Autor Wątek: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)  (Przeczytany 131121 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Tymon Nadany

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1380 dnia: Cz, 10 Czerwiec 2021, 19:37:01 »
 W dzieciństwie miałem  2 fajne książki obrazkowe  z kaczorem donaldem i siostrzeńcami o charakterze  przyrodniczym. Ich tytuły to   Zasadzki na Nilu i w Królestwie Legwana. Pierwsza książka  była w miękkiej zeszytowej oprawie druga w twardej udało mi się ją wygrać w konkursie Egmontu po zebraniu  wszystkich naklejek ze zwięrzętami do albumu, nawet moje imię i nazwisko było w dolnej stopce w numerze z Kaczora Donalda z 1997. Wiecie  ile takich książek wyszło w Polsce a ile za granicą?

Offline Lavender Blue

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1381 dnia: Cz, 10 Czerwiec 2021, 21:46:36 »
O kurde, ale blast from the past mi zrobiłeś!! Faktycznie było coś takiego! Miałam taką książkę z wyjazdem kaczek na sawannę, bardzo fajna.  :) Z pięknie narysowanymi realistycznymi ludźmi i zwierzętami, a mimo tego nie gryzło się jakoś mocno z kaczymi bohaterami.

Poszukałam - tytuł to "Władca sawanny", a cała seria nazywała się "W świecie zwierząt".
« Ostatnia zmiana: Cz, 10 Czerwiec 2021, 21:52:28 wysłana przez Lavender Blue »

Offline Tymon Nadany

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1382 dnia: Pt, 11 Czerwiec 2021, 15:54:55 »
Udało mi się znaleźć trochę fot jak prezentowały się te książeczki





Offline Death

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1383 dnia: So, 12 Czerwiec 2021, 12:29:29 »
Ok, bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Zatem uderzam w Kaczora Donalda i Giganty, a za rok czy dwa, jak mu nie przejdzie, to spróbuję z Barksem :)
Od razu uderzaj w Barksa i Giganty. W Kaczorze zawsze było mnóstwo słabych komiksów, które nie podobały mi się nawet za dzieciaka. Komiksy Barksa to była najlepsza rzecz w tym magazynie. A każdy tom kolekcji to zbiór tych właśnie świetnych komiksów bez zapychaczy dużo słabszych twórców. Gdybym ja mógł wówczas czytać tylko te komiksy, od których zaczynał się każdy numer Donalda (czyli od komiksów Barksa), to byłbym najszczęśliwszym dzieckiem świata.

Online Jaxx

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1384 dnia: So, 12 Czerwiec 2021, 14:09:21 »
Od razu uderzaj w Barksa i Giganty. W Kaczorze zawsze było mnóstwo słabych komiksów, które nie podobały mi się nawet za dzieciaka. Komiksy Barksa to była najlepsza rzecz w tym magazynie. A każdy tom kolekcji to zbiór tych właśnie świetnych komiksów bez zapychaczy dużo słabszych twórców. Gdybym ja mógł wówczas czytać tylko te komiksy, od których zaczynał się każdy numer Donalda (czyli od komiksów Barksa), to byłbym najszczęśliwszym dzieckiem świata.

Wczoraj w Empiku zgarnąłem jakiegoś losowego Giganta (w zasadzie to dwa, bo sprzedawali w dwupaku) i podrzuciłem młodemu. Do teraz praktycznie nie wypuszcza go z ręki, próbuje czytać sam i nawet jakoś mu to wychodzi. Potem poczytałem o tym, jak są wydawane i okazało się, że trafiłem na jeden z rocznika 2019 i jeden z 2020. Teraz młody chce, aby mu skompletować pozostałe numerki, aby panorama się ułożyła (jak u tatusiowych WKKM i SBM ;) ), więc mam zagwozdkę jak je zdobyć... Ale ważne, że zatrybiło, także dzięki wielkie wszystkim za pomoc :) Pozostanę na razie przy Gigantach, aby go nie przytłoczyć, ale Kaczogród ląduje na liście zakupowej. 
« Ostatnia zmiana: So, 12 Czerwiec 2021, 14:14:36 wysłana przez Jaxx »

Offline phalanx091

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1385 dnia: So, 12 Czerwiec 2021, 14:17:40 »
@Jaxx
Archiwalne niestety tylko na serwisach aukcyjnych i grupkach sprzedażowych, gdzie wysyłka może zabić cenę. Polecam prenumeratę, sporo taniej wychodzi i jest się na bieżąco + polowanie na pełne roczniki, które czasem da się złapać w okazyjnej cenie.

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1386 dnia: Nd, 13 Czerwiec 2021, 17:10:48 »
Polecam też Bonito.pl - ostatnio były jeszcze numery 5 i 6 z 2020 roku.

Ja za dzieciaka oprócz Donaldów i Gigantów kupowałem też Kalendarz Szkolny - 4 razy z rzędu. Były tam jakieś łamigłówki i ciekawostki. Dawno do nich nie zaglądałem, ale miło wspominam. Kiedyś był też "Poradnik Młodego Skauta" i to też była dla mnie fajna pozycja.

