Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Komiksy amerykańskie => Wątek zaczęty przez: LordDisneyland w Śr, 15 Maj 2019, 09:14:57
-
Kolejne dziwne znalezisko.
Szukając zdjęć F-86 ;D trafiłem na webcomic Rucki... steampunkowy, a ja lubię steampunk.
Martwi mnie to, że nigdy o nim nie słyszałem, więc nie jest to pewnie wybitne osiągnięcie, acz na razie czyta się sympatycznie.
A nuż jeszcze ktoś będzie chciał przeczytać "Lady Sabre & The Pirates of the Ineffable Aether":
http://www.ineffableaether.com/2011/07/11/ch01s01-2/
-
Ładna kreska - często w tego typu produkcjach kreska jest słaba :)
-
Stara, ale fajna rzecz. Akurat w Stanach te osiem lat temu było o tym komiksie słychać. To raczej czytelnicy przyzwyczajeni do mainstreamowych wyczynów Rucki nie zwracają uwagi na jakieś tam webkomiksiki. A jak twierdził sam autor, Lady Sabre miało być odskocznią od tego, co robi dla dużych wydawców. Rzeczą mocno humorystyczną, nad którą sam z Burchettem sprawują kontrolę, bez jakiegokolwiek nadzoru redakcji i wydawcy. Pamiętam, że przegapiłam kampanię na KCS, ale na szczęście z pomocą przychodzi ebay.
-
No proszę. Webkomiksy to dla mnie nadal ziemia nieznana, przyznaję bez bicia.
Czytam dalej, chociaż tak od czasu przeczytania "Whiteout" czekam na komiks Rucki, który wywrze na mnie podobne wrażenie...i doczekać się nie mogę ;)
I tak mi przyszło na myśl- Lou, jesteś jak widać obcykana w sieciowych komiksach, może założyłabyś nowy temat i przedstawiła parę wartych polecenia tytułów?
-
Skoro to temat poświęcony temu autorowi... Greg Rucka w duecie z Edem Brubakerem w "Gotham Cntral" - mistrzostwo :) Szkoda, że tylko 4tomy. Z chęcią zobaczyłbym ten duet jeszcze raz w podobnej, kryminalnej konwencji.
"-Hej, Mick, kupa czasu...
- Ostatnio widzieliśmy się z 15 trupów temu."
:D
-
Skoro to temat poświęcony temu autorowi... Greg Rucka w duecie z Edem Brubakerem w "Gotham Cntral" - mistrzostwo :) Szkoda, że tylko 4tomy. Z chęcią zobaczyłbym ten duet jeszcze raz w podobnej, kryminalnej konwencji.
"-Hej, Mick, kupa czasu...
- Ostatnio widzieliśmy się z 15 trupów temu."
:D
Zgodzę się, to jest rodzaj superhero, które chcę czytać. Niestety Brubaker pracuje teraz w tandemie z Philipsem i efekty są tez bardzo dobre, wiec raczej nie widzę szansy na powrót tego duetu artystycznego.
-
Zgodzę się, to jest rodzaj superhero, które chcę czytać. Niestety Brubaker pracuje teraz w tandemie z Philipsem i efekty są tez bardzo dobre, wiec raczej nie widzę szansy na powrót tego duetu artystycznego.
Brubakera uwielbiam i cieszy mnie jego obecny tandem :) ogólnie czekam na Criminal od Muchy, ale to już rozmowa pod innym tematem :)
-
Nie wiedziałem, że powstaje serial na pdst. Stumptown Rucki.
https://paradoks.net.pl/read/37816-zwiastun-ekranizacji-komiksu-grega-rucki
Zapowiedź nawet zachęcająca. Oby ktoś przy okazji wydał u nas komiks. 8)
-
Słaby ten trailer. Podejrzewam, że wątek brata Dex zostanie całkowicie pominięty i przez to bohaterka straci sporo ze swojej osobowości. Takie tam blam blam, wrzuta, blam blam, romans. Pewnie z nudów i tak obejrzę xD Sam komiks nie był jakąś super ambitną rzeczą. Pierwsze dwa tomy były całkiem fajne, dopiero w trzecim Rucka zaliczył spadek formy. Niemniej jednak postać detektyw była napisana przyzwoicie.
