Autor Wątek: Komiksy Star Trek  (Przeczytany 7249 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #15 dnia: So, 16 Lipiec 2022, 10:10:38 »
Lustrzany Wszechświat to był komiks który spełnił moje oczekiwania, bo właśnie takiej historii oczekiwałem. Tzn. zrobił to pierwszy story arc. Imperium Terrańskie w rozsypce, brudni Kardasjanie i Klingoni cisną nas już w Układzie Słonecznym... Ale jest jeszcze nadzieja na przywrócenie chwały ludzkości. :)

Niestety potem jest gorzej. I słabsze rysunki i słabsza fabuła. Te starcia dobrego Pickarda z federacyjnym Pickardem :) są poniżej oczekiwań. Jakaś potyczka o ochłapy, a potem tak kabaretkowy plan przejęcia federacyjnego Enteprise że głowa mała. W tą pułapkę nie wpadłaby średnio rozgarnięta mysz, a co dopiero Enterprise D. Szkoda, bo to wszystko ma potencjał. Z chęcią mógłbym sobie poczytać naprawdę dobre przygody, ale lepsze niż Terra Incognita.

Pierwszy raz chyba spodobało mi się posłowie Kamila Śmiałkowskiego. Poprzypominał konkretne odcinki z danymi bohaterami. I dobrze bo seriale oglądałem już dawno temu.

Offline Pinto

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #16 dnia: Pn, 17 Październik 2022, 19:12:32 »
Szkoda tylko, że warstwa plastyczna (podobnie jak wcześniej w "Picard: Odliczanie") jest wręcz do bólu "tableciana".
Poziom grafiki "Konflikt Q" momentami podchodzi pod kryminał. Kryminałem jest również dopuszczenie do wydania komiksu na takim poziomie.

Offline grzegorz.cholewa

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #17 dnia: Nd, 11 Grudzień 2022, 00:26:00 »
Wyzwanie dla Siedem już kupione a w nim już zapowiedź komiksu z, jeśli się nie mylę, załogą Deep Space Nine. I niby będzie jeszcze więcej - to dobrze - acz ciągle to dość prosta przygodówkowa space opera. Podobnie stało się tak z filmami od czasu Gniewu Khana. A przydałoby się coś bardziej frapującego na miarę filmu pierwszego. Dziw, że nikt nie prowadzi rozważań o celowość istnienia wszelkich ras kosmicznych i konfrontacja z możliwą potrzebą opuszczenia kiedyś samego wszechświata. Jest idea multiwersum ale potraktowane pobieżnie i bez głębszego zastanawiania się.

Zwyczajnie przydałoby się by Trek wyrósł z bycia space operą i dorósł do bycia nową Odyseją kosmiczną. Przecież ma takie możliwości i udowodnił to pierwszy film kinowy. Jednak nie stoi na przeszkodzie by coś takiego poszło w komiks. Wszystko dotychczas jest fajne acz może się znudzić w końcu taka formuła i chce się wyjścia poza zwykłe Star Trekowe konwencje. Nikt specjalnie nie rozmyśla skąd się to wszystko wzięło i może czas by pójść w tą stronę.

Offline Nawimar III

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #18 dnia: Pn, 12 Grudzień 2022, 19:34:27 »
Coś mi się zdaję, że gdyby, jak to zechciałeś ująć, uniwersum Gwiezdnej Włóczęgi przepoczwarzyło się na obraz i podobieństwo pamiętnego dzieła Clarke'a i Kubricka to współcześnie sformatowana publika tej marki skurczyłaby się w jeszcze większym stopniu niż w ostatnich kilkunastu latach. Raczej spodziewam się tendencji w drugą stronę, co ani trochę mnie nie raduje, bo raczej oczekiwałbym swoistej trzeciej drogi między tymi wariantami.

Offline horror

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #19 dnia: Pn, 12 Grudzień 2022, 21:05:40 »
Wyzwanie dla Siedem już kupione a w nim już zapowiedź komiksu z, jeśli się nie mylę, załogą Deep Space Nine. I niby będzie jeszcze więcej - to dobrze - acz ciągle to dość prosta przygodówkowa space opera. Podobnie stało się tak z filmami od czasu Gniewu Khana. A przydałoby się coś bardziej frapującego na miarę filmu pierwszego. Dziw, że nikt nie prowadzi rozważań o celowość istnienia wszelkich ras kosmicznych i konfrontacja z możliwą potrzebą opuszczenia kiedyś samego wszechświata. Jest idea multiwersum ale potraktowane pobieżnie i bez głębszego zastanawiania się.


