Autor Wątek: Lazarus  (Przeczytany 3384 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline death_bird

Lazarus
« dnia: So, 16 Marzec 2019, 23:54:24 »
Avatar oblige...  ::)

Całość dotyczy vol. 5.

Spoiler: PokażUkryj
Będąc po lekturze nie mogę oprzeć się jednej uporczywej myśli: Rucka na tym etapie stracił okazję wykazania się odwagą.
Niby gdy kończy się vol. 4 człowiek był niemal pewien, że Forever przeżyje. W końcu główna bohaterka a złamany miecz to jedynie zagrywka emocjonalna. Ale z tyłu czaszki tlił się jednak ognik niepewności:
"A co jeśli...?"
Wprowadzenie "Ósemki" dawało szansę na zagranie va banque i uśmiercenie "Siódemki". Owszem. Scenariusz miałby pod górkę, ale wszystko da się zrobić. Carlyle family (dlaczego wiecznie kojarzy mi się z "Kelly Family" tego doprawdy nie wiem...  ;D) musiałaby dawać sobie radę bez Łazarza, polegając na mniej czy bardziej niepewnej pomocy sojuszników, którzy z pewnością czegoś chcieliby w zamian a w międzyczasie trzeba byłoby pichcić na już (czyli z ryzykiem wad koncepcyjnych/produkcyjnych i groźbą uszkodzeń "Weapon VIII") jakąś nową odmianę EPO dla szybszego rozwoju "Ósemki". Niby tutaj też można by się przyczepić, że tak czy owak zawsze Forever, ale dwa-trzy tomy bez jej udziału za to z coraz większą nerwowością w szeregach rodziny i mniejszymi, lub większymi głupotami popełnionymi w ramach tejże mogłoby być ciekawym zabiegiem fabularnym.
Także szkoda, że nikt na to nie wpadł/nie odważył się. Zamiast tego mamy "standardowy scenariusz" Forever odradzającej się z popiołów i w zasadzie nawet jej moment prawdy w fabryce części zamiennych nie daje takiego kopa jak można byłoby się spodziewać.

Druga sprawa, która przychodzi mi do głowy po tym tomie to mściwa satysfakcja z powodu jakże prymitywnego/stereotypowego rozwiązania kwestii ruskiego Łazarza. ??? Też mogli się wysilić i wykoncypować jakąś podrasowaną, choć nie do końca oczywistą w swej wymowie specnazówę w typie Czarnej Wdowy, ale nie. Zamiast tego mamy trzymetrowego Żmija... Także tego. Kolejny przegapiony pomysł, ale sam fakt takiego a nie innego przedstawienia postaci powoduje lekki uśmieszek na poziomie podświadomości. A dobrze wam tak przebrzydłe Moskale.  :P

No a poza tym walka o władzę na świecie, walka o władzę w rodzinie, standard można napisać. Ciekawe tylko jak będzie się rozwijała kwestia "Ósemki". Dwie Forever walczące ramię w ramię mogłyby być nawet interesujące, choć bardziej podejrzewałbym zmianę pokoleniową i "Ósemkę" przejmującą miecz z martwiejącej ręki "Siódemki" w odpowiednio podniosłej/płaczliwej scenerii. Ale to pewnie przed nami, somewhere over the rainbow.
No i taki detal: gdzie podziewa się Jonah i co ten siostro...ca kombinuje? Bo chyba nie odpuszczą sobie postaci.  ???

Na plus mogę zdecydowanie zapisać mniejszą ilość bzdur niż w poprzednich tomach - w zasadzie wychwyciłem jedną. Wy też wysyłacie swoich niezłych sierżantów na urlop w czasie toczącego się konfliktu? Bo odnoszę takie wrażenie, że wysyłanie Rudej na "bukoliki" zamiast stawiania jej jak najszybciej na nogi było jednak mimo wszystko trochę tak sobie a muzom.

