Autor Wątek: Geoff Johns  (Przeczytany 4565 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Antari

Odp: Geoff Johns
« Odpowiedź #15 dnia: Wt, 07 Wrzesień 2021, 00:53:41 »
Najlepsze było Sinestro Corps War. :P

Zasnąłem w połowie tego eventu/story arcu czy jak to zwać i do dziś nie udało mi się zmotywować żeby dokończyć.

Jeżeli chodzi o dorobek Johns'a to moim zdaniem poza oczywistymi Latarniami mocno wybija się Aquaman z N52 i chyba trochę mniej znany u nas Hawkman (mam nadzieję, że kiedyś DC wznowi ten omnibus).

Offline laf

Odp: Geoff Johns
« Odpowiedź #16 dnia: Pn, 22 Sierpień 2022, 12:30:31 »
Po zakończeniu ogarniania całego Nowego DC Comics (czyli New 52) przyszedł czas na kolejny etap, jakim jest DC Odrodzenie (czyli DC Rebirth). Zacząłem od przypomnienia sobie Flashpointu (w wydaniu WKKDC).



Niedawno wskrzeszony Barry Allen ponownie rozpoczyna swoją superbohaterską przygodę i ... doprowadza do załamania się czasoprzestrzeni. W nowo wykreowanej rzeczywistości Wonder Woman ze swoją armią Amazonek oraz Aquaman ze swoją armią Atlantydów umawiają się na regularne ustawki, Superman nie istnieje (a przynajmniej nikt o nim nie słyszał), a Bruce Wayne nie żyje, choć zamaskowany nietoperz ciągle przemierza gothamskie niebo. Ale najważniejszą informacją jest fakt, że matka Barry'ego Allena jest wciąż żywa i ma się nad wyraz dobrze. Jedynie nasz bohater pamięta o prawdziwych wydarzeniach, choć w miarę przebywania w nowej rzeczywistości ta pamięć się skutecznie zaciera.
Fabuła, jak to na Johnsa przystało, prze naprzód niczym, nomen omen, rozpędzony Flash. Dostajemy sporo ciekawych twistów fabularnych, lecz trzeba przyznać, że żaden z nich nie wybija się ponad przeciętność. Z tego powodu lektura, choć przyjemna, to niestety nie zapada jakoś wyjątkowo w pamięci. Wykreowana przez Johnsa rzeczywistość ma swoje interesujące momenty (np. motyw z Supermanem), jak również takie, które wydają się nazbyt wydumane (np. wojna pomiędzy Wonder Woman a Aquamanem). Ogólnie autor nie zawiódł, ale nie stworzył też fabuły na miarę wcześniejszych kryzysów. W ogóle nie zawiódł natomiast rysownik - Kubert, który przyzwyczaił już do swojej realistycznej kreski, w tym tomie również pokazuje próbkę swoich niesamowitych umiejętności.

Moja ocena: 6/10. Być może ocena wzrośnie po przeczytaniu tego eventu w kolekcji BiZ, gdzie dostaniemy dodatkowo pięć zeszytów z regularnej serii Flash pisanej przez Johnsa stanowiących preludium do Flashpointu.


Po tej swoistej przystawce przeszedłem do dania głównego i absolutnej premierze w moim czytelniczym dorobku, czyli Uniwersum DC Odrodzenie



Bohaterem tej opowieści jest kolejny Flash, czyli Wally West, który po Flashpoincie odszedł w niebyt. Jednak Johns jest znany z przywracania herosów do życia (vide Najczarniejsza Noc), więc nie miał problemów z wymyśleniem historii, w której przypomniał wszystkim postać trzeciego Szkarłatnego Sprintera i na powrót umieścił go w głównym uniwersum (ups, spojler  :o. No ale chyba nie spodziewaliście się innego rozwiązania tej opowieści  :P). Ciężko jest mi cokolwiek opowiedzieć o fabule tego komiksie. Główny motyw to Wally West snujący się po uniwersum i desperacko odnajdujący osoby, które kiedyś go pamiętały i pomogłyby mu powrócić z komiksowego niebytu. W końcu trafia na ... nie tego Wam nie zaspojleruję, zrobił to sam Egmont pokazując przykładowe grafiki z tego komiksu  ::). Poza tym Johns uraczył nas kilkukadrowymi wstawkami opisującymi problemy innych bohaterów (m.in. Atom, Blue Beetle, John Constantine i Swamp Thing, Pandora, śmierć Supermana z New 52, rodzina prawowitego Supermana), co sprawia, że komiks stanowi ewidentne wprowadzenie do zupełnie nowego rozdziału w historii DC.
I na koniec największa scenariuszowa bomba, której obawiałem się najbardziej, ale która wyszła nad wyraz sprawnie i interesująco - odniesienia do świata klasycznych Strażników. Kilka kadrów przywołuje na myśl ten klasyczny komiks Alana Moore'a i Dave'a Gibbonsa, a wprowadzenie jednej z postaci Strażników do głównego uniwersum DC odbyło się bez jakichkolwiek zgrzytów, a wręcz stanowiło swoisty rodzaj świeżego powietrza dla opowiadanej historii.
Główna oś fabularna, co już wcześniej zasugerowałem, jest nad wyraz przewidywalna, a wątki poboczne nie mają swojego zamknięcia. Jest to oczywiście zrozumiałe, ponieważ jak ktoś słusznie stwierdził w opinii tego tytułu w sklepie Gidii: "To nie komiks, a wprowadzenie".

Moja ocena: 5/10.

Tera mam już otwartą drogę do pozostałych tytułów z DC Odrodzenie  :D

Offline Kyms

Odp: Geoff Johns
« Odpowiedź #17 dnia: Pn, 22 Sierpień 2022, 22:37:39 »
Geoff Johns powróci do pisania Justice Society of America. Ilustracje od Mikela Janina. Historie zacznie "The New Golden Age #1" z 8 listopada. W serii pojawi się Flash, GL, Hawkman, Beth Chapel, Yolanda Montez i tajemniczy ktoś z finału "Flashpoint: Beyond". Prócz tego dostaniemy jeszcze "Stargirl: The Lost CHildren" kontnuujący one-shot "Stargirl: Spring Break Special".
https://www.gamesradar.com/the-justice-society-gets-an-ongoing-and-stargirl-returns-in-dcs-new-golden-age/
Zapraszam na portal o DC https://uniwersumdccomics.com.pl/

Zapraszam na portal o serialach https://serialomaniak.com/