I tak mi przyszło na myśl- Lou, jesteś jak widać obcykana w sieciowych komiksach, może założyłabyś nowy temat i przedstawiła parę wartych polecenia tytułów?
Specjalnie obcykana nie jestem. Czytam parę tytułów, ale to bardziej ze względu na zainteresowanie konkretnym tematem. A akurat Lady Sabre znałam, bo to Rucka którego twórczość bardzo cenię i staram się czytać wszystko, co wydaje.
-
A co powiecie na temat Black Magick? Właśnie zobaczyłem katalog Muchy i tom I ma się ukazać w IV kwartale tego roku.
-
A co powiecie na temat Black Magick? Właśnie zobaczyłem katalog Muchy i tom I ma się ukazać w IV kwartale tego roku.
Magia nazwiska działa, chociaż sądząc po recenzjach, nie jest to najwybitniejsze dzieło Rucki..ale co uni tam wiedzom :LD
BracieAgaty - jak ten pierwszy tom wygląda, czy to zaledwie rozpoczęcie tasiemcowej intrygi, czy też jakieś krótsze historie?
-
Rozpoczecie. Jest tez drugi tom, ktory nie zamyka wszystkich watkow i powinna byc kontynuacja, ale nie wiem, czy jest w oryginale.
-
OK, no to wiem, że na razie na listę nie wskoczy...dzięki.
-
Trzeci tom jest zapowiadany (na Amazonie) na grudzień 2020.
Ale jeszcze żaden zeszyt z tego tomu nie został zapowiedziany :)
-
Całkiem przypadkiem dowiedziałem się o tej maxi-serii o Lois Lane spod pióra Grega Rucki https://comicbookroundup.com/comic-books/reviews/dc-comics/lois-lane-(2019)/1 Zapowiada się całkiem nieźle, zwłaszcza jak ktoś lubi tę Panią. Mnie dodatkowo cieszy, że odgrywa ona coraz większą rolę (wcześniej u Tomasiego i Jurgensa, teraz u Bendisa w Leviathanie) i dostała swoją serię :)
-
Całkiem przypadkiem dowiedziałem się o tej maxi-serii o Lois Lane spod pióra Grega Rucki https://comicbookroundup.com/comic-books/reviews/dc-comics/lois-lane-(2019)/1 Zapowiada się całkiem nieźle, zwłaszcza jak ktoś lubi tę Panią. Mnie dodatkowo cieszy, że odgrywa ona coraz większą rolę (wcześniej u Tomasiego i Jurgensa, teraz u Bendisa w Leviathanie) i dostała swoją serię :)
Jak można nie lubi tej Pani? :) Faktycznie, ciekawa sprawa, mam nadzieję, że ktoś się skusi na wydanie tego w Polsce.
Tylko ten Rucka...
-
Tylko ten Rucka...
Co jest nie tak z Rucką?
-
Co jest nie tak z Rucką?
Jest lewicowym oszołomem, wtłaczającym do komiksów swój niemądry światopogląd. Jedynym wyjątkiem jest Lazarus, w którym aż tak bardzo się o to nie stara, aczkolwiek również tam to jest obecne w jakimś tam stopniu.
-
Jest lewicowym oszołomem, wtłaczającym do komiksów swój niemądry światopogląd. Jedynym wyjątkiem jest Lazarus, w którym aż tak bardzo się o to nie stara, aczkolwiek również tam to jest obecne w jakimś tam stopniu.
Co do jego WW to bym się zgodził. W Gotham Central tego nie odczułem
-
W Gotham Central tego nie odczułem
Była kwestia Montoy'i i jej homoseksualizmu. Chociaż ja nie nazwałbym tego "lewicowym oszołomstwem". Mnie również denerwuje promowanie społeczności LGTB na każdym kroku, ale nie znaczy to, że należy obrażać tych ludzi. Poza tym historia, w której Montoya ma swój coming out jest naprawdę genialna (jak cała seria Gotham Central)
-
Była kwestia Montoy'i i jej homoseksualizmu. Chociaż ja nie nazwałbym tego "lewicowym oszołomstwem". Mnie również denerwuje promowanie społeczności LGTB na każdym kroku, ale nie znaczy to, że należy obrażać tych ludzi. Poza tym historia, w której Montoya ma swój coming out jest naprawdę genialna (jak cała seria Gotham Central)
Ale Montoya ogólnie jest lesbijką. Chyba, że to Rucka zapoczątkował u tej postaci..
