Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Komiksy amerykańskie => Wątek zaczęty przez: Murazor w Nd, 03 Luty 2019, 21:35:56
-
Może założę nowy wątek, żeby jakieś tam mini recenzję nie nikły w postach wydawców (tak jak to kiedyś bywało w innym miejscu i czasie ;))
Ja natomiast najbardziej czekam na "Shazama", mam nadzieję, że komiks Jeffa Smitha spełni moje oczekiwania.
Hmm, czytałem chwilę przed zapowiedzią Egmontu i wg mnie szału nie robi. Kreska Smitha bardziej RAPPowa, niż Gnatowa i to dla mnie na plus. Cały wątek fabularny nawet ciekawy, mamy genezę bohatera, pierwszy wróg (chyba n), nawiązanie do starszych historii, ale pojawia się wiele wstawek, które miały być chyba humorystyczne, ale mnie tylko wybijały z rytmu opowieści.
Całość wydaję mi się, że jest przeznaczona dla młodszego czytelnika. jako ciekawszą i doroślejszą odebrałem historię The Power of Shazam.
Po obejrzeniu trailera filmu Shazam, mam wrażenie, że jest to połączenie Shazama z New 52 i tego od Jeffa Smitha.
-
''Po obejrzeniu trailera filmu Shazam, mam wrażenie, że jest to połączenie Shazama z New 52 i tego od Jeffa Smitha.' '
I dobrze, jeśli się adaptuje/ekranizuje/adaptuje komiksy to jednym z lepszych wyjść jest czerpanie z kilku wersji. Coś jak w przypadku Spider-Mana z MCU, gdzie trochę brali od wersji Ultimate Parkera, trochę od Milesa Molaresa i trochę od paru innych komiksów.
Co do samego komiksu, raczej kupię, skoro i tak DC Deluxe się u nas rzadko pojawia, w dodatku to nie jest jakiś kolejny kryzys czy bardzo drogi tom.
-
Myślę, że ten tom może być fajny, zwłaszcza, że Kapitan Marvel to taka chyba trochę niedoceniona postać, a ja go lubię.
Film zapewnie będzie jak Aquaman czyli b. ładny i z fajną akcją, ale głębi będzie w nim mało. Chociaż zwiastun sugeruje, że Sandberg szanuje dziedzictwo Snydera.
-
Glowny zly to chyba przywdzieje jakis magiczny stroj czzy bedzie lazil w tym glupim korzuchu? :-\
-
Shazam z New52 bardzo mi sie podobał, film zapowiada sie tak jakby sporo czerpał z tej serii. Delux zapowiada sie bardziej cukierkowo ale chce ja przeczyta mimo iz Gnata mam ciagle 1tom i jakos mi sie nie spieszy z nadrobieniem. Szkoda ze DC ciagle ma ta postac gdzies na bocznym torze. Oby film wypalił to sytuacja może się poprawi,bo na razie mamy kolejna mini serie. Geoff Johns pisze kontynuacje jego Shazama z New 52 i to bym z chęcią ujrzał na naszym rynku.
-
Shazam - prezentacja komiksu (http://filmozercy.com/wpis/shazam-prezentacja-komiksu)
Sam komiks jakoś specjalnie mnie nie zachwycił. Zdecydowanie jest to pozycja dla młodszego czytelnika lub osób, które cenią sobie "ten urok" dziecięcych historii. O wiele lepiej wspominam Shazama z Nowego DC Comics i cieszę się, że to chyba właśnie ta historia będzie stanowił główną inspirację dla filmu. Przekonamy się już jutro. :)
-
Ja mam nadzieję że Egmont ruszy z nowym Shazamem Johnsa. Wy też macie mieć bo inaczej nie ruszy :)
-
A co to za nowy Shazam Johnsa? Kontynuuje tego z New 52? Fajny był, obok pierwszych pięciu Batmanów Snydera i WW Azzarello, jedyne co zostawiłem sobie z N52.
-
Ten https://www.dccomics.com/comics/shazam-2018/ Ale nie wiem jak się ma do tego z "Nowe DC"
Pierwszy tom zapowiedziany na wrzesień https://www.goodreads.com/book/show/44230721-shazam-vol-1
-
A co to za nowy Shazam Johnsa? Kontynuuje tego z New 52? Fajny był, obok pierwszych pięciu Batmanów Snydera i WW Azzarello, jedyne co zostawiłem sobie z N52.
Tak to jest kontynuacja Shazama z New52. Trzymam kciuki by wydawli ta serie jak najdłużej. Oraz by był dobry jak poprzedni, i by Egmont wydał go u nas.