W każdym razie niezły tom. Łba nie urywa, ale na pewno lepszy od dziurawego scenariuszowo "Awans" i trochę lepszy od "Konklawe". Nie da się nie zauważyć, że są zmarnowane szanse, ale widać nie można mieć wszystkiego. Zainteresowanie serią nie zanika.  8)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline death_bird

Odp: Lazarus
« Odpowiedź #1 dnia: Pn, 17 Czerwiec 2019, 19:20:23 »
Takie zupełnie luźne przemyślenie w zaczynającym się sezonie ogórkowym. ;)

Właśnie ni z gruszki przyszło mi do głowy, że Forever to nikt inny jak zwykła, luźna wariacja nt innej silnej babki jaką niewątpliwie jest (
Spoiler: PokażUkryj
czy też może raczej była, ale nie spoilerujmy ;)
) Caiera the Oldstrong.
Nawet fizycznie to jest prawie to samo...
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Itachi

  • Gość
Odp: Lazarus
« Odpowiedź #2 dnia: Nd, 04 Sierpień 2019, 11:55:20 »
Z okazji premiery tomu piątego, który swoją drogą już do mnie jedzie - postanowiłem, powrócić do lektury poprzednich tomów, zważając iż pamięć bywa krótka, trzeba pewne elementy odświeżyć.

Lazarus obok Locke&Key jest moją ulubioną byczą serią. Utwierdziłem się w tym przekonaniu patrząc realnie na jakość towaru i skoro po czterech latach od poznania Lazarusa seria nadal zalicza się do mojego topu, mowy o przypadku być nie może. Bo to produkt dokonały.

Greg Rucka przedstawia nam wizję przyszłości, jak to zazwyczaj bywa obraz ten diametralnie różni się od obecnych czasów. Populacja ludzkości spada, władzę na świecie przejęły rodziny, dzieląc przy tym powierzchnię pod swoje jurysdykcje. Większość z nich w swoich zasobach posiada Łazarza, czyli istotę posiadające nadzwyczajne zdolności, mające moc regeneracji. Wokół tego scenarzysta tworzy kilkustopniową historię opierającą się na wielu założeniach, w zakres jej wchodzi polityka, władza nad poddanymi, rozgrywki wewnętrzne rodzin, rozwój technologiczny, etykieta zachowań, wojna, próba zbilansowania potrzeb.

Każdy z czterech dostępnych tomów przedstawia nam inną ideę, perspektywę. W pierwszym poznajemy główną bohaterkę - Forever Carlyle. Rucka w dosyć energiczny sposób, szybko ustawia pionki na planszy, motywując działania członków rodziny. Większości z nich przypisuje cel i to on w znacznym stopniu nadaje tempo powieści. Dzięki temu możemy już na samym wstępie poznać pierwsze możliwości Łazarzy. Kolejna odsłona pokazuje nam szerszy kontekst społeczności i tego jak prezentuje się ludność ze swoimi ograniczeniami. Każda usterka może uniemożliwić egzystencję na poziomie do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. W tym tomiku poznajemy postacie z charakterami zbudowanymi w cięższych warunkach, dzięki czemu wprowadzają inne znaczenie emocjonalności. Jednak dzięki zaangażowaniu mają decydujący wpływ na scenariusz. Rucka odkrywa także coraz więcej kart odnoście przeszłości głównej bohaterki. Konklawe to tytuł trzeciej części. Do gry wchodzi wielka polityka, ton serii znacznie poważnieje ponieważ od tego momentu każde niepowiedzenie, każda porażka może zniweczyć wysiłek lat. Oś konfliktu narasta wokół dwóch rodzin. Hocka i Carlyle. Obie strony zaczynają brudną grę, w której ostateczny wynik zadecyduje o przyszłości. Powracają tutaj także rozgrywki wewnątrz rodziny Forever. Zwieńcza to epicki pojedynek Łazarzy, a także jeden z najmocniejszych twistów w tym tomie. Zachęcam do lektury, te osoby które styczności z serią nie miały. Czwarty tom skupia się na otwartym konflikcie zbrojnym. Natomiast co warte uwagi, nie jest to obraz przedstawiający typowy wojenny komiks. Scenariusz skupia na konkretnej misji, a śledząc losy bohaterów można momentami poczuć się jak podczas gry w CoD lub MoH.