w ST:TNG mielismy doczynienia z rozwazaniami dotyczacymi pochodzenia ras i byly to niesztampowe odcinki. Albo gdy Pickard dzieki obcej sondzie przezywal zmierzch jednego ze swiatow. w DS9 tez pojawiały sie watki metafizyczne. Moim zdaniem celulidowy ST od tego nie ucieka. Natomiast komiksy to insza inszość - tu bym raczej nie doszukiwał się pola dla kreatywnych twórców a raczej dla wyrobników, którzy piszą na zamówienie kolejne generyczne fabuły z postaciami znanymi z ekranu. Chciałoby się coś wiecej, ale raczej nie ma co na to liczyć.

Offline grzegorz.cholewa

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #20 dnia: Śr, 08 Luty 2023, 20:10:56 »
Wyzwanie dla siedem i Nic słabszego od człowieka - czyli drugi tom Roku Piątego to tylko sprawne czytadła. W drugiej części Roku robiącej za komiksowy sezon 5 TOS-a ciekawie wypada tylko końcówka - ostatnie dwa rozdziały. Reszta to takie typowe Star Trekowe lanie wody. Lustrzany wszechświat więc dalej jest póki co najlepszym komiksem Star Trek.

Ale i tak warto kupować - nawiązań do seriali o których w każdym posłowiu pisze Śmiałkowski jest na tyle, że można poczuć jakby się je obejrzało bez oglądania. Więc dla samej wiedzy poszerzania wiedzy o uniwersum można poczytać.

Offline Mertusor

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #21 dnia: Śr, 15 Marzec 2023, 16:58:08 »
W temacie cisza i spokój, więc podrzucę coś w ramach retrospekcji - panorama z brytyjskiej kolekcji Eaglemoss z lat 2017-2020:
 


Link do większej wersji obrazka:
https://i.ibb.co/k8BdvM9/01-2-panorama-big.jpg

Całość miała 140 tomów, ale udało mi się wypruciać i poklicić tylko 120.
Fragmenty w zbliżeniu: 
Spoiler: PokażUkryj






Oprócz kolekcji komiksów, była też kolekcja statków ze Star Treka:



Strony angielskie z listą i okładkami tomów i dodatków:
https://www.wixiban.com/comics/eaglemoss.htm
https://www.startrekcomics.info/eaglemoss.html

Tomy specjalne "Star Trek/Green Latern", "Star Trek/Legion of Super-Heroes" osłabiły mnie samym tytułem.
Ciekawe jak rozwiązali taki crossover.

W Polsce były oferowane tomy tej kolekcji w wersji angielskiej:
https://paradoks.net.pl/read/33883-nadciaga-komiksowy-star-trek

Aktualnie Egmont oferuje 6 komiksów startrekowych:
- Rok piąty   
- Picard   
- Konflikt Q    [w tomie 56 kolekcji bryt.]
- Następne Pokolenie - Lustrzany Wszechświat 
- Rok piąty - Nic słabszego od człowieka   
- Voyager. Wyzwanie dla Siedem 
Opis tomów:    https://www.gildia.pl/szukaj/seria/star-trek

W 2018 był też komiks z bohaterami serii ostatnich filmów:
"Star Trek - 1"
https://www.gildia.pl/komiksy/352313-star-trek-1

Porównałem tytuły polskich wydań z kolekcją i udało mi się znaleźć tylko "Konflikt Q" w tomie 56 ("The Q Gambit").

Przy okazji poszukałem polskich stron fanowskich Star Treka i wszystkie wydają się wymarłe od kilku lat.
Niniejszy post w sporej części powtarza rzeczy doświadczonym komiksiarzom znane, ale może ktoś nowy się z takiego podsumowania ucieszy. :-)

Online michał81

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #22 dnia: Śr, 15 Marzec 2023, 17:06:58 »
Porównałem tytuły polskich wydań z kolekcją i udało mi się znaleźć tylko "Konflikt Q" w tomie 56 ("The Q Gambit").
Tom 12 tej kolekcji "The Edge of the Galaxy" to jest to co wydał Ultimate Comics, o którym wspominasz
W 2018 był też komiks z bohaterami serii ostatnich filmów:
"Star Trek - 1"
https://www.gildia.pl/komiksy/352313-star-trek-1

Offline Nawimar III

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #23 dnia: Cz, 20 Lipiec 2023, 23:22:03 »
Bracia Tipton po raz kolejny nie zawiedli i tym samym udowodnili, że w uniwersum „Gwiezdnej Włóczęgi” czują się wyśmienicie. Stąd także lektura "Serca zbyt długo składanego w ofierze" satysfakcjonuje. I chociaż fabuła jest nieco schematyczna (jeszcze jeden kryminał z cyklu "kto zabił") to jednak prowadzona fachowo i bez znamion fuszerki. Cieszy ponadto, że doczekaliśmy pierwszej „trekowej” opowieści umiejscowionej właśnie na tytułowej stacji kosmicznej.

