Kolekcje zawsze były testowane 4 Tomami.
I gdzieś za około pół roku kolekcja ruszała, (lub nie).
Wtedy te 4 tomy ruszały do sprzedaży raz jeszcze w całym kraju.
Zazwyczaj ( bo nie zawsze, np. Wkkm) były to te same tomy kolekcji co w teście.
A jakie dane brano pod uwagę przy decyzji , czy ruszyć z kolekcją, czy nie, to wiedzą tylko w Hachette - i raczej się ta wiedza nie podzielą - gdyż wtedy różnego rodzaju fascynaci ( jak np. ja) mogliby zrobić różne rzeczy, aby zafałszować wyniki testu na korzyść wydania kolekcji.
Więc namawiam: zamawiajcie prenumeraty, nawet na podstawione osoby, fałszywe osoby, sąsiada, którego nie lubicie, żonę, swojego szefa, szefa żony, babcię, teścia, kota itp.
Przecież, jak przyjdzie do nich paczka z prenumerata, nawet nie muszą jej odbierać - jeśli nie zapłacą za przesyłkę, to po prostu nie dostaną kolejnej. A machina wydawania kolekcji już ruszy do przodu i nie tak łatwo będzie ją zatrzymać 😉
Oczywiście takie fałszowanie wyników może się czkawką odbić ( patrz. Kolekcja Spidermana, na której mi bardziej zależało niż na Transformerach, ale to ona ruszyła ☹️)
Ja zawsze brałem prenumeratę, a jednoczesnie polowałem na test w kioskach.
W przypadku Spidermana zamówiłem tylko prenumeratę i sami wiecie jak to się skończyło😉😁