Kiedy przypadkiem odkryłem śmiesznie tanie kolekcje Carrefoura i szukałem jakichś opinii trafiłem na to forum. Po przeczytaniu obu wątków postanowiłem przeczytać jeszcze opinie o Marvel Origins, bo ta kolekcja też jest mi znana (uzupełniam bazę książek na jednej stronie). I muszę przyznać, że czytając Bazyliszka i innych sam nabrałem na nią ochoty. Trochę powalczyłem jeszcze z myślami, bo jest piekielnie droga, a forma sprzedaży to typowe naciągactwo ale ostatecznie skusiłem się i zamówiłem prenumeratę. Liczę, że z racji dystrybucji w jakimś stopniu będą te tomy trzymały cenę i jak mi będzie ciążyła pozostanie opcja wyjścia z tego. Zresztą cena porównywalna z Egmontowskim Doktorem Strangem, więc zapewne z racji niskich nakładów i dużej ilości tekstu do tłumaczenia ciężko osiągnąć korzystniejszy stosunek. A jeszcze mamy rynek zdominowany przez kolekcjonerów, pod których robi się drogie wydania, więc jak Panini nie zwojuje za wiele z Carrefourem to nic się nie zmieni.
Poza tym, akurat to ten nieliczny przypadek, gdy kolekcja ma sens, gdyż leci od początku, po kolei.
Kolekcja hiszpańska dużo ładniejsza tak nawiasem. Nie wiem skąd te zamiłowanie do ciemnych kolorów, WKKDC.BiZ ma białe okładki, przez co od razu prezentuje się dużo lepiej i nowocześniej od starszych kolekcji DC i Marvela.
A tak swoją drogą to z komiksem zachodnim nie miałem dotychczas do czynienia. Kupiłem kiedyś pierwszy numer WKKM ze Spider-manem. Zajrzałem do środka, potwierdziłem swoją opinię, że komiks zachodni ma paskudną kreskę i leżał tak 10 lat, aż teraz niedawno dałem mu drugą szanse i przeczytałem.
Zamówienie złożone i ze strony Hachette od kilku dni błoga cisza...