Oj, to jest najgorsze dziadostwo jak się zamawia np. karmy. Już nie pamiętam, która firma była taka chamska, ale przez to zrezygnowałem z usług jednego sklepu, nie potrafili, nie chcieli odpowiednio zmotywować swojego dostawcy. A on, cóż, zawsze w system wbijał, że nikogo nie było, były trzy próby i jeb na jakiś parcel shop na drugim końcu miasta. Jasne, nie mam co robić tylko zapierdzielać po 25 kg...