Autor Wątek: Hellboy  (Przeczytany 28295 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Murazor

Odp: Hellboy
« Odpowiedź #15 dnia: So, 09 Luty 2019, 22:12:21 »
Niby jest jakaś większa intryga gdzieś w tle, która pomału się rozwija, ale zarówno Nasienie zniszczenia i Obudzić diabła opowiadają własną historię.
jest większa intryga i od samego pierwszego tomu prowadzi, przez kilkanaście tomów do zakończenia. Wg mnie jest bardzo ciekawie przeplatana z historiami z różnych folklorów, mitów itp, dzięki czemu nie wydaję się tak mocno liniowa.

Brakuje mi jakiejś chemii między nimi i konkretnych celów do których by dążyły.
Bardzo zwięźlę, ale ich motywy pojawiają się później. W pewnym momencie Hellboy odejdzie z drużyny i będzie więcej o nim i jego chyba głównym motywie, czyli jak nie stać się
Spoiler: PokażUkryj
przyczyną końca świata


Co do chemii, pojawia się wątek miłosny Hellboya, ratowanie się nawzajem członków zespołu. Uczucie Hellboya do swojego 'ojca' doktorka. Wydaję mi się, że uczucia i głębia postaci jest dość dobrze zarysowana. Później pojawiają się też niesnaski w drużynie, jakieś problemy moralne. Kłótnie z "górą" agencji itp. Rozwija się to, ale pomału.

A czytając Hellboya miałem wrażenie że trochę mówią co robią, a dymki można by było pozamieniać między bohaterami bo ich dialogi nie mają wyraźnego charakteru.
No tutaj musisz liczyć się z wiekiem komiksu. Pierwsze zeszyty wchodzące w skład pierwszego tomu wychodziły w 1994. To jest 25 lat temu! Może zalatywać trochę starszą narracją :) Końcówka to już 2011 rok, wiec powinno Ci się bardziej spodobać.

Offline sad_drone

Odp: Hellboy
« Odpowiedź #16 dnia: So, 09 Luty 2019, 23:29:48 »
@Korn-el Z zarzutami o których piszesz do pewnego stopnia się zgadzam, hellboy jest dla mnie strasznie plastikową postacią, i od strony relacyjnej w głównej serii to jest wszystko po łebkach. Jest to wyraz moim zdaniem tego że mignola najlepiej radzi sobie w krótkich historiach interpretując klasyczne mity i tworząc mitologię swojego świata, ale kiepsko mu idzie pisanie dłuższych opowieści z przekonującymi bohaterami. Postać hellboya to dla mnie tylko wymówka dla pokazania potworów i zjaw z klasycznych legend, i w takiej formie bardzo lubię go czytać. Także jak nie podobały ci się zbiory opowiadań, potem seria robi się bardziej zwięzła i nastawiona na dłuższe opowieści, ale wtedy znowu inne wady fabularne są tylko bardziej widoczne.


Natomiast jeżeli kręcą cię dłuższe historie z bogatą plejadą bohaterów i ich wzajemnymi interakcjami, to zdecydowanie polecam plagę żab. Wszystkie barwne poboczne postacie z hellboya pracują tam razem walcząc z większym zagrożeniem, ich charaktery, motywacje, i interakcje między sobą są pogłębione, a nawet jeżeli w zbiorze pojawiają się mniejsze historyjki to są one połączone z główną linią fabularną albo pogłębiając osobowości bohaterów, albo dając nowe informacje o głównej intrydze. Znajomość hellboya nie jest wcale potrzebna do czytania, a moim zdaniem jest to komiks od niego lepszy i stanowi przykład czym hellboy mógłby być gdyby mignola od początku pracował z pomocniczym scenarzystą.

Bender

  • Gość
Odp: Hellboy
« Odpowiedź #17 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 09:32:25 »
Moim odwrotnie. BPRD pod każda postacią jest słabsze od Hellboya. Nawet jeśli HB to pretekst do interpretacji baśni i podań mi to całkowicie wystarczy, bo z niepowtarzalna warwą graficzną tworzy to świetny klimat nawet jeśli historie są powierzchowne i nieskomplikowane. Nie jestem fanem pozycji typowo story-driven (dlatego kompletnie nie interesuje mnie np kino sensacyjne etc) bo sam proces poznawania drogi od punku A od B nie jest dla mnie wystraczająco satysfakcjonujący. Ale jeśli tego ktoś szuka, to owszem, BPRD. Ale tylko do pewnego punktu, bo po jakimś czasie ta narracyjnosć zaczyna być parodią samej siebie a BPRD jest po prostu niestrawne.  Główki podające non stop jakieś fakty tak aktualne jak i nieskończone referencje do wcześniejszych serii. Ostatnich BPRD po prostu nie da się czytać. (o warstwie graficznej już nie wspominam, bo to 100 lat za HB)