-
Shazam - prezentacja komiksu (http://filmozercy.com/wpis/shazam-prezentacja-komiksu)
Sam komiks jakoś specjalnie mnie nie zachwycił. Zdecydowanie jest to pozycja dla młodszego czytelnika lub osób, które cenią sobie "ten urok" dziecięcych historii. O wiele lepiej wspominam Shazama z Nowego DC Comics i cieszę się, że to chyba właśnie ta historia będzie stanowił główną inspirację dla filmu. Przekonamy się już jutro. :)
A ja wręcz przeciwnie - mi się ten komiks bardzo spodobał, Jeff Smith dobrze oddał urok tej magiczności w Shazamie, I kreska naprawdę robi robotę, w przeciwieństwie do Gary'ego Franka, gdzie choć rysunki są ładne, mają zbyt realistyczny charakter, przez co działałoby to w komiksie z Batman: Earth One, ale już w historii, gdzie mamy jakieś 7 grzechów, czarodzieji i nastolatków stających się dorosłymi wersjami siebie w kolorowych kostiumach? No już nie za bardzo, to tak jakby Long Haloween rysował choćby Jim Lee, rysunki są ładne, jednak w ogóle nie pasują do tonu opowieści.
I choć Shazam z New 52 nie jest fatalny, to wolę jednak tego co się pojawił w DC Deluxe, w przeciwieństwie do ludzi z tego forum, którzy trochę zbyt ostro krytykują ten komiks.
-
Mnie postać Shazama troszkę irytuje. Może dlatego, że to po prostu dzieciak w ciele dorosłego mężczyzny. Nie czuję jego klimatu. Bardziej przekonuje mnie postać Czarnego Adama.
Zamierzam pójść do kina na film, bo wierzę w sukces i odrodzenie kinowego DC.
-
Shazam z N52 Johnsa o wiele lepszy niż ten z DC Deluxe Smitha (moim zdaniem). Duża w tym zasługa dużo bardziej realistycznej oprawy graficznej. To oczywiście kwestia gustu ale dla mnie takie dziecinne przedstawienie postaci jak w komiksie Smith'a w ogóle nie pasuje. Przywodzi na myśl jakieś opowiadanie dla dzieci. Szkoda powiększonego formatu na ten komiks, bo powiększonie kadry nie zyskują absolutnie w żaden sposób. Raczej nie wrócę już do tego tomu. Troszkę dziwi wybór tej historii do DC Deluxe, bo jest ona a raczej z gatunku tych słabszych, a ta linia wydawnicza powinna skupiać się na dziełach raczej wybitnych lub przynajmniej bardzo dobrych. Rozumiem oczywiście celowość zabiegu w związku z nadchodzącym filmem. Fajnie jakby wydali nowego Shazama od Johns'a bo ten scenarzysta świetnie sobie radzi z tą postacią.
-
Szkoda powiększonego formatu na ten komiks, bo powiększonie kadry nie zyskują absolutnie w żaden sposób. Raczej nie wrócę już do tego tomu. Troszkę dziwi wybór tej historii do DC Deluxe, bo jest ona a raczej z gatunku tych słabszych, a ta linia wydawnicza powinna skupiać się na dziełach raczej wybitnych lub przynajmniej bardzo dobrych.
1. Nazwisko Jeffa Smitha jest, to jest wystarczający powód by komiks był w tej serii.
2. Nikt nie powiedział, że mają być to komiksy tylko wybitne. Mają to też być historie ważne dla uniwersum DC, bądź historie pojawiające się ze względu na nadchodzące filmy DC. I nic nie gwarantuje tego, że te komiksy mają być wybitne, bo sporo z nich moim zdaniem wcale taka nie jest.
-
1. Nazwisko Jeffa Smitha jest, to jest wystarczający powód by komiks był w tej serii.
2. Nikt nie powiedział, że mają być to komiksy tylko wybitne. Mają to też być historie ważne dla uniwersum DC, bądź historie pojawiające się ze względu na nadchodzące filmy DC. I nic nie gwarantuje tego, że te komiksy mają być wybitne, bo sporo z nich moim zdaniem wcale taka nie jest.
1. Może będzie to dla Ciebie szokiem ale Jeff Smith tworzy także rzeczy słabe.
2. Cytat ze strony Egmontu:
W kolekcji DC Deluxe ukazują się najbardziej znane, docenione przez czytelników i krytyków komiksowych klasyczne albumy, wydane przez wydawnictwo DC Comics na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.
