Uświadomcie mnie, jeśli się gdzieś walnąłem:
Jeden tom kolekcji to będzie 6 zeszytów.
Dwa tomy to będzie łącznie 12 zeszytów, czyli w sumie rok wydawania.
Czyli tyle, co w Epiku, nie licząc Annuali.
Za dwa tomy wychodzi 100 pln.
Tymczasem gdybyśmy dostawali to w Epikach, od takiego, weźmy na to, Egmontu, to mielibyśmy to za okładkową 200 pln. No może za 150-200, ale raczej 200.
I tym torem rozumowania, kolekcja wychodzi całkiem spoko dla kogoś, kto chce mieć po kolei.
Można se nawet wziąć dwa tomy i zanieść do introligatora jak za dawnych czasów. I wtedy się będzie miało Epika
