Jestem zainteresowany tym produktem ale znalazłem w sieci materiał anglojęzyczny w którym autor narzeka właśnie na tą „przyzwoitą, realistyczną” kreskę odwołując się do braku inspiracji specyficznym klimatem ekranizacji Lyncha, kreski w serii GŁĘBIA Remendera i ich mariażem, który zdaniem autora byłby bardziej trafiony niż ta zachowawcza i w konsekwencji bez polotu stylistyka tego wydawnictwa.Nie za bardzo rozumiem takiego narzekania sugerowanego Lynchem czy innymi wymyślnymi stylami, bo od jego ekranizacji minęło już trochę czasu, a ta sama w sobie była też dość specyficzna. Tutaj autorzy chcieli ubiec chyba nieco bardziej ekranizację Villeneuve'a oraz wiernie oddać treść książki bez zbytnich artystycznych fajerwerków, czyli zwięźle i na temat.
Zapewne co człowiek to opinia, bo gdybym miał wybrać jeden z dwóch darmowych biletów to zdecydowałbym się na ten, który pozwoliłby mi po raz "dziesiąty" obejrzeć Lyncha (zwł. na dużym ekranie) niż wejściówkę na przedpremierowy pokaz któregokolwiek tegorocznego Marvela.No nie gadaj. Spider zapowiada się kozacko :D. Ale ogólnie to jest wiele prawdy w Twoim poście. Byłem na Shang-Chi i to już jest zjazd po równi pochyłej :(
Gashu, tez sie przejechalem na rozwinieciach uniwersum Diuny w wykonaniu Andersona, ale akurat ten komiks to calkiem wierna adaptacja powiesci. Na tyle, ze nawet wspomniany nie zdolal tej inicjatywy spartolic.
Spider zapowiada się kozacko :D.
Odnośnie filmu Lyncha. Jeszcze kilkanaście lat temu byłem jego wiernym wyznawcą. Niestety, obecnie mam wrażenie, że przeokrutnie się on zestarzał. W moim przekonaniu jest to rzecz jedynie dla fanów ramotek.
Długo zastanawiałem się jak rozpocząć moją przygodę z Diuną. Ten komiks? Nie, bo to bodaj 1/3 całości.
Film reżysera genialnego Blade Runnera 2049? Znakomicie, ale niby 1/2 całości.
No to już idzie do mnie książka. Najpierw oryginał, a potem pójdę sobie do kina.
Oglądałem kilka m-cy temu. Żywcem nie potrafię się zgodzić.
Niektóre tzw. "dzieła" rzeczywiście brzydko się starzeją, ale tutaj zwyczajnie tego nie dostrzegam.
Tak wiem nawet najwspanialsze rysunki nie pomoga slabej historii, jednak mi to nie przeszkadza. Sa tu tez przeciez ludzie ktorzy kupuja tylko komiks dla okladki/variantu (w tym ja ale tylko te narysowane przez Bagleya)Akurat Bagley'a omijam szerokim łukiem, Sienkiewicz, też tu na mnie nie robi wrażenia, mnie zainteresował w komiksie przede wszystkim sposób interpretacji historii z książki, a także wizualna wizja artysty, którą można porównać czy to z filmem Lyncha, czy obecnego.
Mimo nieszczególnie zachęcających opinii o pierwowzorze literackim liczę, że Non Stop Comics jednak pójdzie za ciosem i po "Rodzie Atrydów" oraz "Opowieściach z Arrakin" skusi się na prezentacje także tej realizacji:Raczej im się sprzedaje skoro robią dodruki Rodu Atrydów. Jednak wcześniej spodziewałbym się "The Waters of Kanly".
(https://www.boom-studios.com/wp-content/uploads/2022/10/Promo_Dune_HouseHarkonnen_001_Cover_A_Main.jpg)