 14 Czerwiec 2022, 18:33:17 »
To już tak naprawdę byłaby dyskusja nt historii/systemu USA i lingwistyki.
My mówimy "Stany" Zjednoczone Ameryki i mówimy "stan Oklahoma". Ale czy na czystą logikę to nie byłoby bardziej sensowne jako "Państwa Zjednoczone Ameryki" i "państwo Oklahoma"? Mimo naszej (zakorzenionej skądinąd mocno) tradycji? Nie - nie postuluję tutaj zawracania kijem Wisły i zmiany w nazewnictwie.
Taki Teksas zanim stał się "stanem" był tak naprawdę niepodległym państwem. A przynajmniej państwem in statu nascendi. I nazywał się wtedy "Lone Star State". Czyli przestał być "państwem" i stał się "stanem"?
Czy jednak nadal jest "państwem", ale delegującym część uprawnień?
Wydaje mi się, że gdy Jankesi mówią "state" mają na myśli bardziej to co my rozumiemy przez "państwo" niż "stan" (w sensie - dajmy na to - prowincja/region/województwo).
« Ostatnia zmiana: Wt, 14 Czerwiec 2022, 18:36:28 wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Online michał81

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #32 dnia: Wt, 14 Czerwiec 2022, 20:50:59 »
Jak to jest, bo nie miałem do czynienia z serią i nie znam kontekstu, ale coś mi tutaj nie do końca gra: to nie powinno być raczej "Państwo przyszłości"?
Future State to nie jest seria, a coś w rodzaju eventu, który przedstawia możliwą przyszłość bohaterów uniwersum DC. Swamp Thing dostał właśnie taką dwu zeszytową mini serię.

Czemu "Państwo przyszłości"? Bardzo mylne założenie. "State" oznacza jako rzeczownik stan (formę, kondycję) w jakim coś lub ktoś może się znajdować np.
The building is in a terrible state.

"State" też odnosi się do prowincji/regionu, ale w tym wypadku jest to ślepy zaułek, bo na pewno komiksy DC z tego eventu nie odnoszą się do historii/systemu USA.

Czy "Stan Przyszłości" jest to trafne tłumaczenie to już inna kwestia, ale na pewno jest poprawne.



« Ostatnia zmiana: Wt, 14 Czerwiec 2022, 20:53:53 wysłana przez michał81 »

Offline death_bird

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #33 dnia: Wt, 14 Czerwiec 2022, 21:02:15 »
I stąd właśnie moje pytanie - w sytuacji gdy nie znam historii byłem ciekaw czy tłumaczenie jest akuratne i czy fabuła tyczy się "stanu przyszłości" (w sensie: jak wygląda/w jakim jest stanie przyszłość) czy dotyczy "państwa przyszłości" (czyli formy rządów, która się wyłoniła w czasie przedstawionym danej fabuły).
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Kadet

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #34 dnia: So, 18 Czerwiec 2022, 16:12:41 »
To już tak naprawdę byłaby dyskusja nt historii/systemu USA i lingwistyki.
My mówimy "Stany" Zjednoczone Ameryki i mówimy "stan Oklahoma". Ale czy na czystą logikę to nie byłoby bardziej sensowne jako "Państwa Zjednoczone Ameryki" i "państwo Oklahoma"? Mimo naszej (zakorzenionej skądinąd mocno) tradycji?

Tak naprawdę to nazwa "Stany Zjednoczone" znaczy to, co proponujesz, czyli "Państwa Zjednoczone". "Stan" dawniej oznaczał m.in. właśnie "państwo" (dziś to znaczenie przetrwało tylko w utartych frazeologizmach takich jak "zdrada stanu", "racja stanu" czy "mąż stanu"). Tak więc w czasie, gdy powstała polska nazwa, nikogo nie dziwiła - jednak potem, jako zakorzeniona nazwa własna, pozostała bez zmian, podczas gdy w zwykłym języku takie znaczenie "stanu" wyszło z użycia.
Proszę o wsparcie i/lub udostępnienie zbiórki dla dziewczynki z guzem mózgu: https://www.siepomaga.pl/lenka-wojnar - PILNE!

Dzięki!

