Autor Wątek: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021  (Przeczytany 90837 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline radioblackmetal

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #210 dnia: Śr, 06 Październik 2021, 16:03:32 »
Tak, zgadza się. Czasem nawet są to wersje ciekawsze niż te kanoniczne.
Tolerancja nie oznacza akceptacji.


The darkness will swallow everything

Offline Adolf

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #211 dnia: Cz, 07 Październik 2021, 21:21:21 »
Jednego czego nie robią komiksy, to remaki. W sensie wydać jeszcze raz to samo, ale... ładniej. Stare historie z lat 40-80-tych, ale od nowa zilustrowane, może minimalnie poprawione dialogi by dostosować do współczesnych standardów. Rozumiem, że jacyś starzy rysownicy jeszcze żyją i by się im przykro zrobiło, że wymazuje się ich pracę, ale wszystko da się rozwiązać np. dając notkę o oryginalnym twórcy.

Offline gashu

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #212 dnia: Pt, 08 Październik 2021, 09:16:56 »
Na nic tak nie czekam jak na unowocześniony "Spiderman: Torment" zilustrowany przez Ryana Ottleya  :o.

Offline LukCook

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #213 dnia: Pt, 08 Październik 2021, 12:04:41 »
Jednego czego nie robią komiksy, to remaki. W sensie wydać jeszcze raz to samo, ale... ładniej. Stare historie z lat 40-80-tych, ale od nowa zilustrowane, może minimalnie poprawione dialogi by dostosować do współczesnych standardów. Rozumiem, że jacyś starzy rysownicy jeszcze żyją i by się im przykro zrobiło, że wymazuje się ich pracę, ale wszystko da się rozwiązać np. dając notkę o oryginalnym twórcy.

Widzę w tym życzeniu taki problem, że teraz wcale nie jest ładniej ani mądrzej. Jak porównuję nowoczesne rysunki z kreskówkowym podejściem i eksplozja komputerowych kolorów to wolę styl sprzed lat. Co do dialogów to podobnie, spłycanie fabuły, żeby była zrozumiała dla nastolatka korzystającego z tik toka albo oglądającego streamingi gier.

Jednym słowem nie dotykać klasyki  :)

Offline Bazyliszek

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #214 dnia: Pt, 08 Październik 2021, 14:50:24 »
Rysunki w Thorze odrodzonym to dla mnie nieporozumienie. Ani to ładne, ani artystyczne. Machnięte na szybko farbkami szkice i niby to jest gotowy komiks. Suabo.

W ogóle to trochę śmieszne jest, że z czterech bardziej znanych Avengers, aktualne solowe przygody dostajemy tylko o Thorze. Dopiero teraz będzie jeden tom o Hulku, drugi o Iron Manie, Kapitan Ameryka po Tajnym Imperium nie jest kontynuowany i został tylko w Klasyce. Trochę szkoda. Ja grubasy o Starku to bym brał bez wahania.

Offline eridraven

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #215 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 10:57:22 »
Wrześniowe Marvel FRESH 2021!

Po małej zmianie planów, związane z przesunięciem na październik drugiego tomu Avengers, w mojej kolekcji wylądowały kolejne dwie pozycje z najnowszej linii komiksów Marvela:

👉Nieśmiertelny Hulk. Tom 1
👉Thor. Tom 1. Thor odrodzony.

Powiem wam szczerze, że dawno nie byłem tak zadowolony z lektury komiksów, spod tego logo więc zapraszam do obejrzenia filmu na YouTube!


Komiks to tylko hobby

Piszę sobie na blogu: Comixxy

Offline Pan M

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #216 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 11:37:22 »
Jednego czego nie robią komiksy, to remaki. W sensie wydać jeszcze raz to samo, ale... ładniej. Stare historie z lat 40-80-tych, ale od nowa zilustrowane, może minimalnie poprawione dialogi by dostosować do współczesnych standardów. Rozumiem, że jacyś starzy rysownicy jeszcze żyją i by się im przykro zrobiło, że wymazuje się ich pracę, ale wszystko da się rozwiązać np. dając notkę o oryginalnym twórcy.

No i bardzo dobrze, że nie robią. DC i Marvel i tak odkurzają co jakiś czas powroty do starych motywów czy to przez przeinterpretowanie ich, czy wprost nawiązania do jakiś konkretnych, kultowych już  interpretacji z alternatywnych światów przy okazji eventów czy  komiksy nawiązujące do klasyki typu Zegar Zagłady, Trzech Jokerów etc. Taki dosłowny remake to już była kompletna klapa kreatywna i często głupota. To ja już wolę kolejne restarty, niż tykanie się czegoś co wyszło poniekąd świetnie w na tyle uniwersalny sposób, że działa po dziś dzień.

Lata 80 to proszę zostawić w spokoju. Tam wyszło sporo unikatowych artystycznie, różnorodnych graficznie komiksów.

Elektra Assasin, Czarna Orchidea, Zabójczy Żart, Strażnicy, V jak Vendetta, Azyl Arkham, Havok i Wolverine: Stopiony pierwsze z brzegu co przychodzi mi do głowy z tego okresu i co wydano u nas. Komiksy o własnym stylu, gdzie szata graficzna idealnie współgra z tonem opowieści, niektóre z tych historii mają prześliczną, wręcz malarską oprawę graficzną.

Minimalnie poprawiane dialogi... tutaj już parsknąłem śmiechem. Nie ma to jak poprawiać po Alanie Moore, Neilu Gaimanie, Franku Millerze czy Grancie Morrisonie. Powodzenia dla śmiałków co by się tego podjęli. Przecież  ten koncept został  by obrzucony gnojem przez odbiorców komiksów już na etapie zapowiedzi. Ja to mam wrażenie, że to niektóre współczesne komiksy powinny zostać przepisane od nowa, bo dialogi po prostu tam są.

Żeby nie było to doceniam część tego co wychodzi/ wychodziło w 21 wieku. Podobają mi się rzeczy pokroju Mister Miracle Kinga, Supermana z DC Rebirth.

Co do poprawy jeszcze ja to bym zostawił w spokoju nawet komiksy z lat 40- wczesnych 70 gdzie faktycznie poziom infantylności był przeolbrzymi. Ot dla pokazu jak medium ewoluowało i przy okazji jak szkodliwe było comics code authority.
« Ostatnia zmiana: Nd, 10 Październik 2021, 11:46:13 wysłana przez Pan M »

Offline Bazyliszek

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #217 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 19:20:52 »
Thor był dobry, mimo słabych rysunków, to fabuła Aarona dalej wciąga. Od "Dobrego Rzeźnika". Po prostu wiadomo że Gorr miał rację. :)




Ale dalej śmieszy mnie, ze ostatnio, po tylu latach ignorowania WKKM w komiksach, tłumacze/redaktorzy Egmontu w przypisach używają wydań WKKM jako polskich źródeł. Tak powinno być zawsze. :)

A co myślicie o rysunkach Benetta w Hulku? Jak dla mnie są taką trochę mieszaniną stylów, podobną do innych twórców. Coś jakby połączyć Dillona i Bagleya. :)
« Ostatnia zmiana: Nd, 10 Październik 2021, 19:42:41 wysłana przez Bazyliszek »

Offline xanar

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #218 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 19:48:59 »
Jednego czego nie robią komiksy, to remaki. W sensie wydać jeszcze raz to samo, ale... ładniej. Stare historie z lat 40-80-tych, ale od nowa zilustrowane, może minimalnie poprawione dialogi by dostosować do współczesnych standardów. Rozumiem, że jacyś starzy rysownicy jeszcze żyją i by się im przykro zrobiło, że wymazuje się ich pracę, ale wszystko da się rozwiązać np. dając notkę o oryginalnym twórcy.
W pewnym sensie robią: np. Thor Simonsona ma nowe kolory w omnibusie, czy ostatnio Swam Thing Moore'a w absolucie.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Piterrini

