Autor Wątek: Scott Snyder  (Przeczytany 16543 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline donT

Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #30 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 16:12:34 »
Przez pół Miasta Sów Batman naparza się z ninjami w wielkim pancerzu a później gania z Mister Freezem, "zagadkę" rozwiązuje za pomocą mikroczipu z tajnymi planami znalezionym w rękawicy szeregowego sługusa Trybunału, bo standardowo powierza się wszystkim pionkom tajne plany. Zajebiste uzupełnienie.

A tak w ogole, to nie ma pojecia o istnieniu tak poteznej i okrutniewpyte zakonspirowanej organizacji, ktora od lat dziala w jego miescie.

Ja wiem, komiksy rzadza sie wlasnymi prawami, ale Snyder ma chyba czytelnikow za idiotow, umieszczajac w swych komiksach takie "pomysly". Trybunal jakosc mu jeszcze wyszedl, pozniej - rownia pochyla do konca runu.
« Ostatnia zmiana: Wt, 30 Kwiecień 2019, 16:14:28 wysłana przez donT »

Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #31 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 16:27:12 »
   To największa głupota pierwszego tomu, najlepszy detektyw świata nie wie o tajnej organizacji o której dzieci na ulicy powtarzają wierszyk niczym wyliczanka o Freddym Krugerze. Natomiast ja nie uznaję tego jako grzech śmiertelny. Cały gatunek opiera się na tym, że trzeba często przymknąć oko na takie głupoty. Więc skoro uznamy, że sytuacja startowa polega na "see no evil, hear no evil, speak no evil" Batmana to pierwszy Trybunał jest naprawdę dobrym komiksem, tyle że w drugim tomie cały klimat po prostu siada i przemienia się w durnowatą bijatykę. Śmierć w rodzinie, to nudnawa przekomplikowana psychodrama w której każdy ma pretensje do każdego z nierealnym zakończeniem. Reszty szkoda już komentować. A szczytowym osiągnięciem Snydera jest to, że mamy wrażenie że połowa Gotham to różnego rodzaju ożywieńcy. Mieszkańcy Gotham zawstydzają Jezusa Chrystusa, tam nawet nie czekają trzech dni. Szast-prast wstajesz i napier....asz dalej.

Offline Antari

Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #32 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 18:06:22 »
ja ogólnie oceniam ją raczej na plus bo doceniam próbę przedstawienia na nowo postaci Jokera, natomiast jak dla mnie zrobienie z niego gościa po lobotomii to straszne pudło.

Uuuu widzę, że słabo. Ciekawe czy ktoś jeszcze na forum nie zrozumiał końcówki tego tomu.

Offline Gascon200

Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #33 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 18:10:49 »
A najlepsze jest to, że to miasto według Snydera często ma jakieś katastrofy. Najpierw
Spoiler: PokażUkryj
mnóstwo ludzi ginie przez Zagadkę w Roku Zerowym, podczas Trybunału/Miasta Słów sporo osób z wyższych sfer traci życie, potem conajmniej połowa oddziału policyjnego przez Jokera, potem Joker powraca i tym razem infekuje (chyba źle to napisałem, mniejsza) całe miasto, a potem parę tygodni potem uderza Bloom (który jest w zasadzie kretyński, i nic poza designem nie ma fajnego), który przebija ludzi na długie igły i zamienia ich w jakieś patyczaki


I mean, ja wiem że to Gotham i komiksy, ale ludzie w nim mieszkający nie mają chwili spokoju według Snydera.

Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #34 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 18:12:39 »
Wiesz jak jest, zawsze możesz ponieść przed siebie kaganek oświaty i podarować łaskę zrozumienia, tym co jej jeszcze nie dostąpili.

Itachi

  • Gość
Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #35 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 18:42:38 »
Snyder jest jednym z moich ulubionych scenarzystów. Jak to bywa miał swoje wielkie momenty jak i te gorsze, a i wszyscy znają jego problem z zakończeniami.

Do tej pory jestem wkurzony jak przypominam sobie o konstrukcji głównej serii Batmana w New 52:

- tomy 1-3 (bardzo dobre pozycje, mistrzowska saga Sów)

- 4-5 Rok Zerowy, kompletnie niepotrzebne przerwanie tempa poprzednich części. Lektura ok, bez błysku a te kilkanaście zeszytów, pokazało kolejny raz że większość scenarzystów musi zamaczać palce w genezie.