Offline Dracos

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #35 dnia: So, 18 Czerwiec 2022, 16:48:41 »
Tak na marginesie z biegu przychodzi mi do głowy jeden przykład tj. secretary of state o którym trudno powiedzieć że wyszło z użycia. Generalnie nazwę stan (state) używa większość państw przynajmniej na tyle na ile kojarzę i rozumiem w językach europejskich. Podejrzewam że użycie terminu państwo Oklahomy budziłoby poniekąd niechęć bo jednak stany skonfederowane w US to tylko terytorialne skupiska ludności bez odrębnej historii, języka czy odmienności populacji. O wiele łatwiej je skategoryzować jako "stany" określonego państwa niż przyznawać (nawet tylko w nazewnictwie) im status państwa.

Offline death_bird

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #36 dnia: So, 18 Czerwiec 2022, 22:15:13 »
Tak naprawdę to nazwa "Stany Zjednoczone" znaczy to, co proponujesz, czyli "Państwa Zjednoczone". "Stan" dawniej oznaczał m.in. właśnie "państwo" (dziś to znaczenie przetrwało tylko w utartych frazeologizmach takich jak "zdrada stanu", "racja stanu" czy "mąż stanu").

Mam tego świadomość, ale jak sam zauważyłeś, ten termin w tym kontekście niejako zaniknął. Gdyby zrobić sondę uliczną i zapytać co oznacza termin "mąż stanu" i o co chodzi z tym "stanem" to mogłyby być problemy.

@Dracos - jedź na południe, do dawnych Skonfederowanych Stanów i powiedz im, że nie mają odrębnej historii. ;)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline dreamer36

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #37 dnia: Cz, 14 Grudzień 2023, 13:31:04 »
Nie znalazłem wątku poświęconego Bagniakowi, więc napiszę swoje pytanie tutaj.

Czy seria Soule'a z New52, będąca kontynuacją wydanego u nas runu Snyder'a jest godna uwagi? Niestety pojedyncze TP z zeszytami Soul'a są bardzo ciężko dostepne, a zakup wraz z wysyłką przekracza cenę omnibusa z całą seria z New52. Snyder'a mam z Egmontu, jeżeli jest to średni run to dam sobie spokój. Nie mniej bardzo lubię tą postać, stąd nie chciałbym ominąć czegoś godnego uwagi :)

Będę wdzięczny za opinie osób, które czytały (wystarczy porównanie do Snydera, który mi się bardzo podobał).

Offline Murazor

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #38 dnia: Cz, 14 Grudzień 2023, 14:22:25 »
Run Snydera oceniam jako calkiem dobre SH, wybija sie napewno ponad standardowy pzoiom, a Bagniak Soule'a jest podobny, ale wedlug mnie ciut lepszy :) Graficznie troszke bardziej sztampowo, ale wydaje mi sie, ze fabularnie sporo lepiej. Nie powinines sie rozczarowac, zwlaszcza jak lubisz Swamp Thinga.

Offline dreamer36

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #39 dnia: Cz, 14 Grudzień 2023, 14:52:27 »
Run Snydera oceniam jako calkiem dobre SH, wybija sie napewno ponad standardowy pzoiom, a Bagniak Soule'a jest podobny, ale wedlug mnie ciut lepszy :) Graficznie troszke bardziej sztampowo, ale wydaje mi sie, ze fabularnie sporo lepiej. Nie powinines sie rozczarowac, zwlaszcza jak lubisz Swamp Thinga.

Z jednej strony - dzięki za opinię :)
Z drugiej strony - nie dzięki, bo będę musiał kupić :) A jeszcze do tego wychodzi, że jeżeli to będzie lepsze od Snydera to tym bardziej trzeba nawet kupić :)

Offline Zwirek

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #40 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2024, 21:48:41 »
No dobra miałem napisać, choć masz prawie wszystko w filmie. Pozwolę sobie podzielić swoje posty pod kątem voluminów, może będzie to bardziej czytelne.

Vol. 1
Całość to zeszyty Swamp Thing vol. 1 #1-24 oraz House of Secrets #92 (tylko historia ze Swamp Thingiem, bo w zeszycie jest też kilka innych historii).

Wydanie: Swamp Thing Dark Genesis

Zbiera House of Secrets #92 i Swamp Thing vol. 1#1-10, czyli tylko to co Len Wein i Bernie Wrightson stworzyli razem. Raczej nie do kupienie obecnie.

Wydanie: Roots of the Swamp Thing

Zbiera House of Secrets #92 i Swamp Thing vol. 1#1-13, czyli wszystko co napisał Len Wein w pierwszej serii. Jeszcze do kupienia gdzieniegdzie.

