Autor Wątek: Ptaki Nocy  (Przeczytany 11580 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sum41

  • Gość
Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #15 dnia: Wt, 30 Listopad 2021, 12:52:31 »
W tym filmiku gosc fajnie zaowazyl (to samo co ja juz dawno) ze idziemy na film gdzie ludzie lataja, sa bogowie, ludzie strzelaja laserami z oczu, mamy inwazje obcych, magow itp ale kobieta musi byc ukazana max realistycznie... :)

Offline nori

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #16 dnia: Wt, 30 Listopad 2021, 13:02:49 »
Komentarz niepoprawny politycznie i obyczajowo:

Odyn, jak tak dalej pójdzie, to niedługo zrobią nową serię, i trójka bohaterek będzie kolorowa, gruba i najlepiej trans. No i oczywiście no hetero, ale to wiadomo. I wtedy recenzenci i środofiska będą zachwycone. Zapewne czytelnicy czyli Ci co kupują za swoją kasę komiksy mniej, ale kogo to obchodzi, wszak, jak wskazuje inny wątek na naszym forum, czytelnicy komiksów to debile.

Ja jeszcze nie czytałem, ale chętnie wygrzebię te dwa tomiki z kupki wstydu. Chętnie przeczytam komiks, gdzie są pięknie narysowane kobiety. Cały czas pamiętając, że to do cholery rysunki i komiks superbohaterski! A idiotycznych recenzji czytać nie zamierzam. Świat idzie w dziwną stronę.

Ale głupi Ci Rzymianie...
8studs blog o klockach LEGO, komiksach i filmach.

Offline gashu

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #17 dnia: Wt, 30 Listopad 2021, 13:07:52 »
A poza fajnymi pannami jest w tej serii jakaś sensowna historia?
Pytam, bo jeszcze nie otrząsnąłem się z traumy, po tragicznie kiepskim ostatnim tomie Druuny.

Offline michał81

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #18 dnia: Wt, 30 Listopad 2021, 13:36:45 »
A poza fajnymi pannami jest w tej serii jakaś sensowna historia?
Jako superbohaterski akcyjniak jak najbardziej.

Offline grzegorz.cholewa

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #19 dnia: Wt, 30 Listopad 2021, 14:27:30 »
Będą jeszcze ze dwa tomy na pewno. Całość zamknie się w sądzę 4 tomach. W porównaniu z kiepskim filmem naprawdę lepiej poczytać.

U nas komiksy w której mamy same superbohaterki wysunięte na pierwszy plan praktycznie nie ma. Wonder Woman czy Harley czy Catwoman lub z Marvela historie o Czarnej Wdowie - wszystkie działają w pojedynkę. Nie cała grupa.


Offline sad_drone

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #20 dnia: Wt, 30 Listopad 2021, 16:39:46 »
@gashu Sugeruję żebyś przed zakupem obejrzał przykładowe strony jak te rysunki wyglądają, bo dla mnie osobiście to była jedna z gorzej narysowanych serii jakie czytałem w tym roku, a postaci kobiece wyglądają w niej jak dmuchane lale (dla kontekstu, druuna moim zdaniem jest fantastycznie narysowana, i tam postaci kobiece rzeczywiście są atrakcyjne). Co do fabuły, przebrnąłem przez pierwszy tom i na nim się zatrzymałem, strasznie płytkie dla mnie to było, ale ja generalnie nie przepadam za komiksami simone. (wyłaczając red sonje)
If I Had More Time, I Would Have Written a Shorter Letter.

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #21 dnia: Wt, 30 Listopad 2021, 17:25:04 »
  Jak nie masz uczulenia na lata 90-te bo ten komiks a zwłaszcza rysunki trochę nimi zalatują jeszcze to bierz.  Pierwszy tom był naprawdę fajny, żadne arcydzieło ale z pewnością powyżej średniej a przy dzisiejszej średniej to wygląda prawie jak Frank Miller, obrazki też dają radę.  Kupiłem żeby przeczytać i sprzedać a zostawiłem na półce i drugi tom też biorę. Szczucie cycem, ja cię kręcę. To ja już wolę być szczuty cycem niż Timem Drakiem.

Offline amsterdream

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #22 dnia: Wt, 30 Listopad 2021, 18:15:17 »
https://paradoks.net.pl/read/42557-ptaki-nocy-wielkie-lowy-recenzja

Tutaj recenzenta "rysunki rażą" i "czuję lekki dyskomfort"  :) Strasznie delikatni ci ludzie w 2021 roku :)

"Taka, a nie inna oprawa graficzna to znak czasów, który na szczęście odchodzi do lamusa" ja to mam wrażenie, że z tą oprawą scenariusze też odchodzą do lamusa.