- tom 6 zbiorek kilku krótszych opowieści

- końcowa saga, rewelacyjna Ostateczna Rozgrywka i lekko rozczarowująca Waga Superciężka. Bloom potencjał niewykorzystany w całości. Natomiast jak piszę tempo powieści przez miesiące było wystawione na sporo prób. Brak ciągłości to w moim przekonaniu jedna z wad.

W Wiecznym Batmanie w tomie 1 pokazał również kawał charakteru, w tym wypadku również uważam że spokojnie w dwóch tomach cała historia mogłaby się zmieścić.

Superman Wyzwolony to do tej pory jeden z najlepszych tomów w kolekcji, Mroczne odbicie było małym arcydziełem.

Przebudzenie, Severed - świetne horrory, jednak w The Wake od drugiej połowy tomiku poziom drastycznie zaczyna obniżać loty.

Amerykański Wampir - pierwszy cykl zasługuje na uwagę, tomiki 6 i 7 do zapomnienia.

I na koniec największy pasztet. All-Star Batman... No tutaj pozostawię ocenę bez komentarza.

Metal może być nowym otwarciem na naszym rynku względem scenarzysty, po przeciętnych albumach pojawia się komiks, który może sporo namieszać i wywołać więcej emocji.

Offline Odyn

Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #36 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 18:43:51 »
Dodam tylko, że mnie Gotham zawsze kojarzyło się z miastem przepełnionym brudem, seksem, największym odsetkiem zbrodni i skorumpowaną policją oraz samozwańczym obrońcą, który jednocześnie broni mieszkańców a zarazem napędza wszechobecną przemoc (przychylam się do teorii Jokera, że zbrodniarze z Gotham istnieją dzięki Batmanowi) . O ile np takie Metropolis jest zawsze kolorowe, słoneczne, pełne radości (to moje osobiste spojrzenie), o tyle Gotham jest zepsute. Nie dziwi mnie więc ilość tragedii jaka na nie spada (albo interpretację tego miasta przez danego pisarza).

Jedno jest pewne - każdy ma swoje własne odczucia związane z danym scenarzystą. Ja bardzo lubię pomysły, pióro oraz szanuję wkład Scotta Snydera w to uniwersum. Nie zamierzam go porównywać z legendarnymi pisarzami Batmana. Liczy się tu i teraz. Chłop ma szacunek do przeszłości, czerpie z niej niejednokrotnie (nawiązania do legendarnego Franka Millera, Szalonego Szkota Granta Morrisona i zapewne wielu innych) i przekuwa to w swoją interpretację Batmana oraz Gotham. Prawda jest taka, że jego twórczość jest pozytywnie oceniana, co potwierdzają oceny i recenzje. Wielu ludziom podoba się to co ten gość tworzy.

Mnie bardziej do gustu przypadł snyderowy Batman od kingowego, ale nie hejtuję też tego drugiego. King zaznaczył że ma pomysl na 105 zeszytów, czerpie z Knightfall i uwielbia Bane'a. Ma swoją wizję i jestem ciekaw jak poprowadzi dalej swój run, mimo że sporo osób w na portalach jest nim już zmęczona i rozczarowana. Nadal twierdzę, że lepiej się odnajduje niż Bendis w Supermanie.
"Więcej Życie nie pozwoli rozdzielić, niż Śmierć połączyć może" P. B. Shelley

Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #37 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 19:00:59 »
  Dobrze ci się kojarzyło, bo tak to ma wyglądać podręcznikowo, a Batman i Superman stanowią odbicia i poniekąd personifikację swoich miast (przewspaniały Mroczny Rycerz, Mrocznego Miasta się kłania), natomiast czy tę degrengoladę Gotham trzeba pokazywać przez nieustające inwazje zombie-ninja? Ja po prostu jestem wychowany na Batmanie, pokazującym mroczną stronę amerykańskiego snu, tę o której rzadko się mówi i najchętniej nie pamięta. Komiks zadający pytania, zmuszający do myślenia i wyciągnięcia często dosyć nieprzyjemnych wniosków. Komiks nadający się jeszcze dla dziecka (dający pewien pogląd na zagrożenia w prawdziwym życiu nieco powyżej poziomu mrocznych w gruncie rzeczy baśni), ale i mający sporo do zaoferowania dorosłemu czytelnikowi. I po prostu przykro mi się robi, jak widzę że przemieniono to w łubu-dubu robotów z potworkami. Serii Kinga nie oceniam, bo póki co przeczytałem tylko pierwszy tom i szczerze mówiąc również niespecjalnie przypadł mi on do gustu, ale jak dla mnie był on przynajmniej "jakiś", Batman Snydera jest kompletnie "nijaki".