-
O ile dobrze pamiętam to Montoya w tych starych Batmanach żadnego faceta nie miała, więc to nie byłoby takie z sufitu wzięte przepisanie postaci. Chociaż twarda babeczka w spodniach - pewnie lesbijka, takie to jakby nieco stereotypowe. Wydaje się, że więcej można by wyciągnąć z wątku jak ona godzić będzie życie rodzinne ze swoją pracą, no ale lepiej było sprowadzić postać do jednego mianownika w imię postępu. Ja czekam na coming-out Icemana w którym wyzna, że w głębi duszy czuje się heteroseksualny. Byłoby co w internecie oglądać.
-
Chyba, że to Rucka zapoczątkował u tej postaci..
Z tego co kojarzę, to tak to właśnie było. Montoya zadebiutowała w TAS i, co zrozumiałe, tam nie było mowy o jej seksualności. Jak weszła do komiksowego kanonu DC to pojawiała się sporadycznie (głownie jako partnerka Bulloka) i nie kojarzę aby jakikolwiek autor sugerował jej homoseksualność. Dopiero w Gotham Central Two-Face ujawnił, że jest lesbijką. Poza tym wyczytałem coś takiego - "Greg Rucka said that DC's editors had no problem with his writing Montoya or Batwoman as lesbian" (https://en.wikipedia.org/wiki/Homosexuality_in_the_Batman_franchise#Lesbian_characters), co sugeruje, że to wszystko faktycznie zapoczątkował Rucka.
Wydaje się, że więcej można by wyciągnąć z wątku jak ona godzić będzie życie rodzinne ze swoją pracą,
Ten wątek pojawił się w GC i uważam, że był on zarysowany we właściwych proporcjach.
Ja czekam na coming-out Icemana w którym wyzna, że w głębi duszy czuje się heteroseksualny. Byłoby co w internecie oglądać.
A są takie plany? To już by była prawdziwa komedia :D
-
Życie rodzinne w znaczeniu ona, mąż i dziecko a nie ona i jej dziewczyna. No chyba, że adoptowała małe murzyniątko to wtedy wszystko ok.
-
No chyba, że adoptowała małe murzyniątko to wtedy wszystko ok.
No nie, wtedy jak dla mnie nadal nie jest OK, ale to już rozmowa na inne forum (albo przy piwie, bo widzę, że mamy podobne zdanie). I tak @Mateusz to wytnie ;)
-
Czyli właściwie ten wątek nie do końca się pojawił, relacja Montoya-mąż-małe dziecko byłaby o wiele dynamiczniejsza i skomplikowana niż relacja Montoya-jej mężo/żona, to jest właśnie wypłaszczenie postaci walcem, no oczywiście zawsze można dorzucić wątek o tym jak to jej koledzy w pracy nie akceptują jej orientacji to takie fajne i oryginalne będzie.
Zawsze możemy dopisywać na końcu każdego postu "...co można zaobserwować w komiksie Grega Rucki".
-
Wydaje się, że więcej można by wyciągnąć z wątku jak ona godzić będzie życie rodzinne ze swoją pracą
Z tego co pamiętam, to godzenie wątku rodzinnego z pracą dostali koledzy z pracy Motoyi, czyż nie?
-
Co do jego WW to bym się zgodził. W Gotham Central tego nie odczułem
Gotham Central nie czytałem, ale czytałem opinie, że dość mocno się to tam odczuwa. Twoja opinia jest pierwszą odmienną. Natomiast wspomniana WW to już jest masakra, a najbardziej mi ręce opadły, jak WW powstrzymuje Flasha przed ugaszeniem pożaru jakiegoś osiedla w lesie, bo pożar to naturalny cykl życia i śmierci w przyrodzie, a mieszkający tam ludzie wtargnęli do tego środowiska jako intruzi. Oszołomstwo najwyższych lotów.
A lesbijki w komiksach są ok 8) Girl on girl action FTW!
-
@SkandalistaLarryFlynt, zabawne, mierzi cię postać queerowa w komiksie, ale superhero w majtkach na spodnie, latający i strzelający laserem z tyłka już nie?
