No i przekonaliscie mnie koledzy. The Man of Steel Vol.1 HC czyli pierwszy eS jaki kupilem od dawna, wskoczyl wczoraj na poleczke i prezentuje sie pieknie. Szkoda, ze nie oversized, ale i tak jest dobrze, tym bardziej, ze przy okladkowej $49,99 dalem za noweczke, w folii rowne €20. Po szybkiem przejrzeniu nostalgia wjechala na grubo, bo nie widzialem tego od lat, a pierwsze polskie Supermany zawsze bardzo lubilem. Jak na razie przeczytalem 7 zeszytow i musze powiedziec, ze bawie sie przy tym na prawde dobrze! Harcerzykowatosc bije z lektury na potege, ale nie meczy, a wrecz w pewien sposob wciaga. Balans pomiedzy przygodami eSa oraz Clarka jest fajnie wywazony i pomimo jakze charakterystycznej tamtym czasom narracji (czyt. scianom tekstu) wchodzi gladko. Nie wiem jeszcze, czy caly komplet jest mi potrzebny do szczescia, szczegolnie, ze z dostepnoscia tomow 3 i 4 jest roznie, ale dwojeczke chyba tez lykne. John Byrne i spolka odwalili kawal swietnej roboty, a ja chce wiecej!