JanT

  • Gość
Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #38 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 19:18:25 »
W Wiecznym Batmanie w tomie 1 pokazał również kawał charakteru, w tym wypadku również uważam że spokojnie w dwóch tomach cała historia mogłaby się zmieścić.
Snyder mało co tu odpowiadał za scenariusz.

ramirez82

  • Gość
Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #39 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 19:29:59 »
Nie znajdzie się tego komiksu w jakiejkolwiek topce komiksów o Batmanie, chyba że obija się gdzieś po trzeciej czy czwartej dziesiątce.

https://www.ign.com/articles/the-25-greatest-batman-graphic-novels?page=1

18. Trybunał sów
14. Wojna żartów z zagadkami

JanT

  • Gość
Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #40 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 19:33:09 »
4 oczka za Kingiem  :)

Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #41 dnia: Wt, 30 Kwiecień 2019, 19:44:16 »
A więc jednak się znalazł. Muszę zanotować aby przestać się podpierać jakimiś rankingami, bo zawsze znajdzie się taki, który układał ktoś kto przeczytał 20 komiksów na krzyż i do wyboru ma niewiele.

Offline Leyek

Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #42 dnia: Śr, 01 Maj 2019, 12:57:53 »
Co by nie mówić o Snyderze, chyba w ostatnich latach się skiepścił? Trzymał poziom na początku dekady, gdy pisał Amerykańskiego wampira, Severed, Detective Comics i Batmana z N52 (i zapewne Swamp Thing), ale później wyraźnie obniżył loty - Batman im dalej tym gorzej, Amerykańskiego wampira przeciągał i chyba nie wiedział jak go skończyć... Mam wrażenie, że rozmienił się na drobne, jak swego czasu Bendis.

Bendis miał przynajmniej z czego się rozmieniać, bo trochę porządnych pozycji napisał. Za to u Snydera z tego co wymieniłeś to jedynie Mroczne odbicie z DC jest na niezłym poziomie (choć i tam ponad scenariusz wybija się warstwa graficzna). Amerykański Wampir to średniawka, a w porównaniu z resztą oferty Vertigo słabizna; Severed - "horror" zupełnie bez klimatu, w którym jedynie warstwę graficzną można zaliczyć na plus; w Batmanie tylko 1 tom trzyma poziom i pojedyncze historie z t. 6. Dział PR DC wmawia ludziom, że ten Batman przełomowy i genialny, a Snyder to topowy scenarzysta i widać dużo ludzi to łyka.
Z ciekawości przejrzałem teraz jeszcze cały dorobek Snydera, w porównaniu do Bendisa biednie wygląda i pod względem ilości i jakości. Bendis zanim dostał topowe serie w wielkiej dwójce, napisał trochę niezłych rzeczy dla innych wydawców i mniejsze serie dla Marvela. Snyder przed Batmanem oprócz Amerykańskiego Wampira i kilkunastu numerów dla Detective Comics praktycznie nic istotniejszego nie napisał. Więc dorobiło mu się legendę, jaka to gwiazda i wizjoner:)
Z pisanych przez niego rzeczy czytałem jeszcze Wytches - przyzwoite, The Wake - całkiem fajne, All Star Batmany - jako czytadełka ok. Chętnie bym Swamp Thinga przeczytał z N52.
Podsumowując dla mnie Snyder to średni scenarzysta wypromowany na gwiazdę. Teraz podobnie chyba DC próbuje wypromować dość miernego Tyniona ("uczeń Snydera" hehe).

Online xanar

Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #43 dnia: Śr, 01 Maj 2019, 13:38:43 »
Poza tym Bendis dostał ze dwa razy więcej nagród niż Snyder.

Odp: Scott Snyder
« Odpowiedź #44 dnia: Śr, 01 Maj 2019, 15:21:59 »
  No proszę, a ja się czaiłem czy mi wypada powiedzieć biorąc pod uwagę, że czytałem tylko kilka jego komiksów wydanych w Polsce i na to, że dostawał jakieś tam nagrody, iż uważam go za słabego scenarzystę.