Masz pojęcie. Dla porównania - Nightwing 1: A Knight in Bludhaven Compendium 1024 strony, waga ok 0,8kg; Nightwing Rebirth omnibus 1040 stron, waga grubo ponad dwa kg (bliżej trzech). Jeżeli rzeczywiście chcesz to czytać bez budowania ołtarzyka jak kolega to po 15 minutach czujesz, że ta twarda oprawa to fajnie wygląda tylko na półce. No chyba, że traktujesz to jako gadżet kolekcjonerski, czyli tak jak pisałem na początku. Nie mam nic przeciwko takiemu podejściu ale nikt mi nie powie, że ta cegła oprócz tego, że wychodzi tanio w przeliczeniu na zawartość nadaję się do czegoś więcej niż zbieranie kurzu. Ostatnio kupiłem Batmana Sale'a i Loeb'a w omnibusie, bo taniej niż zebrane do kupy wydania po Polsku i stoi nie ruszany, bo nie dość, że ciężkie to jeszcze trzeba się siłować, bo co chwilę próbuje się zamknąć. Kleju nawalone łopatą.
Dla mnie twoje marudzenie i zła ocena Omnibusów wiąże się z tym, że nie znasz pewnych podstawowych rzeczy związanych z ich obsług. A potem nic dziwnego, że za cieżki, zły i sam się zamyka. Dobrze, że Ci dłoni nie zjadł jeszcze jak się sam zatrzaskiwał.
Co do wagi to naprawdę trzymając na kolanach nie przygniata to ich. Jak ktoś chciałby trzymać Omnibusy w rękach w powietrzu i czytać ponad godzinę to nie dziwie się że nie da rady i wtedy jest za ciężkie.
Omnibusy nie są za ciężkie po prostu inaczej się je "używa" tj. trzyma itd. Nikt normalny nie czyta ich "w powietrzu" jak jakiegoś Mangowego Tankobona.
W kwestii zamykania się przez złe klejenie to zarówno Marvel jak i DC mają szyte grzbiety, choć oczywiście jak wspomniał Xanar dużo gorszej jakości jak kiedyś a nie klejone jak twierdzisz.
Aby się nie zamykały wystarczy zrobić tak podstawową rzecz jaką każdy posiadacz Omnibusów robi czyli "rozluźnienie grzbietów". Wtedy robi się nam dużo większa przestrzeń między wewnętrznym i zewnętrznym grzbietem tak zwane "oko". Gutter loss jest dużo mniejszy i więcej widać na środku przy łączeniu stron oraz nie zamyka nam się samoczynnie.
Na koniec odniosę się do najbardziej absurdalnego przytyku tj. "Ołtarzyka".
Serio wygodny fotel do czytania to dla Ciebie "ołtarzyk"?
Można położyć na kolanach wygodnie ale lepszy kąt jest jak się rozłoży to na basicowej podkładce pod laptopa z Ikei to już jest ołtarzyk? Czy dopiero wspominany dodatkowy stolik to już ołtarzyk?
Klasyczne biurko to też "ołtarzyk"?
Jak wolisz czytać na gołej podłodze to gratuluje samozaparcia.

Na deser załączam zdjęcie "ołtarzyka" czyli mój mini kącik do czytania gdzie jest jeden z kilku moich kallaxów na których są Omnibusy ora fotel. Stolik wystajacy ponad fotel na którym widać laptopa może służyć za miejsce na Omnibusa samego lub na podkładce pod latpopa takiej jak czarna leżąca na podnóżku.