Offline Tymon Nadany

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1387 dnia: Nd, 13 Czerwiec 2021, 19:39:22 »
Mi na początku rodzicie kupowali KD póki był dwutygodnikiem, potem z trudem udawało mi się przekonać ich do zakupu tego , miałem dużo numerów z  lat 1994-1997 z późniejszych  coś koło 30 sztuk ale niestety wszystko skończyło na makulaturze w 2003 zwłaszcza ten numer 2/97  boli bo tam było moje imię i nazwisko w stopce konkursowej.

Offline Arturrro

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1388 dnia: Pn, 14 Czerwiec 2021, 14:43:53 »
Podobnie jak przedmówcy polecam "Kaczora Donalda".
Gigant też czemu nie ale może dla nieco minimalnie starszego dziecka (np 8 lat), ale to też zależy.
Jak uda Ci się upolować "Poradnik Młodego Skauta" to też świetna pozycja- tzn nie komiksowa ale książeczka w formie porad i ciekawostek typu jak rozpalić ognisko itp.
Barks- jak najbardziej tak! 10-stronicowe historie według mnie będą idealne :-) Możesz zacząć od Barksa w Kaczorze Donaldzie - w starszych rocznikach z lat okolo 94-99 (nie jestem fachowcem jak Radef więc mozecie mnie poprawić) Barks był niemalże w każdym numerze  :-) A po Barksie w KD Barks w grubej kokekcjonerskiej oprawie. Potem Rosa i już z górki  :-D

Offline Mruk

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1389 dnia: Wt, 15 Czerwiec 2021, 19:21:14 »
Od dawna nurtuje mnie jedno pytanie (przepraszam, jeśli dla kaczkofanów zbyt banalne):

Dlaczego na okładkach komiksów Donald ma zazwyczaj niebieską koszulkę a siostrzeńcy mają koszulki kolorowe, a w środku komiksów koszulki są czarne?


Offline radef

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1390 dnia: Wt, 15 Czerwiec 2021, 21:09:51 »
Dlaczego na okładkach komiksów Donald ma zazwyczaj niebieską koszulkę a siostrzeńcy mają koszulki kolorowe, a w środku komiksów koszulki są czarne?
W skrócie: na początku wszędzie Donald i HDZ mieli kolorowe ubrania, zarówno w animacjach, na ilustracjach i w pierwszych paskach gazetowych. Jednak wraz z powstaniem codziennych czarno-białych pasków z Donaldem zmieniono kolory ubrań na czarne, ponieważ takie ubrania są znacznie bardziej czytelne w druku czarno-białym i łatwiejsze do rysowania. Później przeniesiono to do komiksów z magazynów, co było logiczne, ponieważ początkowo czasami także one były wydawane bez koloru (np. niegdyś włoskie "Topolino" czy zagraniczne "Giganty" były połowicznie kolorowe, połowicznie cz-b). Z okładkami, które pełnią rolę reklamową, nigdy takiego problemu nie było, więc tam bohaterowie zachowali w pełni kolorowe ubiory. Zresztą dziś czasami się zdarza, że jeżeli komiks jest bardziej "wysokobudżetowo" rysowany, z większą ilością szczegółów i bardziej skomplikowanym kolorowaniem (Glenaty, niektóre komiksy włoskie) to Donald i Siostrzeńcy mają kolorowe stroje, ale standard pozostał niezmienny.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1391 dnia: Pn, 21 Czerwiec 2021, 21:34:39 »
Wygląda na to, że w historii "Nowy wspaniały park" ("Paperinikland") z nowego Giganta pojawia się coś, co bardzo rzadko zdarza się w historiach o kaczkach: retcon + permanentna* (?) zmiana statusu quo w pewnej dość istotnej sprawie.

Spoiler: PokażUkryj

Retcon polega na tym, że najwyraźniej Diodak zawsze znał tożsamość Superkwęka i za każdym razem, gdy połykał cuk-kasa, tylko udawał przy użyciu podrabianych cukierków (oczywiście nie załatwia to tych historyjek, kiedy cuk-kasa podawał mu Superkwęk). Po ujawnieniu tego Donald zgadza się, aby utrzymać taki stan rzeczy, i oto mamy nowy status quo, wg którego Diodak wie, kim naprawdę jest Superkwęk.


Jakieś opinie na ten temat?

Przy okazji - gdy
Spoiler: PokażUkryj
Donald odzyskuje pamięć
, trzy z otaczających go kadrów pokazują zdarzenia z pierwszego komiksu z Superkwękiem, "Paperinik il diabolico vendicatore" (niewydanego jeszcze u nas), ale czwarty to kadr z dobrze znanego weteranom komiksów Disneya w Polsce "Paperinik e il ritorno a Villa Rosa", czyli "Powrotu do korzeni" z Giganta 4/97.