Wydanie: Swamp Thing The Bronze Age Omnibus

Zbiera House of Secrets #92 i Swamp Thing vol. 1#1-24, czyli całą kompletną pierwszą serię. Plus Saga of the  Swamp Thing vol. 2#1-19 i Annual#1. (do tego jeszcze wrócę).

Wydanie: Swamp Thing The Bronze Age 1-2

Zbiera House of Secrets #92 i Swamp Thing vol. 1#1-13.

Zbiera Swamp Thing vol. 1#14-24
To wydanie to podzielony omnibus (o 3 tomie poniżej).

Wątpię, aby Egmont kiedykolwiek po to sięgnął. Najlepsze wg mnie jest Roots of the Swamp Thing (czyli Swamp Thing The Bronze Age 1). Większość to są klasyczne historie horrorowe napisane przez Len Wein i zilustrowane przez Bernie Wrightsona, ale trzeba się nastawić na ramotę. Choć ciekawym rozwiązaniem byłoby opublikowanie tego w DC Limited, ze względu właśnie na rysunki Berniego, a Nestor Redondo (rysujący zeszyty #11-13) wcale mu nie ustępuje. To są pojedyncze jedno zeszytowe historie.

Człowieku małej wiary!
Mimo wszystko Egmont poszedł za Twoją radą ;)
DC Limited - Potwór z Bagien - Len Wein and Berni Wrightson.

Rozumiem, że to będzie ta pozycja Roots of the Swamp Thing czyli HOUSE OF SECRETS #92 along with SWAMP THING #1-13?
Czy graficznie to jest coś, na czym można oko zwiesić?




Offline Castiglione

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #41 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2024, 21:54:05 »
Czy graficznie to jest coś, na czym można oko zwiesić?

Spoiler: PokażUkryj



Lein Wein, Bernie Wrightson, Nestor Redondo – "Swamp Thing: The Bronze Age - Volume One"


Jednym z punktów, które stanowią istotny fragment moich komiksowych zainteresowań, jest szeroko rozumiane magiczno-horrorowe uniwersum Vertigo, w przypadku którego Egmont wykonał już masę dobrej roboty (choć na niektóre tytuły nadal czekam) i przedstawił nam szereg pozycji kręcących się wokół tematyki grozy i mrocznego fantasy. Świat, który poznajemy na kartach "Sandmana", "Hellblazera" czy "Swamp Thinga" Alana Moore’a, jest światem do którego z przyjemnością regularnie wracam, a poza bezpośrednio składającymi się na niego seriami, interesują mnie również tytuły, na kanwie których został zbudowany. Jedną z takich pozycji, z którą od dawna chciałem się zapoznać, a o którą po polsku będzie raczej ciężko, są oryginalne przygody Swamp Thinga, który zamieszkuje uniwersum DC już od lat 70., kiedy to po raz pierwszy pojawił się za sprawą Lena Weina i Berniego Wrightsona.

Ponad dwuletni run Weina, który dał początek tej postaci, w całości zawiera się w pierwszym tomie kolekcji "Swamp Thing: The Bronze Age", z którym niedawno się zapoznałem. Staż oryginalnego autora Potwora z bagien w pisaniu jego przygód składa się z 13 zeszytów z lat 1972-1974 oraz krótkiej historii pochodzącej z wydanego na rok wcześniej #92 numeru horrorowej antologii "House of Secrets", gdzie po raz pierwszy wystąpił Swamp Thing – aczkolwiek wtedy jeszcze w lekko innej wersji niż ta znana z późniejszych komiksów.

