Autor Wątek: Green Lantern  (Przeczytany 4072 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sad_drone

Odp: Green Lantern
« Odpowiedź #30 dnia: Pt, 09 Sierpień 2019, 18:57:43 »
Kontynuując wątek latarni johnsa, jak się ma tajna geneza z wkkdc do reszty runu, później jest lepiej/gorzej ? Tomik całkiem mi się podobał chociaż część historii dziejąca się na ziemi była dla mnie odrobinę sztampowa, seria generalnie skupia się na kosmicznej perspektywie czy jest więcej takiej personal dramy ?

Offline Maragast

Odp: Green Lantern
« Odpowiedź #31 dnia: So, 10 Sierpień 2019, 22:35:43 »
Jest dużo lepiej.
Generalnie są dwie serię, ktore się przeplatają i wzajemnie przenikają:
- Green Lantern Johnsa - poświęcona Hallowi Jordanowi i jej akcja dzieje się głównie na Ziemi,
- Green Lantern Corps Tomasiego - poświęcona reszcie korpusu i innym latarnią, jej akcja głównie ma miejsce w kosmosie.

W trakcie mają miejsce wielkie Eventy pisane przez Johnsa:
- Wojna Korpusu Sinestro,
- Najczarniejsza Noc,
- Najjaśniejszy Dzień (choć event dotyczy całego uniwersum, nie tylko Latarni),
- Wojna Zielonych Latarni.

Są też 2 miniserie, które łączą się z seriami głównymi:
- Ion
- Green Lantern: Emerald Warriors.

Wszystko jest dokładnie przemyślane i zaplanowane, a poszczególne serie wzajemnie się przenikają. Jak czytasz jednocześnie  Green Lantern Johnsa i Green Lantern Corps to naprzemiennie śledzisz przygody Halla i innych bohaterów, które potem spotykają się w eventach. Jakby czytać tylko Green Lantern Johnsa to straciłbyś masę fajnych kosmicznych przygód i nie poznałbyś dobrze wszystkich bohaterów Korpusu - potem w evencie nie wiedziałbyś do końca kim są dane postacie (przykładowo bardza ważna postać Soranik Natu jest wprowadzona właśnie w Green Lantern Corps).
Przed Najczarniejszą Nocą Johns wprowadza nowe korpusy, z których niektóre pojawiają się właśnie w Green Lantern Corps - sprawa o tyle istotna gdyż właśnie te korpusy odgrywają potem ogromną rolę.

Najlepiej czytać właśnie całość.
« Ostatnia zmiana: So, 10 Sierpień 2019, 22:44:36 wysłana przez Maragast »

Offline Odyn

Odp: Green Lantern
« Odpowiedź #32 dnia: Nd, 11 Sierpień 2019, 13:57:54 »
Mnie z jednej strony cieszy, a z drugiej strony dziwi wydanie u nas Najczarniejszej Nocy bez uprzedniego wydania sagi Johnsa. Jak polski czytelnik ma zrozumieć o co kaman, biorąc do ręki event bez nakreślonego tła. Tzn. będzie miał pewnie jedną stronę wprowadzenia przez któregoś z pracowników Egmontu...
I to w sumie dotyczy każdego z eventów jakie dostajemy na naszym rynku.
"Więcej Życie nie pozwoli rozdzielić, niż Śmierć połączyć może" P. B. Shelley

Offline Murazor

Odp: Green Lantern
« Odpowiedź #33 dnia: Nd, 11 Sierpień 2019, 15:17:30 »
I będą komentarze, że słabe i lepiej nie wydawać całości ;) że zamieszanie, że chaos, że masa postaci, który się nie zna. A jak ma się znać jeżeli nie wydano reszty runu Johnsa i Tomasiego (zwłaszcze tego, bo to tutaj są opowieści o reszcie Korpusu).

Offline Nawimar III

Odp: Green Lantern
« Odpowiedź #34 dnia: Śr, 14 Sierpień 2019, 16:15:40 »

Offline xtozier

Odp: Green Lantern
« Odpowiedź #35 dnia: So, 17 Sierpień 2019, 21:14:30 »
 Mam pytanie nie tyle odnośnie Green Lantern Corps, ale całego DC.
Jakie komiksy, eventy, wydarzenia z lat 90 polecacie.
Oprócz Death of Superman kojarzę Batman: Knightfall i Emerald Twilight
( Niegdyś wydawane przez TM-Semic :D )
Pytam z ciekawości.

Offline Mateusz

Zapraszamy na http://Filmozercy.com - serwis z najnowszymi newsami ze świata kina oraz ciekawymi filmowymi i komiksowymi artykułami

Offline Nawimar III

Odp: Green Lantern
« Odpowiedź #37 dnia: Cz, 19 Marzec 2020, 21:35:37 »
Xtozior: "Jakie komiksy, eventy, wydarzenia z lat 90 polecacie"
 
Trochę późno wypatrzyłem Twoje pytanie. Akurat ta dekada obfitowała w DC Comics w bardzo udane wydarzenia, choć tworzone w formulę, która obecnie nie dla wszystkich czytelników może okazać się strawna. Pozostając w temacie tematu proponowałby rzucić okiem na "cross" rozgrywający się w trzech najważniejszych kosmicznych seriach ówczesnego DC, tj. "Darkstars", "L.E.G.I.O.N.'93" i oczywiście "Green Lantern vol.3". Chodzi mianowicie o publikowaną wczesnym latem 1993 r, opowieść pt. "Trinity". Hal Jordan, Lobo i zapomniany niestety Ferrin Colos (oraz cała masa innych postaci) moim zdaniem dali radę: