Tak, fajny komiks, tym bardziej warto po niego sięgnąć po obejrzeniu filmu - Wojny bez granic, który jest tylko bladym cieniem tworu Jima Starlina. To jest jak się mówi lektura obowiązkowa. Jednak warto porównać jeden z najważniejszych komiksów Marvela z tym co robi DC.
Czy mimo wszystko nie jest to w zasadzie tylko miałka rozrywka? Czy DC nie ma po prostu komiksów ambitniejszych? Wystarczy zestawić sobie to co wydaje się w DC Deluxe a to co oferuje Marvel. Czy jest to lepsze od takiego Kryzysu tożsamości? Czy rozmachem przebija Kryzys na Nieskończonych Ziemiach albo Multiwersum? Czy potrafi być to tak chwilami intelektualnie intrygujące jak Planetary? Najciekawsze w tym komiksie pozostają chyba podróże międzygwiezdne Thanosa pomiędzy wymiarami, które klimatem przypominają Odyseję kosmiczną. Ale to chyba tyle. Ile wielkich komiksów tak naprawdę Marvel ma w posiadaniu z udziałem swych postaci?
Wojna nieskończoności z kolei - nieco słabszy sequel Rękawicy. Większy udział sił kosmicznych ale taki mistyczny, kosmiczny klimat będący udziałem pierwszej części tu jest jakby mniej obecny. Po prostu solidna część druga.
A Krucjata nie wpadła mi w łapy. Jednak widzę, że jest oceniana jako najsłabsza z trylogii a jest najdroższa i najdłuższa.
Faktycznie skalą rozmachu eventy DC wydają się lepsze od Rękawicy. Co do tych ambicji... no kłóciłbym się i to bardzo. Marvel ma tak samo kupę historii aspirujących do czegoś więcej i nie wiem czy porównywanie Rękawicy Nieskończoności do czegoś takiego jak Planetary ma w ogóle sens. To są totalnie inne rodzaje komiksów.
Ambitne historie Marvela? Bardzo proszę seria Punisher Max, Elektra Assassin, Staruszek Logan, Ostatnie łowy Kravena, Daredevil: Odrodzony, Broń X. Nie mówiąc już o Miracelmanie, przy którym kryzys tożsamości to bajeczka dla dzieci.
Raczej Marvel i DC są zbliżone zarówno pod kątem liczby wydawanej chałtury jak i lepszych historii.
Hmmm...u mnie tak samo, DC zdecydowanie wyprzedza Marvel w dziedzinie ambitniejszego komiksu, zwłaszcza z dziedziny czegoś co nazywamy "powieścią graficzną", chociaż granica ta zatarła się już jakiś czas temu. Miracleman nie jest komiksem Marvela.
Miracleman nie jest komiksem Marvela.Chyba się mylisz bo nawet na wydaniu Muchy jest logo Marvela. Prawa do niego trochę wędrowały by finalnie znaleźć się jednak u tego wydawcy, przynajmniej w obecnej chwili. To jest podobnie jak z Conanem, który jest obecnie komiksem Marvela.
No z tymi imprintami w Marvelu jest tak, że... już ich nie ma. :P
Miracleman to tak jak piszą poprzednicy, nie jest oryginalnym tworem Marvela, lecz zakupioną marką. Z którą, oczywiście, nic nie robią.
(jeszcze przed smutnym newsem)Jaki news masz na myśli??? Coś ważnego przegapiłem?
Jaki news masz na myśli??? Coś ważnego przegapiłem?
Kolejna smutna wiadomość ze świata komiksu, odszedł George Perez.
(https://images91.fotosik.pl/589/f59a8494a9b097d8gen.jpg)