Konfrontacja z klasycznymi przygodami tego bohatera okazała się interesująca, choć zdecydowanie nie pozbawiona zgrzytów. Przede wszystkim widać tutaj upływ lat i czas, który minął od publikacji tych historii w kilku aspektach okazał się niezbyt łaskawy. Zwłaszcza dotyczy to kwestii narracji, która jest już mocno niedzisiejsza, a nagromadzenie tekstu czasami daje się we znaki, przez co lektura nie zawsze jest płynna, a kwestie narratora potrafią zmęczyć. To, co się broni, to scenariusz, który nadal stoi na zadowalającym poziomie. Fabularnie to czysta około-horrorowa pulpa i jako taka sięga po kompletny zakres tematów, z którymi może być kojarzona – mamy tu więc zarówno klasyczne ikony grozy (wilkołaki, czarownice, a nawet dosłowny odpowiednik potwora Frankensteina), jak i pradawne siły rodem z mitologii Lovecrafta czy motywy bliższe SF, jak przybysze z kosmosu, podróże w czasie i roboty. Na nudę czy brak różnorodności zdecydowanie nie można narzekać. Jednocześnie komiks daje podwaliny praktycznie pod wszystko, z czym możemy kojarzyć nowsze odsłony tej serii. To właśnie u Weina debiutuje nie tylko sam Alec Holland, ale też Matthew Cable, Abigail Arcane czy Anton Arcane, a więc postacie, z których będą korzystać Moore i następni twórcy. Pomijając aspekt ważności tego komiksu dla późniejszych serii Vertigo, lektura oryginału cały czas pozostawiała mnie w przekonaniu o kanoniczności tego, co czytam – bez problemu odnajduję w świecie wykreowanym przez Weina ten sam, który znam już z kolejnych inkarnacji i jedyna różnica leży w nieco bardziej archaicznej formie opowiadania o rozgrywających się w nim wydarzeniach. Przede wszystkim natomiast zaprezentowane tu pomysły na fabuły w wielu momentach są naprawdę dobre. W poszczególnych numerach da się znaleźć masę udanych fragmentów – ciekawych motywów, fajnego klimatu, autentycznie interesujących historii czy nawet kilka zaskakująco mocnych scen (np. zeszyt o niewolnikach czy końcówka odcinka o mechanicznym mieście). Oczywiście niektóre rozwiązania są już przestarzałe i czasami nazbyt naiwne, jednak fabularnie niczego tutaj nie brakuje, a w scenariuszu czuć posmak klasycznych historii grozy i SF. Gdyby tylko trochę odświeżyć formę, spokojnie te fabuły mogłyby się znaleźć w późniejszych odsłonach serii.

Pod względem rysunków jest już bez wyjątków bardzo dobrze. Główną gwiazdą tego albumu niewątpliwie jest Bernie Wrightson, który stworzył znany wszystkim obraz Potwora z bagien, aczkolwiek przejmujący stery od 11 numeru Nestor Redondo w niczym nie ustępuje mu kroku. U obu panów mamy fajną klasyczną kreskę, która idealnie nadaje się do ilustrowania opowieści grozy. Doskonale wychodzi im rysowanie wszelkiego rodzaju kreatur, które zamieszkują scenariusz. Plansze absolutnie się nie zestarzały i spokojnie mogłyby pochodzić z późniejszych czasów niż te, w których faktycznie powstały, a niektóre strony to prawdziwe graficzne fajerwerki – np. Swamp Thing przemierzający las w śnieżnej zamieci czy panorama kosmosu z ósmego zeszytu (załączam zresztą kilka stron, które najbardziej mi się spodobały).

Przy lekturze trzeba więc wziąć poprawkę na to, że mamy do czynienia z tytułem z wczesnych lat 70., ale dla osób lubiących klasyczne filmy grozy, dobrą oldschoolową grafikę, świat Vertigo lub po prostu chcących poznać trochę komiksowej historii, na pewno jest to pozycja warta przeczytania. Generalnie miałem zamiar zapoznać się tylko z pierwszym tomem tej serii i poznać same początki Potwora, jednak lektura na tyle mi się spodobała, że już zamówiłem kolejny, w którym zebrano resztę vol. 1 oraz kilka gościnnych występów, a tom trzeci to będzie już vol. 2, a konkretnie wszystkie zeszyty sprzed momentu, gdy pisaniem serii zajął się Moore (+ adaptacja filmu Wesa Cravena), a więc cała kolekcja ładnie zazębi się z tym, co wydał już u nas Egmont.


Z racji takiej, że trochę się to jednak zestarzało i rzucało mi się to w oczy w trakcie lektury, daję 6/10 – choć długo zastanawiałem się, czy nie więcej.





Online xanar

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #42 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2024, 22:08:59 »
Zakładając, że to okładka Absoluta to pewnie wydadzą w nowych kolorach.:

Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline AntekSocjalny

Odp: Swamp Thing chronologia
« Odpowiedź #43 dnia: Wt, 04 Czerwiec 2024, 21:07:31 »
Jakby ktoś miał ochotę to na Prime Video wrzucili film Swamp Thing