Ja nie anuluję prenumeraty. Instead of, czekam aż sama się anuluje. Tak niestety wieszczę, choćbym tego nie chciał, ale po akcjach z promocjami na Empiku, których przy wcześniejszych kolekcjach nie było, to jest dla mnie czytelny symptom i interpretuję go jednoznacznie.
Jeśli ten scenariusz się ziści, to pytanie:
- jak to wróży przyszłym kolekcjom i decyzjom Hachette co do tego typu wydań?
- jak Hachette zamierza uzyskać zaufanie przyszłych prenumeratorów, bo to będzie szurać po podłodze.
Wiem, za daleko wybiegam. Ale warto takie eksperymenty myślowe czynić. Człowieka wtedy nic w życiu nie zaskakuje.