Wszystko co sprawnie konsoliduje wielki artysta - Michael Lark. Jeden z moich ulubionych rysowników, wyróżniający się z daleka swoją wyjątkową kreską. Wystarczy spojrzeć na dany kadr i od razu wiesz kto jest jego autorem. Sean Murphy, Cliff Chiang, Darwyn Cooke, Michael Lark - wyjątkowości tych Panów przedstawiać nie trzeba. Lazarus oferuje nam pod tym względem sporo, różnego rodzaju scenerie, urozmaiconą mimikę, zróżnicowane tła, raz uboższe o detale, a momentami niezwykle precyzyjne. Ja już nie mogę się doczekać kiedy w swoje łapki wezmę premierowy w Polsce tomik!
« Ostatnia zmiana: Nd, 04 Sierpień 2019, 11:57:41 wysłana przez Itachi »

Offline Torpedo

Odp: Lazarus
« Odpowiedź #3 dnia: Pn, 04 Listopad 2019, 15:14:42 »
Premiera szóstego tomu zbiorczego przewidziana jest na styczeń '20 (ang).

Słyszeliście coś na temat wydania spinoffa X+66 przez Taurusa, czy trzeba będzie nabyć angielską wersję?

Itachi

  • Gość
Odp: Lazarus
« Odpowiedź #4 dnia: Pn, 04 Listopad 2019, 15:28:57 »
Będzie na pewno, Kasia już go miała na warsztacie. Mogę ewentualnie dopytać czy został już w pełni przetłumaczony i czy przeszedł korektę.

Offline death_bird

Odp: Lazarus
« Odpowiedź #5 dnia: Pn, 04 Listopad 2019, 21:02:53 »
Premiera szóstego tomu zbiorczego przewidziana jest na styczeń '20 (ang).

Nice. :)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline death_bird

Odp: Lazarus
« Odpowiedź #6 dnia: Wt, 21 Styczeń 2020, 23:50:32 »
Po lekturze "szóstki" mogę napisać, iż pomimo ewidentnego babola na początku (choć nie dotyczy on fabuły jako takiej) jest to jeden z najlepszych tomów. Nie zauważyłem dziur logicznych - co najwyżej jedno "naciągnięcie" logiki danego wydarzenia, które można jednak wytłumaczyć - ani naiwnych rozwiązań, które tak potrafiły dawać po oczach we wcześniejszych odsłonach. Tym razem fabularnie wszystko się zgrabnie układa.
Postać
Spoiler: PokażUkryj
Jo
ładnie ewoluuje a pewna scena (mimo iż tyci przesadzona) robi wrażenie. No i pytanie jak to się rozwija dalej, bo też wybitnie serialowy cliffhanger musiał się pojawić.  8)
Czekam na ciąg dalszy.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline donT

Odp: Lazarus
« Odpowiedź #7 dnia: Pn, 03 Luty 2020, 19:51:37 »
Coz mozna dodac - 6 trzyma poziom. Ta czesc naszpikowana jest akcja od samego poczatku do konca, a zeszyt otwierajacy to prawdziwa petarda. Czyta sie wybornie, a
Spoiler: PokażUkryj
pojedynki Lazarusow
oglada sie jeszcze lepiej. Warto bylo czekac.