Offline Murazor

Odp: Hellboy
« Odpowiedź #18 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 10:11:46 »
@ p.2 Ostatnio to niestety syndrom większości Mignoloaverse. Nie kończące się gadające głowy. A ta seria wyjątkowo mnie wkurzyła. Nie wiem czy czytałeś  Koshchei The Deathless,  to jest przeciwległy biegun. Niestety takich ostatnio zdecydowanie mniej.
Przeczytałem akurat wczoraj :) I masz rację kompletnie inna historia. Świetne rysunki, podobne trochę do Mike'a. A sama historia? Genialna w swojej prostocie. Kościej z Hellboyem, siedzą w barze w piekle i rozmawiają o życiu i śmierci (nawet kilku) tego pierwszego. Co się stało, że stał się zły? Dlaczego słuchał tej okropnej Baby Jagi? Po co bił się z Hellboyem? Taka historia dająca nadzieję na odkupienie. Plus smoki, Leszy, trochę słowiańskiego klimatu ;)

Ah i świetna okładka drugiego zeszytu:

Offline Death

Odp: Hellboy
« Odpowiedź #19 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 10:17:46 »
BBPO bardzo mi się podoba, ale po przeczytaniu wszystkich pięciu wydanych w Polsce tomów w zaledwie kilka dni sięgnąłem po Spętaną trumnę połączoną z Prawą ręką zniszczenia, czyli tomik z krótszymi opowieściami o Hellboyu i tam Mignola pokazuje kto ma największego w całym uniwersum. Do czasu hellboyowej powtórki też byłem zachwycony Biurem i nawet momentami bluźniłem w myślach uważając, że być może to nawet lepsze od głównej serii. Ale nie. Powiem wam, że to jeden z najlepszych komiksowych tomików opowiadań jakie czytałem. Wyżej stawiam chyba tylko zbiorki z serii Sandman takie jak Refleksje i przypowieści czy Przebudzenie oraz ze dwa zbiory opowiadań Dona Rosy, jakie Egmont wydał u nas pod tytułem Komiksy z Kaczogrodu. Jako całość drugi integral Hellboya jest w top 3, ale najlepsze opowiadania typu Wisielec czy Szkatułka pełna zła mogą już konkurować o top 1 z najlepszymi szorciakami Gaimana i Dona Rosy ze wspomnianych albumów. Taki Wisielec to kompozycyjna, stylowa, narracyjna, kolorystyczna i scenariuszowa miazga nad miazgami. Każdy kadr jest cudowny, a narracyjnie Mignola pokazał mistrzostwo świata. Albo opowiadanie o smoku... Zajmuje zaledwie kilka stron, a jak wciąga i ile genialnych momentów zawarł tam autor! Lub znakomita opowieść dziejąca się w Skandynawii. Są też Placuszki... Zajmują zaledwie 2 strony, a jest to do dziś komiks legendarny. Hellboy wielki jest, a największy właśnie w tym zbiorze 15 opowiadań. Jeśli kogoś nie przekonuje pierwszy integral, to niech jeszcze sięgnie po zbiór opowiadań, bo nie przeczytać choć raz w życiu Wisielca, Szkatułki pełnej zła, Baby Jagi czy Gwiazdki w zaświatach zwyczajnie nie wypada.
« Ostatnia zmiana: Nd, 10 Luty 2019, 10:19:33 wysłana przez Death »

Offline LordDisneyland

Odp: Hellboy
« Odpowiedź #20 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 15:07:25 »
Amen :)

Kiedy ktoś w rozmowie przyznaje się, że komiksy do niego "jakoś nie przemawiają", to z miejsca polecam "Wisielca". Te wczesne tomy Hellboya wraz z  kilkoma innymi komiksami spowodowały, że wsiąkłem w kolorowe zeszyty ; ) po raz kolejny.
Mnie BBPO nigdy nie przypadło do gustu w stopniu porównywalnym do Hellboya, jest w tym cyklu jakaś denerwująca tymczasowość, ciągłe ostatnio rotacje składem- jakby głównym pomysłem na serię była ...hm, właśnie seria :) zaginięć i zgonów głównych hirołsów. Drażni mnie to, ale wiernie czytam w nadziei na przebłyski talentu scenarzysty i rysowników.
Is there nothing I've done
That was truly begun by the real me?

Offline sad_drone

Odp: Hellboy
« Odpowiedź #21 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 15:35:22 »
@Bender w którym momencie BPRD się rozpada twoim zdaniem ? Czytałem na razie tylko to co egmont wydał w polsce,  widziałem dobre opinie o abe sapien i hell on earth i na tym powinienem skończyć ? Czy może wcześniej nawet to się staje niestrawne ?

Odnośnie wyższości krótkich historii hellboya nad bprd nawet się z wami zgodzę, zbiory opowiadań hellboya są magiczne i to zdecydowanie najlepsze tomy z całej sagi. Porównując te dwa komiksy patrzyłem bardziej holistycznie biorąc pod uwagę też resztę tomów, w szczególności 6 i hellboy in hell które dla mnie są tylko komiksami znośnymi. Btw mój zawód związany z hellboyem własnie wynika poniekąd z tego że spodziewałem się samych krótkich historii quasi "kryminalnych" po przeczytaniu gdzieś paru opowiadań przed właściwym ruszeniem serii, a sporo hellboya to też high fantasy za którym niespecjalnie przepadam.