W żadnym stopniu nie pasuje to do opisu, bo ten komiks nie jest ani bardzo znany, ani bardzo doceniony przez czytelników i krytyków, ani nie jest wcale klasyczną historią. Porównaj to sobie do Final Crisis, Batman Year One, COIE czy Flashpoint - no po prostu nie ma jak. A to, że "mają to być historie bazujące na bohaterach z nadchodzących filmów" już sobie wyimaginowałeś i nic więcej. Aquaman miał jeszcze sens bo prezentował bardzo solidny przekrój przez dekady istnienia tej postaci. W dodatku były tam naprawdę dobre rzeczy typu wycinek runu Johns'a. Shazam to przeciętna/słaba historyjka, która wypada z pamięci po pierwszym czytaniu. Już więcej sensu by miała taka antologia postaci o Shazamie jak w przypadku Aquamana.
Poza tym kompletnie pominąłeś (celowo) fragment, w którym pisałem dlaczego format powiększony jest tutaj nieuzasadniony. Te kadry niczego nie zyskują przez powiększenie. To mogło spokojnie wyjść w SC w Standard pod film ale wydawanie tego w DC Deluxe to marnowanie slotu. Mogli dać coś lepszego np. Kingdom Come.
-
To nie pierwsza pozycja co nie pasuje do opisu więc nie wiem czym problem :) Dla dzieciaków też może być fajne że takie duże.
-
1. Może będzie to dla Ciebie szokiem ale Jeff Smith tworzy także rzeczy słabe.
2. Cytat ze strony Egmontu:
W żadnym stopniu nie pasuje to do opisu, bo ten komiks nie jest ani bardzo znany, ani bardzo doceniony przez czytelników i krytyków, ani nie jest wcale klasyczną historią. Porównaj to sobie do Final Crisis, Batman Year One, COIE czy Flashpoint - no po prostu nie ma jak. A to, że "mają to być historie bazujące na bohaterach z nadchodzących filmów" już sobie wyimaginowałeś i nic więcej. Aquaman miał jeszcze sens bo prezentował bardzo solidny przekrój przez dekady istnienia tej postaci. W dodatku były tam naprawdę dobre rzeczy typu wycinek runu Johns'a. Shazam to przeciętna/słaba historyjka, która wypada z pamięci po pierwszym czytaniu. Już więcej sensu by miała taka antologia postaci o Shazamie jak w przypadku Aquamana.
Poza tym kompletnie pominąłeś (celowo) fragment, w którym pisałem dlaczego format powiększony jest tutaj nieuzasadniony. Te kadry niczego nie zyskują przez powiększenie. To mogło spokojnie wyjść w SC w Standard pod film ale wydawanie tego w DC Deluxe to marnowanie slotu. Mogli dać coś lepszego np. Kingdom Come.
1. No to jak każdy scenarzysta z DC Deluxe - Johns, Brubaker, Rucka, Morrison, niektóre z tych gorszych prac są także w DC Deluxe.
2. Ja tylko powtarzam to co Kołodziejczak powiedział na Mfkig 2018 podczas prelekcji Egmontu :>
3.Komiks czy jest dobry czy nie - tutaj każdy będzie miał inne odczucia (Inb4 gadam oczywistości) ja już swoje napisałem, po prostu uważam, że trochę zbyt mocno krytykujecie ten komiks. Nawet jak na średniaka to i tak lepsze od różnych pozycji z tej serii - 3 tomu Catwoman (rysunki w Shazamie są lepsze), Final Crisis (lubię Morrisona, ale fanem tego Kryzysu nigdy nie byłem, dzieło Smitha przynajmniej ciepło wspominam, nawet jeśli był meh) to tylko niektóre przykłady.
No i sam komiks jest po prostu odświeżeniem postaci Captain Marvela (jak to Alex Ross napisał na początku tomu) - to już jest konkretny powód.
4. Może i masz rację w sprawie formatu, ja się nie zgodzę.
Kingdom Come jednak nie dali, bo pewnie czekają na Black Label.
-
To nie pierwsza pozycja co nie pasuje do opisu więc nie wiem czym problem :) Dla dzieciaków też może być fajne że takie duże.
Idąc tym tropem niech wydają oversized w Rebirth i Marvel Now, bo dla dzieciaków fajne. Szukasz argumentu na siłę.
