Serio ktos za to odejmuje z oceny? Pewnie znow jakis poprawnie politycznie innaczej wojownik o prawa wszelakie dla mniejszosci i cierpiacej planety...
Ciekawe, że jak ktoś narysuje nagi męski tors to jakoś nikt się nie oburza, a przecież w takiej sytuacji "tanie szczucie cycem" jest jeszcze bardziej nachalne :-\No bo to są podwójne standardy, to samo co z body positivity, nie ma czegoś takiego jak facet plus size, gruby facet po po prostu jest gruby.
A poza fajnymi pannami jest w tej serii jakaś sensowna historia?Jako superbohaterski akcyjniak jak najbardziej.
https://paradoks.net.pl/read/42557-ptaki-nocy-wielkie-lowy-recenzja
Tutaj recenzenta "rysunki rażą" i "czuję lekki dyskomfort" :) Strasznie delikatni ci ludzie w 2021 roku :)
"Taka, a nie inna oprawa graficzna to znak czasów, który na szczęście odchodzi do lamusa" ja to mam wrażenie, że z tą oprawą scenariusze też odchodzą do lamusa.
postaci kobiece wyglądają w niej jak dmuchane lale
Jeśli emocje trochę opadły może jest też szansa, że ktoś wychynie z bańki, w której się zamknęliście prowadząc zawody o bycie najlepszym psem ogrodnika (choć właściwie szczerze w to wątpię). W recenzjach nie jest krytykowana sama seksualizacja superhero jako taka, której zresztą wcale nie brakuje, tylko dysonans pomiędzy przesłaniem tego akurat komiksu a jego warstwą graficzną. Simone dostała do pisania serię feministyczną z silnymi bohaterkami, takie girl power, by pokazać dziewczynom, że też sobie świetnie radzą a do ilustrowania narzucono jej jakiegoś samca, który mentalnie pozostał w latach 90-ych i skoncentrował się na wypinanych cyckach i pośladkach.
Wszystkie użyte wyżej argumenty nijak mają się do rzeczywistości (choć zdaję sobie sprawę, że nie muszą się nijak do niej mieć, bo nie o to chodzi by się miały, tylko by pławić się we własnym bajorku). Zatrzymam się tylko przy wracającym argumencie finansowym, czy to się sprzedaje i czy się opłaca. Sytuacja rynkowa jest taka, że przy silnej konkurencji z jednej strony oraz widocznej indywidualizacji przekonań i atomizacji społeczeństwa z drugiej, duże wydawnictwa muszą się przystosowywać dywersyfikując ofertę. Tną nakłady, jednocześnie różnicując tytuły i wchodząc tym samym w kolejne nisze i wydając coś, czego wcześniej by nie wydali. I to jedyny sposób na przetrwanie na większą skalę. Dlatego postulowanie czegoś odwrotnego, by DC zamiast rozwijać ofertę ją zwijało i ograniczyło tylko i wyłącznie do jakiegoś lokalnego męskiego grajdołka i dla nikogo więcej to nie żadne rozwiązanie tylko najkrótsza droga do bankructwa.
Dodatkowo z finansowego punktu widzenia jest to postulat o tyle zabawny, że nurt kobiecy to nawet nie całkiem nisza tylko spory kawałek tortu do wykrojenia (z której strony by nie spojrzeć kobiety stanowią połowę każdego społeczeństwa). W ostatnich latach ten nurt niesamowicie się rozwinął, co widać śledząc osobne linie kryminałów, fantastyki, czy literatury historycznej. To nie tylko zalew nowych tytułów, ale też wielkie nakłady, hity sprzedażowe, popularne nazwiska z własnymi grupami fanek, własnymi konwentami, itd. Tak więc DC ma na tym rynku wciąż sporo do zyskania i z pewnością nie zyska tego oferując kobietom komiksy o wypinaniu cycków i pośladków.
