Z pewnością skład tego tomu jest bardzo nieatrakcyjny dla fanów Disneya z uwagi na ponadprzeciętnie duże stężenie dubli. Bardzo możliwe, że odbije się to niekorzystnie na sprzedaży.
Nie wiem bezpośrednio, co stało za doborem tych akurat komiksów. Mam parę informacji, które mogą choć w części tłumaczyć nietypowy charakter tej serii, ale nie wiem, co mogę ujawnić publicznie - w każdym razie wstępnie na podstawie tego, co wiem, nie powiedziałbym, że chodzi o sabotaż czy brak zainteresowania ze strony naszej redakcji w Polsce. Jeśli mi się uda, w następnych dniach spróbuję się swoimi kontaktami dowiedzieć trochę więcej i - jeśli dostanę takie pozwolenie - podzielę się z Wami tym, czym będę mógł.
Miałem okazję zobaczyć skład pierwszego tomu o Mikim z tej serii. Proszono mnie, żebym go nie ujawniał, ale myślę, że mogę dać znać, że wersja, którą widziałem, wygląda znacznie lepiej pod względem zawartości - powiedziałbym, że dubli byłoby tam ok. 25%, przy czym żaden z nich nie wyszedł w ciągu ostatnich 10 lat. Poza tym było tam kilka komiksów istotnych twórców, które nie wyszły jeszcze w Polsce. Zobaczymy jeszcze, czy to przejdzie przez sito koniecznych akceptów licencyjnych.
Postscriptum na koniec: powtórki "Kruków i kaczek", "Poszukiwaczy podziemnego źródła" i "Straży nocnej" są rzecz jasna niefajne z uwagi na ich stosunkowo niedawne wydanie, ale na podstawie obserwacji wydań w USA i własnego wyczucia wydaje mi się (uwaga: mój prywatny osąd), że tomy kolekcji Barksa, w których u nas wyszły, nie będą mogły być wznowione w takiej samej formie z uwagi na inne zawarte w nich komiksy; może więc przynajmniej jedna korzyść z tego zamieszania będzie taka, że te konkretne historyjki przetrwają dłużej w obiegu (choć wiem, że tych, którzy te komiksy już mają, może to niezbyt pocieszać).