Z tą kolekcją problem jest taki, że dotychczasowe, mimo wad, były opłacalne cenowo. Tutaj te 10 zł różnicy w cenie i (wydaje się) przeważnie cieńsze tomy robią różnicę według mnie. Dla mnie to nie jest warte 50 zł, po prostu. Jeśli wyjdzie normalny rzut to być może będę kupował tylko i wyłącznie do czasu, do kiedy będę mógł korzystać z kodu empikowego. Bo ta ich archaiczna prenumerata nie wchodzi w grę nawet.