Tak jak napisałem nikt ci nie wyda chronologicznie od początku Spider-man'a
Masz rację. Dlatego też kolekcja Spidera od Hachette to najlepsze rozwiązanie

Zresztą jeśli chodzi o te starsze historie, to ja nawet nie chciałbym całości od początku, bo faktycznie może szybko zmęczyć. Wystarczą mi główne historie z tego okresu (Geneza, Śmierć Jean DeWolff, oryginalna Saga Klonów).
Natomiast co do pociętego
runu JMSa to trzeba zauważyć, że zdecydowana większość numerów w kolekcji będzie:
Amazing Spider-Man #30-58 (później następuje powrót do oryginalnej numeracji, ale jest to nadal ciągłość)
#500-508 - 38 zeszytów ciurkiem.
W kolekcji od JMSa jest również crossover The Other (JMS pisał tu zeszyty
TASM #525-528), Back in Black (
#539-543) oraz krytykowany One More Day (
#544-545 oraz 3 zeszyty z innych pajęczych serii również pisanych przez JMSa).
Następnie następuje era
Slotta, która zaczyna się eventem Brand New Day, który również mamy w kolekcji (
TASM #546-567) - razem ze wcześniejszą końcówką runu JMSa mamy 29 zeszytów ciurkiem (nie wspominając o dodatkowych zeszytach w przypadków crossoverów). Wszystko kończy się Pajęczą Wyspą (
#666-673) .
Poza tym w kolekcji doczekalibyśmy się w końcu całości Marvel Knights Millara, Toadda McFarlane'a wydawanego swego czasu w TmSemikach, Ostatnie Łowy Kravena, które moim skromnym zdaniem mogłyby w końcu zostać ponownie wydane oraz wyczekiwany przeze mnie Spider-Man: Noir.
Ja tam czekam na tą kolekcję z wywieszonym językiem.