Jakby w tomie z FF były zeszyty od #2 to ja bym się nie obraził, bo każdy przecież ma WKKM #68 albo SBM z FF - duh.

W ogóle dzięki SBM dostaliśmy po 1 zeszycie większości bohaterów Marvela z lat 60-tych i 70-tych. Cieszyłem się wcześniej że w SBM z Infamous Iron Manem był zeszyt #FF 5, ale wtedy nie wiedziałem, że Origins istnieje. Trudno - ten tom puryści mogą pominąć. Chociaż jest różnica między 50 a 30 zł które Hachette sobie liczy za ten komiks. To samo ze Spider-Manem - zeszyty do #40 numeru były już w Essentialach Mandragory, więc kto je ma, może odpuszczać i te tomy.
Ale zdecydowana większość pierwszej setki tomów, poza kilkoma tomami z WKKM (Nadejście Galactusa, Zmierzch Mutantów, Spider-Man No More) to bedą polskie premiery. I ja to bedę zbierał.