Offline Simon11

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #24 dnia: Pt, 21 Lipiec 2023, 09:23:30 »
Pytanie odnośnie tych Star Treków od Egmontu: w jakich latach oryginalnie wychodziły te komiksy i które są najstarsze?

Offline Nawimar III

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #25 dnia: Pn, 24 Lipiec 2023, 08:40:29 »
Poniżej chronologicznie według daty rozpoczęcia publikacji danego tytułu:
 
„Star Trek Następne Pokolenie: Lustrzany wszechświat” – maj 2017-grudzień 2018
 
„Star Trek: Konflikt Q” - styczeń-czerwiec 2019

„Star Trek: Rok piąty” tom 1 - kwiecień 2019-marzec 2020

„Star Trek: Picard - Odliczanie” - listopad 2019-styczeń 2020

„Star Trek. Stacja kosmiczna: Serce zbyt długo składane w ofierze” - kwiecień-październik 2020
 
„Star Trek Rok piąty” tom 2 - czerwiec 2020-luty 2022

„Star Trek Voyager: Wyzwanie dla Siedem” - listopad 2020-luty 2021 

Offline grzegorz.cholewa

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #26 dnia: Pt, 29 Wrzesień 2023, 20:27:35 »
Star Trek - Miasto na skraju wieczności

Komiksowa wersja odcinka TOSA z sezonu 1, epizod 28. Adaptacja oczywiście niezawodni bracia Tipton. Jak ktoś zna ten epizod to z czystej ciekawości może rzucić okiem jak różni się od 50 minutowego filmu z lat 60-tych. A trochę się różni. W komiksie nie ma nikogo innego praktycznie niż Kirk i Spock. Reszta znanej nam załogi z Wielkiej Siódemki ( Bones, Sulu, Uhura, Chekov i mechanik Scotty ) w adaptacji nie istnieją.  Jest 5 zeszytów więc każdy zeszyt to jakieś 10 minut serialowego odcinka. Można rzucić okiem jako, że odcinek ten uchodzi za jedną z najlepszych Star Trekowych opowieści - traktującej o niebezpiecznych zabawach z czasem.

Offline Nawimar III

Odp: Komiksy Star Trek
« Odpowiedź #27 dnia: Pn, 12 Maj 2025, 11:09:22 »
Póki co wygląda na to, że kolejnymi komiksowymi „Star Trekami” z oferty Egmontu już się nie nacieszymy. Szkoda, choć zarazem chwała temu wydawnictwu za publikacje tych tytułów, z którymi zdążyli się uwinąć. Tym bardziej, że ich dobór na ogół był trafny, w tym zwłaszcza tych, według scenariuszy braci Tipton. 
 
Wygląda jednak na to, że temat zamierzają „grzać” w wydawnictwie Amber. Na ile konsekwentnie to się oczywiście okaże. Na ten jednak moment wypada przyznać, że wybór serii „Star Trek: Defiant” okazał się bardzo dobrym pomysłem. Rzecz stanowi swoiste „przedłużenie” serialu „Star Trek: Stacja kosmiczna”, choć odnajdziemy tu również echa innych produkcji, osadzonych w uniwersum „Gwiezdnej Włóczęgi” (m.in. „Star Trek: Voyager”).

Intryga wiodąca jest stosownie problematyczna i zwiastuje kłopoty na ogromną skalę. A to z perspektywy czytelnika na ogół cieszy. Stopień rozeznania scenarzysty tego tytułu – tj. Christophera Cantwella – w niuansach wspomnianego uniwersum jest bez zarzutu, a równocześnie znać złożony zamysł dla tej historii. Stąd wypadałoby rzec, że niniejsza inicjatywa zapowiada się nieźle, gdyby nie okoliczność, że już na tym jej etapie rozwojowym sprawy mają się więcej niż dobrze.
 
Z kolei warstwa plastyczna jawi się solidnie (osobowości znane z telewizyjnych produkcji zachowują pełnie podobieństwa do swoich „pierwowzorów”), choć zapewne części odbiorców może wydać się zbyt zachowawcza. Czekam na ciąg dalszy, bo jak dla mnie jest na co czekać.