Czytam te recenzje i nie dowierzam. Rysunki Eda Benesa to jedyny mocny punkt tego komiksu, fabuła jest bardzo średnia. Raczej tylko dla fanów superhero.
Czas nas zmienił, chłopaki.

Offline bibliotekarz

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #23 dnia: Cz, 02 Grudzień 2021, 08:01:30 »
Jeśli emocje trochę opadły może jest też szansa, że ktoś wychynie z bańki, w której się zamknęliście prowadząc zawody o bycie najlepszym psem ogrodnika (choć właściwie szczerze w to wątpię). W recenzjach nie jest krytykowana sama seksualizacja superhero jako taka, której zresztą wcale nie brakuje, tylko dysonans pomiędzy przesłaniem tego akurat komiksu a jego warstwą graficzną. Simone dostała do pisania serię feministyczną z silnymi bohaterkami, takie girl power, by pokazać dziewczynom, że też sobie świetnie radzą a do ilustrowania narzucono jej jakiegoś samca, który mentalnie pozostał w latach 90-ych i skoncentrował się na wypinanych cyckach i pośladkach.

Wszystkie użyte wyżej argumenty nijak mają się do rzeczywistości (choć zdaję sobie sprawę, że nie muszą się nijak do niej mieć, bo nie o to chodzi by się miały, tylko by pławić się we własnym bajorku). Zatrzymam się tylko przy wracającym argumencie finansowym, czy to się sprzedaje i czy się opłaca. Sytuacja rynkowa jest taka, że przy silnej konkurencji z jednej strony oraz widocznej indywidualizacji przekonań i atomizacji społeczeństwa z drugiej, duże wydawnictwa muszą się przystosowywać dywersyfikując ofertę. Tną nakłady, jednocześnie różnicując tytuły i wchodząc tym samym w kolejne nisze i wydając coś, czego wcześniej by nie wydali. I to jedyny sposób na przetrwanie na większą skalę. Dlatego postulowanie czegoś odwrotnego, by DC zamiast rozwijać ofertę ją zwijało i ograniczyło tylko i wyłącznie do jakiegoś lokalnego męskiego grajdołka i dla nikogo więcej to nie żadne rozwiązanie tylko najkrótsza droga do bankructwa.

Dodatkowo z finansowego punktu widzenia jest to postulat o tyle zabawny, że nurt kobiecy to nawet nie całkiem nisza tylko spory kawałek tortu do wykrojenia (z której strony by nie spojrzeć kobiety stanowią połowę każdego społeczeństwa). W ostatnich latach ten nurt niesamowicie się rozwinął, co widać śledząc osobne linie kryminałów, fantastyki, czy literatury historycznej. To nie tylko zalew nowych tytułów, ale też wielkie nakłady, hity sprzedażowe, popularne nazwiska z własnymi grupami fanek, własnymi konwentami, itd. Tak więc DC ma na tym rynku wciąż sporo do zyskania i z pewnością nie zyska tego oferując kobietom komiksy o wypinaniu cycków i pośladków.
Batman returns
his books to the library

Offline xanar

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #24 dnia: Cz, 02 Grudzień 2021, 08:37:46 »
Bądźmy poważni, Simone nie wiedziała jak to będzie wyglądało i ją pewnie oszukali na rysunkach ::)
Zawsze mogła powiedzieć, że nie.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Castiglione

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #25 dnia: Cz, 02 Grudzień 2021, 08:43:11 »
Przede wszystkim to można znaleźć jakiś kompromis, bo dla niektórych istnieją tylko skrajne opcje - albo postępowość, feminizm, lgbt, czy co tam jeszcze albo komiksy, gdzie cytat
postaci kobiece wyglądają w niej jak dmuchane lale

Ludzie krytykują to w recenzjach, bo po prostu wygląda to tanio, a nie dlatego, że są tacy postępowi. Podobnie zresztą wkurzało mnie to w Alicie, gdzie główna bohaterka na co drugim kadrze wyglądała jak wyciągnięta z hentaia.

sum41

  • Gość
Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #26 dnia: Cz, 02 Grudzień 2021, 09:24:19 »
Jeśli emocje trochę opadły może jest też szansa, że ktoś wychynie z bańki, w której się zamknęliście prowadząc zawody o bycie najlepszym psem ogrodnika (choć właściwie szczerze w to wątpię). W recenzjach nie jest krytykowana sama seksualizacja superhero jako taka, której zresztą wcale nie brakuje, tylko dysonans pomiędzy przesłaniem tego akurat komiksu a jego warstwą graficzną. Simone dostała do pisania serię feministyczną z silnymi bohaterkami, takie girl power, by pokazać dziewczynom, że też sobie świetnie radzą a do ilustrowania narzucono jej jakiegoś samca, który mentalnie pozostał w latach 90-ych i skoncentrował się na wypinanych cyckach i pośladkach.

