Autor Wątek: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)  (Przeczytany 102543 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline asx76

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1050 dnia: Wt, 24 Listopad 2020, 22:50:09 »
Panowie, czy możecie przypomnieć do którego tomu kolekcji warto brać się za Barksa? :-\
To samo pytanie mam odnośnie Rosy...

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1051 dnia: Wt, 24 Listopad 2020, 22:56:29 »
Było pytanie, była odpowiedź (od radefa, którą pozwolę sobie tu zalinkować :) ):

https://forum.komikspec.pl/komiksy-amerykanskie/komiksy-disneya/msg85009/?topicseen#msg85009

Historyjki Barksa z lat 60., zwłaszcza z późnych lat 60., bywają trochę... inne. Jakby przesiąknięte lekkim zmęczeniem z tworzenia i goryczą/ironią wobec zmian we współczesnym świecie. Jednak dalej są lepsze niż znacząca większość innych disneyowskich opowieści :) W tym czasie Barks rysował też więcej komiksów do scenariuszy innych osób.

Co do Rosy, moim zdaniem warto brać do końca. Tendencja, która zaczęła się z "ŻICSM" będzie rosła - fabuły będą w większości długie, wycyzelowane i z dużą liczbą odniesień historycznych.
« Ostatnia zmiana: Wt, 24 Listopad 2020, 22:58:41 wysłana przez Kadet »
Będę wdzięczny za pomoc Monice: https://www.siepomaga.pl/zyjebowalcze (PILNE!)

Dziękuję i życzę wszystkim zdrowia! Zostańmy w domu.

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1052 dnia: Śr, 25 Listopad 2020, 00:52:11 »
Jeśli nie masz wcześniejszych wydań, ani nadmiernej ilości KD, to Rosę warto brać w całości. Zwłaszcza, że to tylko 10 tomów.

Z parodii westernowych to mnie też zawsze bawi krótki ale kapitalny "Nikt nie rodzi się kowbojem", gdzie mamy klasyczne próby błaźnienia się Donalda, gdy próbuje coś udowodnić siostrzeńcom. :)

Offline Michael_Korvac

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1053 dnia: Śr, 25 Listopad 2020, 12:54:50 »
"Kaczogród. Carl Barks. Siedem miast Ciboli i inne historie z lat 1954–1955" kuszą mnie nieco bardziej w kwestii kupna niż tom trzeci "Wujek Sknerus i Kaczor Donald" Dona Rosy. Lata 1953-54 z kaczogrodzkich narracji obrazkowych Barksa były tym, co do tej pory przy moim zapoznaniu się z tym Unwiersum Komiksowym okazało się dla mnie najlepsze. W ogóle "Moja Snów Dolina" jest dla mnie na tyle ważna, że stanowi jeden z najistotniejszych, najbardziej budujących mojego komiksowego geeka komiksów, jakie czytałem. Dlatego też mam swego rodzaju hype na późniejsze lata z serii "Kaczogród"; porównywalny hype mam także na tom nr 3 "Wujka Sknerusa i Kaczora Donalda". Kurczak pieczony, i co tu wybrać? Jak prezentuje się - choć to pytanie o kłopotliwej subiektywnej naturze - wydanie "Siedem miast Ciboli"? A tak poza tym wtrącę na koniec jedno: uwielbiam styl humoru Barksa, humoru - który nieco może nauczyć, coś udowodnić i wtłoczyć co nieco autoironii do postaci, które tworzy - ujętego w tych krótkich jednostronicowych historyjkach. Infernalmente fantástico!

Offline asx76

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1054 dnia: Śr, 25 Listopad 2020, 13:24:18 »
<-- Bierz Pan oba komiksy i nie marudź! ;)

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1055 dnia: Śr, 25 Listopad 2020, 14:54:41 »
Naprawdę do tej pory wszystkie tomy Barksa i ten "Pod Kopułą" są naprawdę dobre. No może poza fatalnie przetłumaczoną "Kaczą Pocztą". 1 i 2 Rosy też mi się podobały, tyle że mam te komiksy w poprzednich wydaniach. Np. komiks o poszukiwaniu źródeł Kalevali jest jednocześnie i śmieszny i nostalgiczny i naprawdę mocno ryje świadomość.

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1056 dnia: Śr, 25 Listopad 2020, 23:04:34 »
WOW - w 3 sezonie DuckTales w czołówce przewija się przez chwilę scena jak na obrazie Barksa. A zauważyłem to dopiero teraz bo dopiero teraz czytam "Latającego Holendra".

3x16 o originie FOWL jest naprawdę dobry. Mały Donald wymyślający na poczekaniu piosenki - ZŁOTO.
Skopiowanie ruchu Sknerusa skaczącego na lasce, wprost z gry DuckTales na Pegasusa- MEGA.
Zawsze mówiłem, że scenariusze do tej animacji są świetne. Gdyby tylko miała dobre rysunki, byłoby już idealnie.
« Ostatnia zmiana: Śr, 25 Listopad 2020, 23:21:27 wysłana przez Bazyliszek »

Offline radef

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1057 dnia: Śr, 25 Listopad 2020, 23:33:13 »
WOW - w 3 sezonie DuckTales w czołówce przewija się przez chwilę scena jak na obrazie Barksa. A zauważyłem to dopiero teraz bo dopiero teraz czytam "Latającego Holendra".
Ta scena jest od początku 1. sezonu. Podobnie jak inne nawiązujące do Barksa.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya
http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja - kupuj na Book Depository, wspieraj KAI

Offline PJP

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1058 dnia: Cz, 26 Listopad 2020, 08:00:32 »
Nowy "Gigant Poleca", strony 100-101 ;)

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1059 dnia: Cz, 26 Listopad 2020, 19:23:16 »
No może poza fatalnie przetłumaczoną "Kaczą Pocztą".

A, tym razem radefa sobie podlinkuję (z Eguarokiem powyżej) :)

https://forum.komikspec.pl/komiksy-amerykanskie/komiksy-disneya/msg86320/#msg86320

@ Michael_Korvac:

"Siedem miast Ciboli" to jeden z najsłynniejszych komiksów przygodowych Barksa. Jest szczególnie popularny w internecie, ponieważ to z niego Spielberg i Lucas zaczerpnęli pomysł na pułapkę z toczącą się kulą z początkowej sekwencji "Poszukiwaczy zaginionej Arki", co zresztą sami przyznali. Oprócz tego w tym tomie znajduje się też długa historia "Promień i kamień", w której po raz pierwszy pojawia się kapustolubny profesor - ten, którego znasz z pierwszego tomu kolekcji Dona Rosy.

Z kolei trzeci tom kolekcji Dona Rosy zawiera parę krótkich historii (w dwóch z nich kaczory bawią się kolejną podstawową siłą fizyki - tym razem jest to czas), przygodowy komiks "Pod kopułą" o poszukiwaniu zatopionych skarbów u wybrzeży Florydy oraz dwie długie opowieści, które w pewnej mierze są sequelami opowieści Barksa (nie napiszę, których, bo to byłoby spojlerowanie :) - w każdym razie jedną z nich chyba już znasz).

Chcę jeszcze powiedzieć, że z profilu Centrum Komiksów Disneya na Facebooku wynika, że superbohaterska tożsamość Dziobasa, Red Bat, będzie w polskim przekładzie nazywała się "Netoperek" i to jest bez wątpienia jedno z najlepszych i najcelniejszych tłumaczeń ksywki, jakie od dawna widziałem w komiksach :)
« Ostatnia zmiana: Cz, 26 Listopad 2020, 19:25:46 wysłana przez Kadet »
Będę wdzięczny za pomoc Monice: https://www.siepomaga.pl/zyjebowalcze (PILNE!)

Dziękuję i życzę wszystkim zdrowia! Zostańmy w domu.

Offline radef

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1060 dnia: Cz, 26 Listopad 2020, 21:25:09 »
Chcę jeszcze powiedzieć, że z profilu Centrum Komiksów Disneya na Facebooku wynika, że superbohaterska tożsamość Dziobasa, Red Bat, będzie w polskim przekładzie nazywała się "Netoperek" i to jest bez wątpienia jedno z najlepszych i najcelniejszych tłumaczeń ksywki, jakie od dawna widziałem w komiksach :)
Dokładnie.

Oczywiście warto przy okazji wspomnieć krótką historię postaci. Morcego Vermelho, bo tak się oryginalnie nazywa Netoperek, został stworzony w 1973 roku przez duet brazylijskich twórców:  Ivana Saidenberga i Carlosa Edgarda Herrero. Czyni to postać niewiele młodszą od Superkwęka (1969) i Supergoofiego (1965). Choć od 1997 od czasu do czasu pojawia się we włoskich komiksach, to dopiero teraz zadebiutował w komiksie wydanym po polsku. Skoro już znamy jego polskie imię, to może przyszedł czas na wydanie u nas Ultaheroes?
« Ostatnia zmiana: Cz, 26 Listopad 2020, 22:16:14 wysłana przez radef »
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya
http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja - kupuj na Book Depository, wspieraj KAI

Offline PJP

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1061 dnia: Cz, 26 Listopad 2020, 22:02:12 »
Brakuje Indiany Goofsa ;)

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1062 dnia: Cz, 26 Listopad 2020, 22:12:33 »

Skoro już znamy jego polskie imię, to może przyszedł czas na wydanie u nas Ultaheroes?

W zasadzie co do tego komiksu jestem bardziej sceptyczny. Większość amerykańskich recenzji, na które trafiłem, odnosiła się do niego mniej lub bardziej niechętnie. Przykłady (uwaga: w trzecim linku zdarza się niezbyt cenzuralne słownictwo):

http://tiahblog.blogspot.com/2018/02/on-sale-january-31-2018-walt-disneys.html
http://newsandviewsbychrisbarat.blogspot.com/2009/11/comics-review-walt-disneys-comics-and.html
http://duckcomicsrevue.blogspot.com/2011/04/ultraheroes.html

Oczywiście po części tę niechętną opinię można wyjaśnić faktem, że amerykańscy fani Disneya byli zdenerwowani, ponieważ w tamtym okresie większość komiksów kaczo-myszych poszła w "serie tematyczne": wychodziły naraz odcinki DoubleDucka, Czarodziejów i ich dziejów oraz Ultraheroes... i nie było przy tym niemal żadnego komiksu z "typowym" Donaldem czy "typowym" Mikim. W USA, gdzie dostajesz jeden zeszycik danej serii na miesiąc, a do tego cały czas boisz się, czy nie scancelują ci zaraz tytułu, był to znacznie większy problem niż we Włoszech czy nawet u nas, gdzie takie tematyczne podserie to tylko kawałek rynku.

Uczciwie jednak przyznaję, że nie czytałem Ultraheroes; nie wiem też, jak wiele problemów z tekstem wynika z amerykańskiego tłumaczenia, a nie z oryginału. To powiedziawszy, w lobbowaniu na rzecz komiksów Disneya ja bym się raczej skupił na tytułach, co do których jest mniej wątpliwości (ale oczywiście YMMV) :)
« Ostatnia zmiana: Cz, 26 Listopad 2020, 22:53:09 wysłana przez Kadet »
Będę wdzięczny za pomoc Monice: https://www.siepomaga.pl/zyjebowalcze (PILNE!)

Dziękuję i życzę wszystkim zdrowia! Zostańmy w domu.

Offline radef

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1063 dnia: Cz, 26 Listopad 2020, 22:36:24 »
W zasadzie co do tego komiksu jestem bardziej sceptyczny. Większość amerykańskich recenzji, na które trafiłem, odnosiła się do niego mniej lub bardziej niechętnie. Przykłady (uwaga: w trzecim linku zdarza się niezbyt cenzuralne słownictwo):
Masz "Walt Disney's Comics and Stories" - tytuł z tradycją sięgającą kilkudziesięciu lat. Seria, która przez lata, w swojej nowożytnej historii, prezentowała szeroki przekrój komiksów z całego świata. A tu nagle staje się ona "zwykłą" zeszytówką, gdzie wydaje się komiks superbohaterski. I domyśl się jak zareagują na niego mocno konserwatywni amerykańscy czytelnicy, którzy inaczej niż my, nie czytali od dzieciństwa włoskich komiksów Disneya. No właśnie.
Dlatego nie czytałbym w takich wypadkach amerykańskich recenzji - ogólnie nie czytałbym amerykańskich recenzji włoskich komiksów Disneya, ponieważ przez ich konserwatyzm w sferze historii zwykle mam zupełnie odmienne zdanie, które często potwierdza się w europejskich opiniach. A w tym wypadku zarówno recenzje włoskie i niemieckie były naprawdę niezłe, choć ciut słabsze niż w przypadku "Doubleducka".
Uczciwie jednak przyznaję, że nie czytałem Ultraheroes; nie wiem też, jak wiele problemów z tekstem wynika z amerykańskiego tłumaczenia, a nie z oryginału. To powiedziawszy, w lobbowaniu na rzecz komiksów Disneya ja bym się raczej skupił na tytułach, co do których jest mniej wątpliwości (ale oczywiście YMMV) :)
Niestety, szczególnie w pierwszym numerze, redaktor tam sporo pomieszał, ale dalej już nie było tak źle. Poza tym potencjalne polskie wydanie i tak byłoby tłumaczone z włoskiego (lub też angielskiej wersji międzynarodowej, innej niż wydanie Boomu). Ogólnie jest to według mnie po prostu przyjemny komiks, który w ciekawy sposób łączy kaczki i myszy z superbohaterskim motywem dodając do tego trochę fajnej obyczajówki (podwójna relacja Daisy-Donald i Miki postawiony w roli popychadła).
Dlaczego za nim lobbuje? Bo jest dość krótki (w przeciwieństwie do PKNA, Wizards of Mickey, Kwantomasa, Doubleducka czy jakiejkolwiek innej włoskiej serii), a przy tym porusza popularny temat superbohaterów i jest według mnie porządnym komiksem. Poza tym tego typu tytuł może posłużyć jako swoisty test czy w Polsce jest rynek na superbohaterskie kacze komiksy i czy jest sens wydawać w podobnej formie PKNA.

« Ostatnia zmiana: Cz, 26 Listopad 2020, 22:38:32 wysłana przez radef »
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya
http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja - kupuj na Book Depository, wspieraj KAI

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1064 dnia: Cz, 26 Listopad 2020, 22:49:43 »
Hmm...

Będę wdzięczny za pomoc Monice: https://www.siepomaga.pl/zyjebowalcze (PILNE!)

Dziękuję i życzę wszystkim zdrowia! Zostańmy w domu.