Offline eferce

Odp: Lazarus
« Odpowiedź #8 dnia: Wt, 06 Październik 2020, 11:26:43 »
Dwa pytania dotyczace Lazarusa/Rucki. Ponieważ niedawo skonczyłem i chciałbym dłużej zostać ze światem i spróbowac coś wiecej Rucki (mam zaliczony już Gotham Central).
1. Zakładam, że fanbaza nie jest tak u nas super rozbudowana, żeby Taurus wydał kiedykolwiek Sourcebooki. Też tak uważacie? Upewniam sie zanim kupie po ang. -cena calkiem przyjazna jak za 150 stron
https://multiversum.pl/p/1916/170490/lazarus-the-sourcebook-collection-vol-01-sc-image-independence-sale--image-independence-sale.html
2. Jak w porównaniu z Lazarusem prezentuje się Za Królową i Ojczyznę? Tu również cena popycha mnie do zakupu. https://allegro.pl/oferta/za-krolowa-i-ojczyzne-t-1-2-3-4-kmp-nowa-wars-9761187167
To typowy 007/Bourne jak Velvet Brubakera? Nie wyda mi się "bez pazura" po Lazarusie?

Offline michał81

Odp: Lazarus
« Odpowiedź #9 dnia: Śr, 07 Październik 2020, 06:56:30 »
Rozmawiałem kiedyś na jednej z emefek z Taurusem odnośnie Sourcebooków. Oni byli by chętni. Tylko, że to nie są komiksy więc sprzedaż raczej też nie byłaby duża, a patrząc jakie mają problemy z wydawaniem komiksów Image wątpię, aby było to w obecnej sytuacji możliwe.

Offline pioma10

Odp: Lazarus
« Odpowiedź #10 dnia: So, 10 Październik 2020, 10:57:32 »
Dwa pytania dotyczace Lazarusa/Rucki. Ponieważ niedawo skonczyłem i chciałbym dłużej zostać ze światem i spróbowac coś wiecej Rucki (mam zaliczony już Gotham Central).
()...
2. Jak w porównaniu z Lazarusem prezentuje się Za Królową i Ojczyznę? Tu również cena popycha mnie do zakupu. https://allegro.pl/oferta/za-krolowa-i-ojczyzne-t-1-2-3-4-kmp-nowa-wars-9761187167
To typowy 007/Bourne jak Velvet Brubakera? Nie wyda mi się "bez pazura" po Lazarusie?


Nie zastanawiaj się tylko bierz.
Z tym, że w tym komiksie (i książkach) nacisk jest na coś innego, więc może wydawać Ci się tak jak napisałeś: "bez pazura".

Offline death_bird

Odp: Lazarus
« Odpowiedź #11 dnia: Śr, 17 Luty 2021, 14:08:00 »
Post w wątku Taurusa przypomniał mi o zagadce:

Na stronie Image zeszyty idą kolejno od #1 do #26, później X+66 a następnie #27, #28 i dopiero "Risen".
Tymczasem vol 5 to #22-26, tom X+66 zawiera #1-6 "X+66" a później mamy vol 6 "Risen 1-3".
To gdzie w takim razie podziały się zeszyty 27-28 jeśli chodzi o zbiorcze?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

c08mk

  • Gość
Odp: Lazarus
« Odpowiedź #12 dnia: So, 20 Luty 2021, 21:03:06 »
27-28 to są Fracture Intelude. Jeżeli wyjdzie Risen jako zbiorcza część 6 to te zeszyty mogą się pojawić tam na początku.

Offline death_bird

Odp: Lazarus
« Odpowiedź #13 dnia: So, 20 Luty 2021, 22:27:47 »
Nie do końca łapię dowcip.
Chodzi o to, że vol. 6 to jest właśnie (jak napisałem) Risen 1-3. Czyli teoretycznie żeby było wszystko to vol 6 powinien składać się z #27-28 oraz Risen 1-3.
A tak nie jest.
I tym samym pojęcia nie mam gdzie oni chcą/mogą to wrzucić.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

c08mk

  • Gość
Odp: Lazarus
« Odpowiedź #14 dnia: Nd, 21 Luty 2021, 00:08:47 »
Przypuszczam, że wersja polska zostanie zmodyfikowana o dodatkowe preludium (27-28). Inaczej pasowałyby to wydać w osobnym tomie, który byłby cieńki (dosłownie i w przenośni). Chyba, że by zrobili zbiorczy 27-28 + komplet sourcebooków przed serią Risen.