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #219 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 21:01:21 »
Jednego czego nie robią komiksy, to remaki.
Moim zdaniem jest to dalece odległe od prawdy [edit: może być wielce odległe, albo dalekie, nie wiem skąd wziąłem "dalece odległe"...], zacząłem nowy temat w dziale ogólnym pod tym kątem ;)

W pewnym sensie robią: np. Thor Simonsona ma nowe kolory w omnibusie, czy ostatnio Swam Thing Moore'a w absolucie.
Czy nowe wydania filmów Star Wars z lat '70-'80  są remakami? Przecież wiele efektów wizualnych zostało zastąpionych efektami stworzonymi współcześnie. Znów kwestia definicji, czyli to co piszę w ww. temacie. Mimo że ma miejsce zmiana jednej z "warstw" komiksu (czyli kolorów w tym przypadku), to komiks nie został stworzony od nowa, więc nie można mówić o remaku. Bardziej o remasterze, chociaż ostatnio pisaliśmy o remasterowaniu SSM w temacie Muchy i to też nie jest to. Nowe kolory to nowa autorska wizja, więc część całego dzieła została zrobiona od nowa, tylko wciąż nie znajduję na to określenia :(

PS. Są jeszcze te nowe originy itp., ale to jako rebooty, pominąłem to w ww. temacie na razie.
« Ostatnia zmiana: Nd, 10 Październik 2021, 21:05:35 wysłana przez Piterrini »

Offline xanar

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #220 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 21:10:54 »
Ja jak Giant-Size X-Men Vol 1 ma nowe rysunki ale stare dialogi to będzie pół-remake :) bo tylko z nowymi kolorami to chyba ćwierć-remake :)
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Piterrini

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #221 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 21:30:42 »
To są paradoksy definicji. Identyfikując dany tytuł, w tym przypadku komiks dajmy na to Swamp Thing z nowymi kolorami podajesz rok powstania jako 1985, czy rok kiedy zrobiono nowe kolory i tak wydano? Z kolei remake Giant-Size X-Men wg pierwotnego scenariusza, ale wydany obecnie jako inny/nowy komiks identyfikuje się datą powstania 2020 a nie 1975.
Jeśli iść logiką jaką proponujesz, to Star Wars Episode IV z roku 1977 obecnie wydawany na nośnikach powinien być identyfikowany datą ok. 2000 roku lub później (bo chyba przy prequelowej trylogii stworzono nowe efekty wizualne dla oryginalnej trylogii).

Offline xanar

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #222 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 21:39:53 »
No nie do końca, bo taki Giant-Size X-Men ma wszystko inne tylko dialogi zostały, to takie Star Warsy musieliby nakręcić jeszcze raz pozostawiając tylko dialogi. Tylko to i tak nie będzie to samo bo każdy aktor inaczej mówi, inny głos, akcent itp. w komiksie nie ma tego problemu.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Pan M

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #223 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 23:45:26 »

Moim zdaniem jest to dalece odległe od prawdy [edit: może być wielce odległe, albo dalekie, nie wiem skąd wziąłem "dalece odległe"...], zacząłem nowy temat w dziale ogólnym pod tym kątem ;)



Wracają znane motyw u wielkiej dwójki  superhero nikt z tym się nie kłóci.

Sam zarzucę konkretnymi przykładami.

Tie-iny do Seret Wars z 2015 roku to były same odniesienia do znanych wydarzeń z ziemi 616 a także wariacji z multiwersum Marvela na czele z Civl War, Marvel Zombies, Little Marvel,  1602, Planet Hulk i Old Man Logan a to jest tylko niewielka część tego co tam wpleciono.