-
, a najbardziej mi ręce opadły, jak WW powstrzymuje Flasha przed ugaszeniem pożaru jakiegoś osiedla w lesie, bo pożar to naturalny cykl życia i śmierci w przyrodzie, a mieszkający tam ludzie wtargnęli do tego środowiska jako intruzi.
Podobne rzeczy to ja już czytałem w marvelach z lat 30-tych. Namor i te sprawy.
-
@SkandalistaLarryFlynt, zabawne, mierzi cię postać queerowa w komiksie, ale superhero w majtkach na spodnie, latający i strzelający laserem z tyłka już nie?
"queerowa" to jaka?
-
Nic mnie nie mierzi, uważam że z postaci Montoi dałoby się więcej wyciągnąć jakby reprezentowała normalną orientację seksualną. Postać Mystique jako lesbijki ma o wiele więcej sensu, tacy Midnighter i Apollo są w Authority pisani rewelacyjnie, tylko że tam wszystko ma ręce i nogi koncepcja uczynienia z nich homosekualnej pary jest przez Ellisa gruntownie przemyślana, a nie przepisana przez Ruckę "bo chciał i mógł". Co możemy zaobserwować w komiksie Grega Rucki.
Misiokles to koledzy, a nie ona jako kobieta, żona i MATKA.
-
Wątek Montoyi w Gotham Central mnie jakoś nie przeszkadzał. Ot taki sztampowy jak to homo nie jest akceptowane przez najbliższych. Byłem też przygotowany na to, bo czytałem wcześniej choćby Detective Comics Tyniona IV i widziałem jej relację z Batwoman. Aczkolwiek zgodzę się z jednym, często na siłę próbuje się to umieszczać w komiksach, serialach czy filmach. W ksiażkach, które czytam jakoś tak nie rzuca mi się to w oczy, choć też są opisywane relacje między bohaterami.
Co by nie mówić, panowie Brubaker i Rucka wykonali świetną robotę. Ja jestem fanem tego pierwszego, ale szanuje pióro również tego drugiego.
p.s. natomiast ciężko mi przetrawić wątki gejowskie, nie toleruję tego. Midnighter jako postać dość ciekawy bohater, ale szczerze wolałbym nie przyglądać się jego życiu prywatnemu na kartach komiksu.
-
@SkandalistaLarryFlynt, zabawne, mierzi cię postać queerowa w komiksie, ale superhero w majtkach na spodnie, latający i strzelający laserem z tyłka już nie?
Przyznam, że zupełnie nie rozumiem tego zestawienia. Majtki na spodniach i lasery z tyłka mogą najwyżej śmieszyć. Co w nich jest odstręczającego? Gdyby i majtki i lasery były tęczowe... No... wtedy bym zrozumiał.
Jak dla mnie istnieje różnica między czymś co ma uzasadnienie fabularne a czymś co jest umieszczane w fabule wyłącznie z przyczyn ideologicznych. I dlatego z pewnym wewnętrznym grymasem (od czasu do czasu), ale jednak czytam "Lazarus" od Rucki i nawet mi się podoba. Ale akcje jak ta, której ofiarą padł np. Iceman to po prostu szczyt żenady i głupiego ideolo.
-
Pierwszy tom Stumptown zaliczony i tak jak się spodziewałem, jest to kolejna seria Rucki, która trafiła w mój gust. Oczywiście nie jest to żadne arcydzieło, ani nic odkrywczego, ale solidny kryminał, z jak zawsze (u Rucki), ciekawie napisaną postacią kobiecą. A serial jakoś niespecjalnie do mnie trafił, i po dwóch odcinkach dałem sobie spokój. Graficznie, Southworth to dla mnie typ rysownika, którego pracami nie zachwycam się od pierwszego wejrzenia, ale w trakcie lektury sprawdza się idealnie, coś jak Gaydos w Alias. Fajnie, że Mucha zdecydowała się na papier matowy, zdecydowanie lepiej się tu sprawdza, niż wszechobecna kreda.
-
Pierwszy tom Stumptown zaliczony i tak jak się spodziewałem, jest to kolejna seria Rucki, która trafiła w mój gust. Oczywiście nie jest to żadne arcydzieło, ani nic odkrywczego, ale solidny kryminał, z jak zawsze (u Rucki), ciekawie napisaną postacią kobiecą.
