- dojazd do empiku to też koszt (przy obecnych cenach paliwa zapewne większy niż te kilka złotych oszczędności na tomie) i stracony czas
Cieszę się, że ktoś to zauważył

Już mi się nie chciało pisać, bo mam w najbliższym otoczeniu przykład co to jeżdżą po np. masło do marketu (bo w promocji) ale już nie patrzą na całościowe koszty (paliwo, czas)

Albo odbiór w sklepie, żeby nie płacić 10 zł za dostawę, a potem się wyjeździ paliwa na dojazd do tego sklepu za 8-10 zł (nie mówiąc o kosztach amortyzacji auta w zimie na krótkim dystansie) + straci czas.
A że z prenumeraty w Hachette można zrezygnować to już w ogóle oczywistość.