A i oczywiście hellboy piękny graficznie jest (i to nawet późniejszy hellboy, zarówno corben jak i ten gośc imitujący magnolię rysują wspaniale) i chociaż podobają mi się rysunki w pladze żab to nie ma co ich porównywać, nie ten kaliber.
« Ostatnia zmiana: Nd, 10 Luty 2019, 15:37:37 wysłana przez sad_drone »

Bender

  • Gość
Odp: Hellboy
« Odpowiedź #22 dnia: Nd, 10 Luty 2019, 15:46:43 »
O ile Plague of Frogs jeszcze jakoś się trzyma, to w Hell On Earth zaczyna się równia pochyła. The Devil You Know wolałbym, żebyw góle nie powstała. Abe Sapien moim zdaniem też jest słabiutki, podobnie jak cała Hellboy And The BPRD. O gniotach typu Rasputin nawet nie wspominam.



Offline Leyek

Odp: Hellboy
« Odpowiedź #23 dnia: Wt, 12 Luty 2019, 22:05:33 »
I moim zdaniem skreślić The Goon po jednym tomie, to trochę jak skreślić Hellboya po Nasieniu zniszczenia. Przecież i Powell i Mignola dopiero rozwijają skrzydła.

Hehe no ja właśnie Hellboya po 1 tomie odpuściłem totalnie, chociaż rysunki Mignoli bardzo mi podchodzą. A i sam tom też nie był jakiś strasznie zły w moim odczuciu. Bardziej taki średni, nijaki. Dlatego też zupełnie odpuściłem kwestię nowego wydania czy wchodzenia w BBPO. Mam całość w miękkim wydaniu, przepłacone kiedyś w okresie boomu na allegro.
Muszę się w takim razie przemóc i polecieć dalej.

Offline KubciO

Odp: Hellboy
« Odpowiedź #24 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 08:50:16 »
Polecicie jakieś komiksy, które byłyby w jakiś sposób podobne do Hellboya? Mam na myśli zjawiska paranormalne, mitologię, tajemnicę, legendy itp. w sosie z horroru. :D
Plus smoki, Leszy, trochę słowiańskiego klimatu ;)
Oooo! Takie właśnie klimaty. :)

majkelus81

  • Gość
Odp: Hellboy
« Odpowiedź #25 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 09:00:20 »
Polecicie jakieś komiksy, które byłyby w jakiś sposób podobne do Hellboya? Mam na myśli zjawiska paranormalne, mitologię, tajemnicę, legendy itp. w sosie z horroru.
Wydział 7, albo kup BBPO, w końcu to spin-off Hellboya.

Offline KubciO

Odp: Hellboy
« Odpowiedź #26 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 09:09:14 »
Dzięki majkelus81. Nie wspomniałem o tym (chyba jeszcze się nie obudziłem), ale oba wymienione przez Ciebie tytuły już przeczytałem (BBPO jestem na bieżąco z polskim wydaniem). Czekam także na kolejne spin-offy Hellboya oraz kontynuację Wydziału 7.

majkelus81

  • Gość
Odp: Hellboy
« Odpowiedź #27 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 09:31:53 »
Chyba, że tak, to spróbuj wtedy wydane u nas: Locke and Key (od Taurus Media), Wiedźmy (od Mucha Comics), The Goon (od NSC), Hrabstwo Harrow (od Mucha Comics), Szósty Rewolwer (od Timofa).

Offline Alfman

Odp: Hellboy
« Odpowiedź #28 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 12:19:19 »
Absalom i Stickleback od Studia  ;)

Offline KukiOktopus

Odp: Hellboy
« Odpowiedź #29 dnia: Pn, 18 Luty 2019, 12:55:16 »
Polecicie jakieś komiksy, które byłyby w jakiś sposób podobne do Hellboya? Mam na myśli zjawiska paranormalne, mitologię, tajemnicę, legendy itp. w sosie z horroru. :D
Plus smoki, Leszy, trochę słowiańskiego klimatu ;)
Oooo! Takie właśnie klimaty. :)

W takim razie nie sposób tutaj nie wspomnieć o naszych rodzimych i imo bardzo dobrych produkcjach, które wręcz ociekają Mignolą i to nie tylko weird-fabularnie, ale także i rysunkowo, takich jak: "Niesłychane losy Ivana Kotowicza" (Kusina i Ambrzykowski) - to Mignola taki trochę zabarwiony Disney'em oraz już dzisiaj nieco zapomniany (i niestety chyba na dobre porzucony) "Odmieniec" Oleksickiego i Gradowskiego.
Zegar procesora generującego wszechświat tyka z częstotliwością 5*10^20 YHz (jottaherców), czyli 5*10^32 THz (teraherców). Naprawdę niezły sprzęt...