Mam podobne wrażenia. Dodam do tego tylko, że "Stumptown" był bardzo dobrą lekturą po niesmaku jaki po sobie zostawiła u mnie Jessica Jones w wydaniu Kelly Thompson.
-
Z tego co kojarzę, to tak to właśnie było. Montoya zadebiutowała w TAS i, co zrozumiałe, tam nie było mowy o jej seksualności. Jak weszła do komiksowego kanonu DC to pojawiała się sporadycznie (głownie jako partnerka Bulloka) i nie kojarzę aby jakikolwiek autor sugerował jej homoseksualność.
Jako ciekawostkę powiem, że oryginalnie w TA Montoya miała być wdową po policjancie, który zginął na służbie (oraz być negatywnie nastawiona do Batmana), ale jak domyślam ważniaki z telewizji powiedziały: "Gdzie tu takie treści w bajce dla dzieci!? Paszli mi z tym".
Zresztą coming out Montoyi mi nie przeszkadzał w GC i było to jeszcze w czasach, kiedy poprawność polityczna i treści progresywne nie były tak nachalne.
-
A czy czasami coming out Montoyi, nie był zainspirowany postacią detektyw Shakimy z The Wire? Takie skojarzenia mi się swego czasu nasunęły, ale nie mam nic na ich poparcie. The Wire i Gotham Central startowały w 2002 roku, więc sam nie wiem... Pierwszy zeszyt GC wyszedł w grudniu, nie wiem w którym zeszycie wyszła orientacja seksualna Renee, ale czy Rucka i Brubaker - miłośnicy kryminałów, przegapiliby tak ważny, świeży i pewnie głośny w tamtym czasie (wiem, że w porównaniu z innymi hitami HBO, The Wire nie odniósł takiego sukcesu komercyjnego) serial?
-
Mnie też te dwie postacie czyli z serialu Prawo ulicy i komiksu Gotham Central zawsze się kojarzyły ze sobą.
-
Bardzo ciekawy wywiad:
https://www.facebook.com/EC1LodzMiastoKultury/videos/637470597270665
-
Podoba mi się jego podejście do superhero z Marvela i DC. Szkoda, że nie padło pytanie od Kaśki ze Słowo obrazu o kobiety w branży komiksowej.
-
Już w ten weekend będzie można osobiście spotkać Rucke na 33 edycji MFKiG w Łodzi :)
https://komiksfestiwal.com/cud-w-lodz-central-czyli-greg-rucka-gosciem-33-mfkig/
-
Jakie wrażenia po spotkaniu z Rucką?
Może ktoś streścić spotkanie dla osób, które nie były w tym roku w Łodzi? :)
-
Pokrótce:
- negatywnie odniósł się do pracy dla Marvela i DC, podkreślając ich "korporacyjność i ilość pracy którą zalewają twórców.
- zaznaczył, że nie śledzi dalszych losów superbohaterów, których pisał, jako że nie mógł znieść tego, że kolejny scenarzysta odkręcał albo ignorował to co Rucka stworzył wcześniej (często pod naciskiem wydawnictwa)
- serie Lazarus uważa za swój najważniejszy tytuł. Jeszcze 12-14 zeszytów i koniec.
- wspominał rysowników. Najlepiej współpracuje mu się z Larkiem.
- dodatkowo poruszył temat obecnej sytuacji geopolitycznej na świecie (w pytaniu o świat stworzony w Lazarusie),mniejszości seksualnych ( w pytaniu o coming out Montoyi w Gotham Central) i silnych kobiet (w pytaniu o głownych protagonistów w jego komiksach).
Ogólnie, dla mnie spotkanie na plus. Dodatkowo, warto wspomnieć, że tłumacz naprawdę zrobił robotę, idealnie przedstawiając to co Greg Rucka chciał przekazać.
-
12-14 zeszytów? :o
Matko i córko... to jeszcze z pięć lat potrwa. ???
-
Wspominał o dwóch. Ale fakt, znając tempo jego pracy to może to trwać i trwać.
-
12-14 zeszytów? :o
Matko i córko... to jeszcze z pięć lat potrwa. ???