Przy ostatnim evencie DC Death Metal mocno zaakcentowano alternatywne wszechświaty z mrocznego multiwersum, którymi były warianty ważnych kryzysow DC czyli Crisis on Infinite Earths, Infinite Crisis
i Final Crisis.

Tak odniesień do przeszłości i innych wymiarów jest w cholerę i zresztą imo to nie jest złe samo w sobie i wręcz fajnie wygląda jako ktoś tworzy trop do czegoś sprzed iluś lat, jasne grozi to popadnięciem w bezpieczne sentymentalne tony ale nie zawsze tak jest. Old man Logan Lemire'a i Batman: The Dark Knight - Master Race to najlepsze przykłady.

Wracając do sensu stricte określenia remake w tym kontekście... to nadal nie ma sensu. To nie są stricte dosłowne odtworzenia jeszcze raz tych samych wydarzeń a kontynuacje, albo umieszczenie starych wydarzeń w kontekście nowego eventu i to w takim wariancie jakby potoczyły się inaczej. Więc są to sequele albo alternatywne wariacje oparte na znanym evencie, ale za diabła nie nazwałbym tego remakiem.




Czy nowe wydania filmów Star Wars z lat '70-'80  są remakami? Przecież wiele efektów wizualnych zostało zastąpionych efektami stworzonymi współcześnie. Znów kwestia definicji, czyli to co piszę w ww. temacie. Mimo że ma miejsce zmiana jednej z "warstw" komiksu (czyli kolorów w tym przypadku), to komiks nie został stworzony od nowa, więc nie można mówić o remaku. Bardziej o remasterze, chociaż ostatnio pisaliśmy o remasterowaniu SSM w temacie Muchy i to też nie jest to. Nowe kolory to nowa autorska wizja, więc część całego dzieła została zrobiona od nowa, tylko wciąż nie znajduję na to określenia :(

PS. Są jeszcze te nowe originy itp., ale to jako rebooty, pominąłem to w ww. temacie na razie.


Co do nowych wydań... tu w ogóle nie chodziło przecież Adolfowi o to a o stworzenie od nowa literalnie znanych już historii ale z innymi ilustracjami a nawet dialogami.

Rebooty to rebooty jasne, że to odkurzenie znów tego samego, ale dodają nowe tropy, motywy przestawiające mocno życiorysy postaci, które jednak nadają nowego kontekstu.

Jasne to nadal się zasadniczo historie jak to Supek musi znów obić ryło Darkseidowi a Batman powstrzymać Jokera ale za cholerę nie nazwałbym tego rimejkiem. Tam nadal między wierszami potrafi zostać wpleciony nowy content, który potrafi nadać nowego znaczenia jak np synowie Wayne'a i Kenta.

 Nazywanie tego remakiem jest imo przesadą mimo tasiemcowej natury i nie leżało obok prawdziwego chamskiego małpowania tego samego co ma np. miejsce w przypadku remake filmu, nawet jak nie jest to oficjalnie remake- na was patrzę ostatnia trylogio Star Wars  ;D


Superhero mimo tasiemcowości umie się bawić nawet w warianty kompletnie odchodzące od tego co powszechnie znane w tych uniwersach choćby na przykładzie alternatywnych wymiarów. Parę takich cykli to były zresztą nawet równolegle dla głównego świata dłuższe serie jak np Ultimate w Marvelu.

Jasne pewne motywy, czy nawiązania do story arców tam wracają wręcz hurtem ale nadal nie uważam tego za czysty remake z wyzej postawionych powodów. Jak ktoś odtworzy 1:1 Batman Year One z tą samą fabułą, ale innymi rysunkami i ewentualnie lekko zmienionymi dialogami to technicznie  będzie czysty remake.

Offline misiokles

Odp: Restart Marvel (Marvel Fresh Start) - Egmont 2021
« Odpowiedź #224 dnia: Pn, 11 Październik 2021, 06:47:19 »
A te wszystkie tytuły np. Ultimate x-men to nie remaki?