Według strony z chronologią:
"The Amazing Spider-Man: Śmierć Stacych – WKKM 98 The Amazing Spider-Man Vol.1 #88-92, 121-122 (wrzesień 1970-styczeń 1971, czerwiec-lipiec 1973)"
Co to właściwie znaczy historia o tym samym tytule ale z przerwą 30 rozdziałów.
A odnośnie Tm Semic przejrzałem całą chronologie i ma dziury.
co do runu Slotta nie jest jakiś beznadziejny ale też nie zachwyca, a wielu twierdzi że to najlepszy spider man jaki wychodził.
Jeżeli nie będę wstanie przemęczyć tego runu chyba zrobię tak jak piszesz i od razu przerzucę się na superiora.
Dobra znalazłem rozwiązanie problemu. Jest kanał na you tubie który streszcza całego amazing spider mana.To po co czytać, wszystko obejrzyj :)
Jeżeli nie będę wstanie przemęczyć tego runu chyba zrobię tak jak piszesz i od razu przerzucę się na superiora.
Najsensowniejsze oczywiście byłoby pogodzenie się z tymi "dziurami" i czerpanie przyjemności z poznawania tego co zostało wydane itptak zrobię i zauważyłem że od marvel now dziury są mniejsze dlatego będę dożył do tego żeby zaczepić się jak najbliżej tej epoki.
Nie powinienem w ogóle wchodzić w tą dyskusję, ale mam wrażenie że mogę pomóc, priorytet to czerpanie przyjemności z lektury pamiętaj."Pokolenie Semica" miało znacznie łatwiej, przy jego starcie nikt nie zastanawiał się od czego zacząć, tylko brał co jest :). Jeśli ktoś pamięta okładkę 1-go SM, to ciekawe czy też tak miał:
Po pewnym czasie czytania komiksów z wielkiej dwójki zdasz sobie sprawę, że kontinuum to jest jeden wielki scam, 90% historii nie ma kompletnie później znaczenia. Większość runów jest samowystarczalna (wystarczy jakiś origin/biogram postaci) i lepiej czytać rzeczy uznawane za świetnie niż biec za chronologia - życie jest za krótkie żeby czytać słabe komiksy.Podbijam. Każda nowy scenarzysta zaczyna serię tak żeby miała dobry start dla nowego czytelnika. Przykładem może być np. Secret Empire i Captain America od Coatesa. Nawet nie trzeba czytać tego eventu żeby zrozumieć nową serię Kapitana Ameryki bo jak się odwołują do wydarzeń to sporadycznie i łopatologicznie od razu wyjasniaja o co chodzi. A tu jedno nastąpiło od razu po drugim.
Jeśli ktoś pamięta okładkę 1-go SM, to ciekawe czy też tak miał:Pierwsze Spider-Many od Semica czytałem w wersji McFarlane'a. Gnębiło mnie to czemu ten Spider-Man tak dziwacznie wygląda i kiedy zacznie być rysowany normalnie. :)
- Kim do diabła jest reszta tych pajaców i dlaczego wśród tej zgrai nie ma Supka ani Batmana???
Lub: "Tego Batmana niżej dziwnie tu narysowali" ;)
SM'a kojarzyło się z VHS'ów i obcojęzycznych programów tv-sat
Kiedy zakładałem ten temat nazwałem go marvel bo nie chodziło mi o spider mana tylko o całe uniwersum bo w tym nowszym spidermanie pojawiają się bardzo często avengersi i x mani i tak naprawdę wszystko jest ze sobą powiązane. Oczywiście znam główne postacie z filmów, nawet znam Daredevila i Jessice Jones z netflixa. Bardziej mi chodziło o postacie typu Squirrel Girl czy Nova bo praktycznie nie znam ich genezy. Liczyłem na to że ktoś mi wskaże jakąś magiczną epokę w której zaczyna się całkiem nowy rozdział i wcześniejsze wydarzenia mają małe znaczenia ale teraz wiem że takiej epoki nie ma, dlatego już sobie poradzę.
Mam całość to co było wydane w dwóch Kolekcjach czyli WKKM i SBMTak z ciekawości: jakie tomy z obu kolekcji zaliczyłeś do kosmosu Marvela?
Przecież Larsen rysował jeszcze bardziej karykaturalnie.A czy Tood rysował karykaturalnie? Ja bym tego tak nie nazwał. Obaj rysowali dość wyraziście, skupiając się na najdrobniejszych szczegółach, do tego jeszcze bardzo efektownie. Mówcie co chcecie, ale to m.in. ci dwaj panowie podbili popularność Pająka, przenosząc go w inny wymiar artystyczny. I mieli pełną rację dopominać się o swoje, zostawiając resztę słabizny w Marvelu i powołując własne wydawnictwo, wraz z innymi utalentowanymi rysownikami.