I to jedyny sposób na przetrwanie na większą skalę. Dlatego postulowanie czegoś odwrotnego, by DC zamiast rozwijać ofertę ją zwijało i ograniczyło tylko i wyłącznie do jakiegoś lokalnego męskiego grajdołka i dla nikogo więcej to nie żadne rozwiązanie tylko najkrótsza droga do bankructwa.
Tylko, że patrząc na dolary/liczby to powinno się tworzyć wyłącznie kolejne taśmowe Marvele, Transformers czy 50 twarzy Greya.50 twarzy Greya to właśnie przykład literatury kobiecej odnoszącej sukces. Zjawisko jest o tyle szersze, że śledząc konkretne liczby typu ilość czytelników danego gatunku w konkretnym roku okazuje się, że w ostatnim czasie stosunek kobiet do mężczyzn jest pół na pół albo nawet kobiety przejmują zdecydowanie jakiś gatunek zawłaszczając 70% czytelników. I to wcale nie chodzi o powieści obyczajowe. Tutaj jest to nie zauważane z powodu zamykania się we własnej bańce.
A jak są mężczyzni rysowani za pomocą tej samej kreski?Mamy zalew komiksów superhero, gdzie mężczyźnie prężą penisy na co drugiej stronie? Chyba nie.
Dla mnie to bardziej wygląda jak wypięcie się na swoją główną grupę docelową i próbę dotarcia do ludzi, którzy komiksów superhero nie czytają. Próbę zupełnie nieudaną - sprzedaż z roku na rok leci na pysk a coraz więcej długoletnich fanów rezygnuje z kupowania komiksów Marvela i DC.Wydawnictwa wypinają się na (dotychczasową) "grupę docelową", bo ta wcześniej wypięła się na nich. Krach finansowy Marvela czy TM-Semic nastąpił u szczytu Epoki Wielkich Cycków Bez Scenariusza. I właściwie trwa do dzisiaj.
Wydawnictwa wypinają się na (dotychczasową) "grupę docelową", bo ta wcześniej wypięła się na nich. Krach finansowy Marvela czy TM-Semic nastąpił u szczytu Epoki Wielkich Cycków Bez Scenariusza. I właściwie trwa do dzisiaj.
Napinają mięśnie? Aha! Kobiety obnażają cycki, wypinają tyłki, rozkładają nogi a mężczyźni... napinają mięśnie. Pełna symetria.
Napinają mięśnie? Aha! Kobiety obnażają cycki, wypinają tyłki, rozkładają nogi a mężczyźni... napinają mięśnie. Pełna symetria.
Krytykowanie wyglądu atrakcyjnych postaci (czy to fikcyjnych czy realnych) jest dla mnie przejawem kompleksów i zawiści.Tak, wszyscy komentujący negatywnie są zazdrośni o narysowany tyłek postaci z komiksu...
Pytanie, czy to komiks targetowany na kobiety? Może jest kierowany do mężczyzn, którzy lubią piękne i silne kobiety?
(https://i.ibb.co/yfdPs2N/JUSTICE-LEAGUE-OF-AMERICA-14.jpg) (https://ibb.co/Bzc3skf)Z czego jest ten kadr??? Chcę to mieć!!!
Z czego jest ten kadr??? Chcę to mieć!!!
Pytanie, czy to komiks targetowany na kobiety? Może jest kierowany do mężczyzn, którzy lubią piękne i silne kobiety?Od strony fabularnej targetowany jak najbardziej na kobiety. Od strony wizualnej zdecydowanie tylko na mężczyzn. Na tym polega problem z tym komiksem i ogólniej komiksami dla kobiet. Kobiety nie chcą ich czytać. Dlaczego mają chcieć podziwiać te wypięte poślady? Kobiety nie czytają komiksów, bo DC nie produkowało komiksów dla kobiet, jeśli już to robiło jakieś prowizoryczne zachowawcze ruchy, stojąc okrakiem na barykadzie. Skąd taki Azzarello pisząc Wonder Woman ma wiedzieć co się będzie podobało kobietom? Wizualizuje to sobie na zasadzie "co bym myślał gdybym był koniem"?
