Autor Wątek: Mafalda  (Przeczytany 379 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kas1

Mafalda
« dnia: Cz, 13 Luty 2020, 10:04:01 »
Wydawnictwo "Nasza Księgarnia" uraczyło nas pierwszym tomem Mafaldy. Porównanie do Fistaszków nasuwa się samo. Format wydania, papier, ilość stron jest identyczny. Tematyka również podobna czyli mamy do czynienia z dzieciakami komentującymi ówczesną sytuację polityczną, zastanawiającymi się nad prozą życia dnia codziennego przez pryzmat pojmowania świata kilkulatka. Trudno nie odnieść wrażenia, że autor czerpie ze świata Fistaszków pełnymi garściami albo co najmniej inspirował się twórczością Shulza przenosząc ją w nieco odmiennym stylu na rynek argentyński. Czytając pierwszy tom nie mamy w zasadzie innego wyjścia jak porównywać paski Quino do Fistaszków i o ile Shulz rzeźbił w drewnie dłutem, tak w Mafaldzie mamy do czynienia z rzeźbą piłą mechaniczną. Żart jest bardziej cięty, rysunkom brakuje lekkości a same postacie są zwyczajnie brzydkie, nie wzbudzając przez to takiej sympatii jak Charlie Brown i spółka. Przez to wszystko Mafalda nie jest tak przyjemna w odbiorze i nie sprawia tyle radości co Fistaszki, przy czym nie jest to komiks zły. Co to, to nie. Jest dobry i wart polecenia. Zwyczajnie nie wytrzymuje porównania z dziełem, którego nie da się przebić czy chociażby do niego zbliżyć.

Offline laf

Odp: Mafalda
« Odpowiedź #1 dnia: Cz, 13 Luty 2020, 10:28:59 »
@kas, przepraszam, że nie wypowiem się merytorycznie, ale ma tylko prośbę do adminów o przeniesienie tego wątku do "Działu ogólnego" i jednocześnie usunięcie mojego posta.

Offline kas1

Odp: Mafalda
« Odpowiedź #2 dnia: Cz, 13 Luty 2020, 10:49:43 »
Why?

Offline Nesumi

Odp: Mafalda
« Odpowiedź #3 dnia: Cz, 13 Luty 2020, 17:28:23 »
Mnie odrzucił opis wydawcy na stronie księgarni:

Paski komiksowe z przygodami Mafaldy, małej argentyńskiej dziewczynki zatroskanej sprawami świata, doczekały się wreszcie pełnej dwutomowej edycji w języku polskim.

Tworzone przez Quino (Joaquína Salvadora Lavado) w latach 1965–1973 dzieła przetłumaczył Filip Łobodziński, który we wstępie wyjaśnia:

„Już pierwsza historyjka zdradza nam, że wprawdzie bohaterka jest jeszcze dzieckiem, ale świat i jego problemy traktuje bardzo poważnie. Znacznie poważniej niż dorośli. Mafalda jest orędowniczką demokracji, sprawiedliwości społecznej i pokoju. Łatwo dostrzega hipokryzję polityków i mediów, domyśla się podskórnych mechanizmów, które rządzą światem wbrew temu, co zwykliśmy nazywać prawami człowieka.”

Mafalda, choć została wymyślona ponad pół wieku temu, jest ze swoim krytycznym stosunkiem do rzeczywistości oraz feministyczną postawą bohaterką na wskroś współczesną.

W dobie tych wszystkich poprawności społecznych i politycznych, detektywek i innych potworków językowych, jak zobaczyłem "feministyczną postawę" u małej dziewczynki, to jakoś odechciało mi się toto czytać.
Jeśli jesteś w czymś konsekwentny, przynajmniej nie grozi ci połowiczny sukces.

Offline parsom

Odp: Mafalda
« Odpowiedź #4 dnia: Cz, 13 Luty 2020, 17:44:56 »
Super, ale odrzucanie czegoś, tylko dlatego że w opisie użyto słowa "feministyczną" jest w zasadzie przejawem tego samego zacietrzewienia ideologicznego, co wszczynanie awantur o "seksizm".

Ja Mafaldy jeszcze nie czytałem, ale z pasków które widziałem wydaje mi się bystrzejszą wersją Lucy van Pelt. A zainteresowanie Fistaszkami spadało mi wraz z wypieraniem Lucy przez Snoopy'ego.
Głosuj na mój projekt Lego Ideas: link.do/56xyk

Offline kas1

Odp: Mafalda
« Odpowiedź #5 dnia: Cz, 13 Luty 2020, 18:20:24 »
Jestem gdzieś w 2/3 tomu ale to określenie "feministyczna postawa" jest w moim odczuciu lekkim nadużyciem.  Zresztą cały zacytowany opis jakoś średnio mi pasuje. Jest tam polityka a i owszem jednak nie atakuje nas na każdym kroku. Nie wyskakuje z każdego paska. Powiedziałbym, że pojawia się od czasu do czasu ale taki opis? Mocno przesadzony.
Trafne porównanie parsoma. Mafalda to taka Lucy.

Offline LordDisneyland

Odp: Mafalda
« Odpowiedź #6 dnia: Cz, 13 Luty 2020, 18:58:46 »
Mam jeszcze PRLowskie wydanie Mafaldy- zresztą w tamtej serii "Literatury na Świecie"wydano tomik tuż po Fistaszkach, by zdyskontować ich popularność. Nie jest to rewelacja na miarę Schultza, ale też nijak mi to do tego opisu Dudusia Łobodzińskiego nie pasuje... muszę odnaleźć tamten komiks, porównamy wydania :D
Parsom- masz moim zdaniem sporo racji, to właśnie takie inteligentniejsze wcielenie Lucy.

PS- nawet na Gildii tamten zeszyt znalazłem-

https://www.komiks.gildia.pl/komiksy/mafalda/5
« Ostatnia zmiana: Cz, 13 Luty 2020, 19:02:24 wysłana przez LordDisneyland »