Biorąc pod uwagę fakt, że teraz zaangażował się w realizację serialu to chyba faktycznie może to tyle potrwać :(
-
Ktos zgadnie w jakim to komiksie? :P
(https://i.imgur.com/SfAFaHq.jpg)
-
Ktos zgadnie w jakim to komiksie? :P
Lazarus 1
-
Nie. 8)
-
Greg Rucka otwarcie wypowiadał się o ciemnej stronie współpracy z gigantami jak DC i Marvel. W sobotę udało nam się przeprowadzić z nim krótką rozmowę, w której pogadaliśmy o jego pracy nad Wonder Woman. Odpowiedź na ostatnie pytanie wpasowuje się w tą "szczerość" o wydawnictwach. Zainteresowanych zapraszam do obejrzenia :)
-
Ktos zgadnie w jakim to komiksie? :P
Ja wiem! Ja wiem!
W komiksie Grega Rucki😁
-
Świetny wywiad. Rucka ciekawie mówił, z pasją. Niedokończenie historii o Lordzie to wielka szkoda. Pamiętam jak to czytałem na bieżąco i nie wierzyłem, że to się wydarzyło. Świetna rzecz. Szkoda, że Greg nie skończył tego.
Mam jednak uwagę co do prowadzących. Musicie niestety popracować nad angielskim, a szczególnie nad dykcją. To jest wywiad dla ludzi i gdyby nie napisy to często zastanawiałem się co mówisz. Pani prowadząca troszkę lepsza w tej kwestii. Nie jest to hejt, żeby było jasne, tylko szczera uwaga.
Dzięki za ten wywiad.
-
Świetny wywiad. Rucka ciekawie mówił, z pasją. Niedokończenie historii o Lordzie to wielka szkoda. Pamiętam jak to czytałem na bieżąco i nie wierzyłem, że to się wydarzyło. Świetna rzecz. Szkoda, że Greg nie skończył tego.
Mam jednak uwagę co do prowadzących. Musicie niestety popracować nad angielskim, a szczególnie nad dykcją. To jest wywiad dla ludzi i gdyby nie napisy to często zastanawiałem się co mówisz. Pani prowadząca troszkę lepsza w tej kwestii. Nie jest to hejt, żeby było jasne, tylko szczera uwaga.
Dzięki za ten wywiad.
Dzięki za uwagę. Popracujemy nad tym :)
-
Fajne to jego wyznanie na koniec :)
-
@Kyms bardzo fajny wywiad z mojego punktu widzenia najciekawsze z tych rzeczy które tutaj wrzucasz :)
Wy tu narzekacie że Lazarus ma mieć jeszcze 12-14 zeszytów i że to potrwa, a przypomnę że seria była planowana na o wiele więcej, następnie zredukowano plany co do niej i imo to trochę smutne że nie jest to aż taki hicior żebyśmy mogli kompletną wizję Rucki poznać.
-
Ja tam wolę już okrojoną, ale zakończoną wersję niż gdyby "dostać" pełną, rozgrzebaną i niedokończoną.
Jak rozumiem, że niektórzy miewają wolniejsze procesy twórcze tak np. na takim Martinie mam już grubą krechę narysowaną, bo jego przeciągnięcia w czasie to zwyczajne przegięcie. W zw. z tym śmiem twierdzić, że lepiej jeszcze 14 numerów w pięć lat ( 8)) niż 25 w dziesięć.
-
A ciekawe jak mu idzie z Black Magick, tu też poczekamy sobie. A na Martinie to już chyba każdy kreskę postawił.
-
Jeśli ma się do wyboru wersję zakończoną, a rozgrzebaną i zawieszoną to wiadomo że wybór jest prosty :). Ja po prostu ubolewam że to nie okazał się taki hicior w US jak np Walking Dead bo wtedy wyniki sprzedażowe by pozwoliły na wydanie takiej opowieści jaką ma w głowie twórca. W tym przypadku czuć że chcą ją zakończyć tak żeby wilk był syty i owca cała.
-
A ciekawe jak mu idzie z Black Magick, tu też poczekamy sobie. A na Martinie to już chyba każdy kreskę postawił.
Pozwolę sobie na małą kryptoreklamę, bo akurat na ten temat wspomniał w rozmowie ze mną ( Liczy na ruszenie tematu w przyszłym roku.
-
Greg kolejny raz pokazał, jak świetnym jest rozmówcą. On naprawdę kocha to co robi, wierzy w swoje historie, zależy mu na nich. Dzięki za ten wywiad.