A mężczyzn inaczej rysuje, czy to to już nieistotne, bo też mogę poczuć się "szczuty" za dużymi mięśniami czy coś.Czy coś...:
Tylko że komiksy robi się dla nowych, dorastających pokoleń, w których jest mało wąsatych wujków, także z każdym rokiem będziecie coraz bardziej cierpieć na deficyt hiper obdarzonych heroin.
Czy coś...:
But while Barbara is invisible to foes, she is visible to readers, and as noted, her first writer pushed (not always successfully) against her being overly sexualized, a rarity at a time of the 1990s-2000s hypersexualization of female characters in comics. Later, though, during Gail Simone's run as writer, artist Ed Benes would draw Barbara and the female characters in a more sexualized manner, while not doing so with the male characters.
Politics in Gotham
Justice League of America 14, written by Dwayne McDuffie and drawn by Ed Benes.
Sledze sporo rysownikow a takze ich aukcje na ebayu. Wpiszcie sobie Mariah Benes lub Fred Benes rysuja oni bardzo podobnym stylem do Eda ich rysunki na ebayu sprzedaja sie po kilkaset dolarow. Z wszystkich brazylijskich artystow ich rysunki sprzedaja sie najlepiej.
Wpiszcie sobie te nazwiska do google grafika jest na co popatrzec :)
I przestaniecie wypisywać, że te kobiety takie nieszczęśliwe bo je rysownicy sexualizują, na Onlyfans to kto tam głównie się "sprzedaje" pewnie mężczyźni ::)
Tak, laski się same seksualizują :P:
Ja to czekam na tytuły, gdzie erotyka jest z wyczuciem i smakiem pokazana, bo skoro jest wszędzie prze, hiperseksualizacja, która jest potępiana, to gdzie jest ta na której się powinni twórcy wzorować? Zakładam, że ci, którzy o niej wspominają musieli ją widzieć, albo w jakiś sposób z nią obcować, bo inaczej skąd wiedzą o czym piszą?
Ja np lubie delikatna erotyke choc takiej w komiksach bardzo malo bo odrazu mamy porno albo nic.
Jednak lata temu kupowalem taki komiks Tarot Witch of the Black Rose z rysunkami Jima Balenta (u nas znany z Batmanow) jest tam nagosc i soft erotyka (sceny lozkowe) bardzo mi sie to podobalo,komiks jest zrobiony ze smakiem :)
(https://i.ibb.co/47FRZFD/235795-19691-118076-3-tarot-witch-of-the.jpg) (https://imgbb.com/)
(https://i.ibb.co/GsrLKKG/30323089-SY475.jpg) (https://imgbb.com/)
(https://i.ibb.co/dppRnNM/51om-d-Lj8-WL.jpg) (https://imgbb.com/)
(https://i.ibb.co/f94hnn5/51s18-V57-D-L.jpg) (https://imgbb.com/)
(https://i.ibb.co/wSf7BGx/570244-SX1600-QL80-TTD.jpg) (https://ibb.co/jySzb01)
(https://i.ibb.co/wg5wghp/large-9920773.jpg) (https://ibb.co/dM8LM4k)
Od strony fabularnej targetowany jak najbardziej na kobiety.
ptaki nocy to zwyczajna seria super hero na dodatek ewidentnie pisana pod kobiety
A to mnie bardzo ciekawi, co takiego jest w tym komiksie superbohaterskim, że jest kierowany do kobiet (a nie do mężczyzn czy ogólnie wszystkich czytelników).Nie ma czegoś takiego jak komiksy dla wszystkich. Autor zawsze, świadomie czy nie, kieruje swoje dzieło do kogoś podobnego sobie.
Nie ma czegoś takiego jak komiksy dla wszystkich. Autor zawsze, świadomie czy nie, kieruje swoje dzieło do kogoś podobnego sobie.
