Czytam ponownie Thunderbolts i mam na twarzy banana od ucha do ucha. Ten czarny humor, te intrygi, to popadanie Osborna w szaleństwo. Miodzio po prostu. I już zdążyłem zapomnieć jak Deodato rysował Normana by wyglądał jak Tommy Lee Jones (w "Ściganym"

). Okładki były bardziej wystylizowane i nie było tego efektu, który widać na kartach komiksu.
No i rozwala mnie ze śmiechu ta polityka Egmontu. Kiedy wydają ponownie historię od Hachette to biorą nowego tłumacza, by wszystko pozmieniał, zamiast kupić już gotowy przekład (np. Krąg Krwi). No chyba, że dla Hachette Polska tłumaczył Jacek Drewnowski - wtedy biorą jego pracę i w obu tytułach jest to samo. Wcześniejszych przekładów Jacka Drewnowskiego Egmont nie poprawia.

Plus za użycie innej okładki niż wcześniej. Szkoda, ze nie zrobili tego w Spider-Man Marvel Knights. Fajnie że dostaliśmy 9 dodatkowych stron z CW: Initiative. Ale czemu też nie dorzucili 8 stron z Choosing Side, które były w WKKM? Tego nie rozumiem.