-----------------------------------------
* Po pierwsze, to zależy od tego, czy inni scenarzyści będą skłonni to zaakceptować. Ale wydaje mi się, że po serii o Kwantomasie Gervasio ma jakiś autorytet we Włoszech w kwestiach związanych z Superkwękiem. Po drugie, ten status quo nie był tak do końca unormowany i ewoluował na przestrzeni lat, choć ostatnio krystalizowała się raczej wersja, wg której
Spoiler: PokażUkryj
Diodak nie zna tożsamości Superkwęka
.

Offline phalanx091

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1392 dnia: Pn, 21 Czerwiec 2021, 22:40:31 »
Gervasio jako jedyny czuje ducha genialnych komiksów Martiny z Superkwekiem i generalnie wśród fanów jest uznawany za jego prawowitego następcę.

Ciężko mówić o status quo w innych komiksach z Superkwekiem. PKNA trzeba traktować jako odrębne uniwersum, komiksy duetu Negrin/Leoni są w pewnym sensie wzorem komiksów z Superkwekiem w wersji ugrzecznione. Oprócz tych dwóch mamy jeszcze Martina-Gervasio, ale poza tym to przy komiksach z herosem scenarzyści mają pełną wolność, poza robieniem z PK ciekawej postaci ;)

Gervasio jest dla Martiny jak Rosa dla Barksa, bez bycia nieznośnym fanatykiem. Jest mnóstwo nawiązań, kontynuacji, mrugniec do zapoznanego z klasyka czytelnika.

Moim zdaniem Egmont powinien wydać całego Superkweka Martiny, jest chyba nawet sensowna francuska edycja, a potem przejść do Definitive Collection Kwantomasa i jakoś ładnie zebrać PK by Gervasio, które na bieżąco wychodzą teraz w Topolino i poza Castym raz na kwartał i dobrymi komiksami nowego talentu, Marco Nucciego, są jedynymi pozytywnymi rzeczami w obecnym włoskim tygodniku, który jest cieniem samego siebie sprzed lat.

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1393 dnia: Pn, 21 Czerwiec 2021, 23:10:02 »
Pisząc o statusie quo miałem na myśli to, że do tej pory był tu trochę bałagan, bo istniały co najmniej trzy wersje
Spoiler: PokażUkryj
relacji Superkwęk-Diodak:

1) Diodak zna tajną tożsamość Superkwęka (tak jest w m.in. najstarszych komiksach).
2) Diodak współpracuje z Superkwękiem, ale jeśli przypadkiem pozna jego prawdziwą tożsamość, bierze cuk-kasa, żeby o niej zapomnieć.
3) Diodak współpracuje z Superkwękiem, ale po każdej jego wizycie bierze cuk-kasa, żeby w ogóle nie pamiętać, że z nim współpracuje.


Gervasio to ujednolicił i zobaczymy, czy to się przyjmie.

Też jestem wielkim fanem jego twórczości i chętnie zobaczyłbym zbiorcze wydanie jego historyjek o Kwantomasie, razem z prequelami o Superkwęku. Nie wiem jednak, czy teraz to by się sprzedało, biorąc pod uwagę, że niedawno wychodziły one w Gigantach. Moim zdaniem dobrze byłoby po zakończeniu Rosy puścić kolekcję PKNA, a potem, jeśli uda się zbudować zainteresowanie postacią, wydać "klasykę Superkwęka" Martiny i zbiorczak o Kwantomasie Gervasio.

A komiksy Leoniego i Negrin po prostu u-wiel-biam. Nie wiem, czy jestem w tym osamotniony, ale z radością powitałbym jakąś zbiorczą serię tylko z ich opowieściami. Świetne operowanie kadrami, nawiązania między historiami, ironiczny, cięty humor i innowacyjne pomysły. Z całym szacunkiem dla Casty'ego, ale dla mnie najlepszym komiksem o "lawinie czasu" jest nie "Fala czasu", tylko "Efekt lawiny".

Offline radef

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #1394 dnia: Pn, 21 Czerwiec 2021, 23:55:00 »
A komiksy Leoniego i Negrin po prostu u-wiel-biam. Nie wiem, czy jestem w tym osamotniony, ale z radością powitałbym jakąś zbiorczą serię tylko z ich opowieściami. Świetne operowanie kadrami, nawiązania między historiami, ironiczny, cięty humor i innowacyjne pomysły.
+1. Nie wiem z czego to wynika, może z miejsca oryginalnej publikacji, którym nie był "Topolino", lecz magazyn "Paperinik e altri supereroi", ale nigdzie na świecie nie pojawił się tom poświęcony komiksom Leoniego i Negrin, a to jest ścisły top włoskich historii. Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni, ponieważ te komiksy są warte porządnego wydania.
Zresztą wcześniejszy pomysł Phalanxa jest bardzo dobry, czyli wydanie kolekcji zawierającej najlepsze historie z Superkwękiem od początku do dziś (oczywiście PKNA osobno, bo to jednak odmienne uniwersum). Niestety w tym wypadku też ciężko szukać dobrych przykładów zagranicą, ponieważ np. takie niemieckie "LTB Ulitmate Phantomias" jest dziwną serią, ponieważ niby zawiera wybór komiksów z Superkwękiem, ale często są to słabsze historie, a np. taki "Efekt lawiny" został pominięty.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya