Jak zwykle rykoszetem obrywają Semici...
(...) jeśli wolisz materiał na tragicznym papierze, słabym tłumaczeniem i z pociętymi zeszytami to proszę bardzo - ja wole ładne kompleksowe wydanie Egmontu.
Nie pisałeś do mnie, ale np. ja akurat wolę Semici. Nie mam przy tym potrzeby krytykowania innych wydań...
A wracając do Semiców/Egmontu - akurat Supermanem nie jestem szczególnie zainteresowany, stąd nie mam silnej opinii co do konkretnie tych wydań (Śmierć, Rządy i Powrót były, pocięte jak piszecie, dawno nie czytałem, ale ciągłość była w miarę logiczna, nie jestem specjalnie zainteresowany wypełnianiem luk)...
Bo ogólnie o tłumaczeniach w Semicach było już wiele razy - że niby złe, bo niezgodne ze współczesnymi standardami, a jednak niejeden przykład jak nowe tłumaczenia ustępują Semicowym w osiągnięciu celu, czyli zrozumiałego i niepokracznego przekazania treści.
Papier i forma zeszytowa - mam wrażenie, że dopóki się ten papier nie rozsypie (a jeszcze się trzyma) to będę preferował Semici ponad współczesne cegły.
Z wycinaniem nie ma jak się kłócić, to jest w zasadzie jedyny wymierny argument przeciw Semicom, pozostałe są subiektywne wg preferencji danej osoby...