@Gascon200: Johns, Brubaker, Rucka, Morrison - z tych co wymieniłeś nie ma słabych pozycji w linii Deluxe. Catwoman i Wonder Woman oceniaj jako cały cykl, a nie wybiórcze tomy (choć ja też byłem zwolennikiem nie wchodzenia w serie, lepiej jakby zakończyli Kotkę po 1 tomie). Jedyne z tych słabszych Morrisona to Gotyk i można by się zastanowić czy powinno być w Deluxe czy nie ale moim zdaniem i tak jest to lepsza, bardziej klimatyczna lektura niż ten nowy Shazam Smitha. Z tym Final Crisis nie wiem czemu tak usilnie się upierasz, że pozycja słaba. Naprawdę nie słyszałeś jakie ta pozycja piastuje miejsce wśród fanów i krytyków? To raczej wiedza powszechna. To jest absolutny klasyk, świetny Kryzys. Niestety wymaga nieco wiedzy o eventach DC.
-
@Gascon200: Johns, Brubaker, Rucka, Morrison - z tych co wymieniłeś nie ma słabych pozycji w linii Deluxe. Catwoman i Wonder Woman oceniaj jako cały cykl, a nie wybiórcze tomy (choć ja też byłem zwolennikiem nie wchodzenia w serie, lepiej jakby zakończyli Kotkę po 1 tomie). Jedyne z tych słabszych Morrisona to Gotyk i można by się zastanowić czy powinno być w Deluxe czy nie ale moim zdaniem i tak jest to lepsza, bardziej klimatyczna lektura niż ten nowy Shazam Smitha. Z tym Final Crisis nie wiem czemu tak usilnie się upierasz, że pozycja słaba. Naprawdę nie słyszałeś jakie ta pozycja piastuje miejsce wśród fanów i krytyków? To raczej wiedza powszechna. To jest absolutny klasyk, świetny Kryzys. Niestety wymaga nieco wiedzy o eventach DC.
1. No ale napisałeś, że Jeff Smith robi również słabe rzeczy, to ja mówię to o innych autorach z DC Deluxe, oni również tak mają.
2. No i jako cały cykl Catwoman jest dobry, gdyby nie 3 tom (nawet sam autor po latach przyznał, że nie wyszło mu, bo wydawnictwo mu przeszkodziło, i że w Image jest mu lepiej)
3. Nie pamiętam dokładnie, bo w końcu Kryzysy czytałem lata temu, jednak ja po prostu nie jestem fanem ogromnych eventów (chyba, że jest to parodia /pastisz jak Invincible War z Image), ten komiks nie jest dla mnie. Z tego samego powodu Shazam nie jest dla ciebie, przeszkadza ci kreska itd.
-
Od paru tygodni oglądam się za przedrukami ramotek. Fajnie, że DC podejmuje się tego zadania w ramach inicjatywy Facsimile. Ostatnio kupiłem w kwocie 15-20zł pierwszy zeszyt "Marvel Family" gdzie debiutował Shazam (wtedy jeszcze Kapitan Marvel), Black Adam i całe Marvel Family. Główna historia, debiutancka, całiem bezpieczna historyjka dźwigająca główną akcję z genezami bohaterów w tych kilkunastu stronach. Nie było to łatwe zadanie, a tu autorzy cichym narratorem (czarodziejem) w paru kadrach wyjaśniali najpotrzebniejsze rzeczy do przybliżenia profilów. Prócz tego dodatkowa historyjka o trudach wychowywania potomstwa, która jest napisana w przyjazny sposób i płynie z niej pewien morał.
Zainteresowanych bliższym spojrzeniem w komiks zapraszam do materiału. Omawiam każdą z historii, pokazuję wybrane strony pod zwizualizowanie tematu, dodaję parę wrażeń od siebie.
Dajcie znać, jeśli ktoś z Was czytał tę historię. Chętnie powymieniam się opiniami :)
-
Super ze sa jeszcze ludzie ktorzy czytaja te starocie.
Ja ostatnio przeczytalem Power of Shazam.
-
Super ze sa jeszcze ludzie ktorzy czytaja te starocie.
Ja ostatnio przeczytalem Power of Shazam.
Bardzo ciągnie mnie do staroci. Lubię poznawać starsze historie, o których obecnie się nie mówi, a nawet nie pamięta (czy nawet nie wie, że istnieją). Dużo dobra w nich się kryje, jak i wartościowego przesłania. Dostrzegam w nich pewną dozę esencji, z którą najbardziej kojarzą mi się komiksy. Fajne czasami zrobić sobie małą podróż w czasie i zobaczyć jak zaczynali niektórych bohaterowie - nawet historie nie wypadają źle, mimo zestarzenia się.