Wszystkie użyte wyżej argumenty nijak mają się do rzeczywistości (choć zdaję sobie sprawę, że nie muszą się nijak do niej mieć, bo nie o to chodzi by się miały, tylko by pławić się we własnym bajorku). Zatrzymam się tylko przy wracającym argumencie finansowym, czy to się sprzedaje i czy się opłaca. Sytuacja rynkowa jest taka, że przy silnej konkurencji z jednej strony oraz widocznej indywidualizacji przekonań i atomizacji społeczeństwa z drugiej, duże wydawnictwa muszą się przystosowywać dywersyfikując ofertę. Tną nakłady, jednocześnie różnicując tytuły i wchodząc tym samym w kolejne nisze i wydając coś, czego wcześniej by nie wydali. I to jedyny sposób na przetrwanie na większą skalę. Dlatego postulowanie czegoś odwrotnego, by DC zamiast rozwijać ofertę ją zwijało i ograniczyło tylko i wyłącznie do jakiegoś lokalnego męskiego grajdołka i dla nikogo więcej to nie żadne rozwiązanie tylko najkrótsza droga do bankructwa.

Dodatkowo z finansowego punktu widzenia jest to postulat o tyle zabawny, że nurt kobiecy to nawet nie całkiem nisza tylko spory kawałek tortu do wykrojenia (z której strony by nie spojrzeć kobiety stanowią połowę każdego społeczeństwa). W ostatnich latach ten nurt niesamowicie się rozwinął, co widać śledząc osobne linie kryminałów, fantastyki, czy literatury historycznej. To nie tylko zalew nowych tytułów, ale też wielkie nakłady, hity sprzedażowe, popularne nazwiska z własnymi grupami fanek, własnymi konwentami, itd. Tak więc DC ma na tym rynku wciąż sporo do zyskania i z pewnością nie zyska tego oferując kobietom komiksy o wypinaniu cycków i pośladków.

Wszystko ladnie i pieknie tylko dolary/liczby mowia co innego.

Offline Castiglione

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #27 dnia: Cz, 02 Grudzień 2021, 10:22:31 »
Tylko, że patrząc na dolary/liczby to powinno się tworzyć wyłącznie kolejne taśmowe Marvele, Transformers czy 50 twarzy Greya.

sum41

  • Gość
Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #28 dnia: Cz, 02 Grudzień 2021, 11:03:19 »
Tylko to oczym piszesz to tak ladnie sie sprzedaje ale przewaznie tylko pierwsze numery, sporo z tego kupuja ludzie tez na odsprzedaz przez co liczby czesto sa zawyzane.

Offline isteklistek

Odp: Ptaki Nocy
« Odpowiedź #29 dnia: Cz, 02 Grudzień 2021, 11:06:52 »
A jak są mężczyzni rysowani za pomocą tej samej kreski? Co jeżeli wszystkie postacie “szczują” czytelników i czytelniczki cycem, czy napompowanymi mięśniami? Jednym pozwalamy, a drugich nazywamy niewyrośniętymi chłopaczkami. Ja bym zaryzykował tezę, że bardziej erotyczna, subtelna kreska w komiksie to np, Bruce Timm, czy ostatnio Sejic. Jeżeli chodzi o bohaterki, to można jedną historię rozłożyć i pokazać jak czy girl power jest i jakie jest przesłanie i natym się skoncentrować, czy komiks superhero robi to dobrze, czy źle. Natomiast skupiono się na tym , że wmawia się czytelniczką, że wygląd to sprawa drugorzędna, po czym najważniejsze w krytyce/analizie komiksu jest to, źe bohaterki są za seksowne i to wmawia się im na każdym kroku. Niby podnosimy girl power z czym można się utożsamić, bo jest uniwersalne, a jednak skupiamy się na ciele, wyglądzie, które jest mocno indywidualne.