Stylistyka lat 90-ych przesadnie seksualizująca kobiety, ale już nie mężczyzn, nie jest tłumaczona przyjętą konwencją, lecz naśladowaniem rzeczywistości (kobiety w rzeczywistości się seksualizują a mężczyźni nie; kobiety mają co pokazywać a mężczyźni nie; wypięte pośladki kobiety to taki sam stopień erotyzacji jak napinanie bicepsa przez mężczyznę).
Treści przekazywane młodym pokoleniom przez media, kulturę, sztukę tworzą ich wyobrażenia na całe życie, których później nie da się podważyć nawet konfrontując je z faktami.
Ciekawi mnie, w jaki inny sposób w warstwie graficznej można seksualizować superbohaterów (mężczyzn), niż rysować im wielgachne mięśnie (albo wręcz takie, które nie występują w anatomii człowieka).W pełni zgadzam się z odpowiedziami sad-drona, ale tak gwoli uzupełnienia:
@koalar "Wygląda na zwyczajny komiks superbohaterski z silnymi superbohaterkami" czyli nie czytałeś rozumiem ? Powtórzę jeszcze raz, ptaki nocy są na tle innych komiksów superhero komiksem wyrózniającym się, bo jak na standardy gatunku kładzie bardzo duży nacisk na relacje między bohaterkami, i w dialogach między nimi poruszane są często tematy stereotypowo interesujące kobiety. Dokładnych przykładów ci nie przytoczę, ale gwarantuje ci że w czasie wydawania seria wyróżniała się tym aspektem na tle innych tytułów sh.
"Ciekawi mnie, w jaki inny sposób w warstwie graficznej można seksualizować superbohaterów" - Bardzo prosto, uwydatniając strefy intymne męzczyzn, przyrodzenie, posladki, albo rysowanie ich np w wypiętych pozach. Nie przychodzi ci to nawet do głowy dlatego że na poziomie kulturowym jest nie do pomyślenia żeby w ten sam hiperseksualny sposób przedstawiać mężczyzn jak przedstawia się kobiety. Tu masz przykład jak to moze wyglądać :
(https://i.imgur.com/m9tTGZQ.png)
"Na balu [...]" - Przecież dress code balowy również jest elementem kultury, która generalnie przez większość historii zdominowana była przez mężczyzn, więc to również jest wpływ męskiej kultury. Znam osobiście kobiety które obecnie mając wybór wolą się ubrać w garnitur więc nie generalizujmy że każda kobieta ma takie same preferencje.
Będzie kiedykolwiek tom trzeci po "Wielkich łowach" wydany? Bo seria jest urwana.
Ile to było tych zeszytów napisanych przez Simone? Wydali 25 - od numeru 56 do 80.
#56 - 108. Więc jeszcze trochę jest, tak ze 3 tomy.plus seria z 2010 #1-15 (Simon napisała 13 zeszytow)
https://azylkomiksu.pl/p/77/448583/birds-of-prey-fighters-by-trade-sc-9781779508027--tomy-dc-.html
https://azylkomiksu.pl/p/77/602324/birds-of-prey-progeny-sc-9781779525765--tomy-dc-.html
https://azylkomiksu.pl/p/77/437855/birds-of-prey-whitewater-sc-9781779515766--tomy-dc-.html
plus seria z 2010 #1-15 (Simon napisała 13 zeszytow)a pomiędzy tą serią (która jest zebrana w tpb) jest jeszcze jeden tom domykający poprzednią serię, a będący kontynuacją tych 3 brakujących tomów powyżej
Jak skończę Wielkie łowy może napiszę jakieś recenzje obu tomów na BatCave i podrzucę tutaj linki. Jeśli Egmont kiedyś wyda kolejne, na pewno biorę. A póki co, wziąłem dwa tomy z przygodami Ptaszków z lat 90. z WKKDC:BiZ - będzie co czytać do końca miesiąca :)Dobre wybory, Ptaki Nocy Dixona wspominam bardzo dobrze, kawał solidnego komiksu z końcówki lat 90, kreska Landa też jeszcze przed czasami kiedy popłynął ze swoją kreską co raz bliżej porno ::) miłej lektury! :)