Autor Wątek: Conan  (Przeczytany 11101 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline PJP

Odp: Conan
« Odpowiedź #135 dnia: Wt, 13 Sierpień 2019, 21:08:13 »
Wolę bez kolorków

Offline Jigsaw

Odp: Conan
« Odpowiedź #136 dnia: Śr, 14 Sierpień 2019, 00:27:44 »
Może po prostu Conan ma dobre geny i się wolno starzeje. Keyano Reeves czy Krzysztof Ibisz mają tak samo i wszyscy uważają to za normalne.
Chyba nie wziąłeś pod uwagę chirurgii plastycznej, czy make'upu, które w czasach Conana nie były tak zaawansowane. Chyba że...czary, bo chyba też nie serum regeneracyjne ;) Zresztą to Marvel, więc na pewno mutant ;D
A i jeszcze pytanie do innych - która adaptacja "Wieży Słonia" podobała się wam bardziej - ta z tomu 8 Kolekcji, czy ta z 2 tomu Dark Horse? Kolory pomagają, czy nie mają takiego wpływu na całość?
Jeśli chodzi tylko o kolory, to temat był poruszany chyba wiele razy. Dla mnie osobiście samo zastosowanie kolorów nie jest tak istotne, jak styl kreski, gdzie ta z DH w ogóle mi nie podchodzi. Mieliśmy kolorowe wydania Marvela w Semicach i wyglądało to dość słabo, ale gdyby zrobić to dobrze...i tak nie udało by się uniknąć pozbawienia pewnych szczegółów kreski, więc zawsze jest coś za coś.

Offline Bazyliszek

Odp: Conan
« Odpowiedź #137 dnia: Śr, 14 Sierpień 2019, 23:35:46 »
Na poprzednim forum Gildii sam rzuciłem przykład jednego opowiadania z tomu Kolekcji oraz jego kolorowej wersji w zeszytówce TM Semic. Lepszy druk i większa szczegółowość zadecydowały, że bardziej mi się podobała wersja black & white niż tanio kolorowana na gazetówce.

A jeszcze można też porównywać obie wersje Córki Lodowego Olbrzyma. Tutaj bardziej mi podszedł Dark Horse, bo cienka kreska Windsor-Smitha mnie odrzuciła. Jego Conan jest w ogóle nie podobny do utrwalonego wizerunku w kresce Buscemy, Alcali, Kwapisza i Chana.

Offline Jigsaw

Odp: Conan
« Odpowiedź #138 dnia: Cz, 15 Sierpień 2019, 00:55:01 »
A jeszcze można też porównywać obie wersje Córki Lodowego Olbrzyma. Tutaj bardziej mi podszedł Dark Horse, bo cienka kreska Windsor-Smitha mnie odrzuciła. Jego Conan jest w ogóle nie podobny do utrwalonego wizerunku w kresce Buscemy, Alcali, Kwapisza i Chana.
W tym przypadku miałem tak samo - byłem pod wrażeniem tych kolorowych kadrów, mimo dość groteskowo rysowanych postaci. Tu kolor dużo dał, bo w kolekcji kadry w śniegu można było wziąć za pustynne. A kreska W-S rzeczywiście cienka (dosłownie i w przenośni), ale były to jedne z jego pierwszych prac, bo później szło mu to znacznie lepiej i nie chodzi mi akurat o sam wizerunek głównego bohatera.

Offline Bazyliszek

Odp: Conan
« Odpowiedź #139 dnia: Cz, 15 Sierpień 2019, 07:08:03 »
Mi się bardzo podobało to, że Roy Thomas postanowił w tej serii najpierw zaadaptować wszystkie dostępne opowiadania Howarda. Dzięki temu komiksy są dość wierne książkowemu oryginałowi. A jak mówi nam wstęp z 11 tomu potem Marvel zdobył dostęp do prac L Spague de Campa i Lina Cartera i to też jest super. Adaptacja Conana Korsarza, to jedna z moich ulubionych historii z Kolekcji. Długa, kilkuwątkowa, ciekawa, no i jest Toth Amon. :)

Mam tą grubą książkę, zbierającą oryginały Howarda. Szkoda, że na razie po polsku nie zebrano właśnie tych uzupełnień, przeróbek oraz dzieł własnych tej dwójki pisarzy, bo to też bym brał jak najbardziej. Jak się skończy Kolekcja można też będzie pomyśleć o polowaniu na te wszystkie książki z czarnej serii, które wydał Amber. Szkoda, że na wyklejce za okładką tomów Kolekcji, nie ma mapki krajów hyboryjskich właśnie tak jak miały książki z Amberu.

A co do chronologii, to po ostatnim tomie trzeba będzie siąść, przeczytać jeszcze raz wszystkie wstępy i zapisać listę tytułów po kolei.
« Ostatnia zmiana: Cz, 15 Sierpień 2019, 07:56:29 wysłana przez Bazyliszek »

Offline Mruk

Odp: Conan
« Odpowiedź #140 dnia: Cz, 15 Sierpień 2019, 08:35:42 »
A co do chronologii, to po ostatnim tomie trzeba będzie siąść, przeczytać jeszcze raz wszystkie wstępy i zapisać listę tytułów po kolei.

Same wstępy nie wystarczą.

Jestem już po lekturze kilkudziesięciu opowieści i nawet jeśli we wstępach podawano wiek Conana, to i tak w każdym roku jego życia było co najmniej kilka przygód. Z wstępów można je pogrupować w kolejne lata, ale kolejność wewnątrz roku trzeba już wnioskować z treści. Czasem we wstępach jest podane że coś się dzieje tuż po lub tuż przed czymś, ale rzadko.

A czasem we wstepie nie ma nawet wieku Conana - po prostu redaktor skupił się na autorach danej opowieści i o wieku nic nie napisał.

A czasem jest tak, że kilka opowieści wydają się być zbliżone do siebie (np. Conan jako najemnik w wojnach między miastami-państwami Koryntii), a we wstępie do każdego jest podany zupełnie inny wiek (raz 25, potem 38, potem znów 27) i bądź tu człowieku mądry...
« Ostatnia zmiana: Cz, 15 Sierpień 2019, 08:38:40 wysłana przez Mruk »

Offline Bazyliszek

Odp: Conan
« Odpowiedź #141 dnia: Cz, 15 Sierpień 2019, 08:56:09 »
Ja nie mówię, że to będzie łatwe. Zwłaszcza że mamy jeszcze sporo historii publikowanych w kolorowej serii "Conan the Barberian". Ale od czegoś trzeba zacząć. Oczywiście trzeba też analizować treść. Powoli, powoli coś się z tego da zrobić.

Tak jeszcze przy okazji - bardzo lubię te opowiadania/komiksy jak Conan jest już królem Aquiloni. Mam nadzieję, że przed końcem Kolekcji jeszcze parę takich tytułów w niej zobaczymy.

Offline Jigsaw

Odp: Conan
« Odpowiedź #142 dnia: Pt, 16 Sierpień 2019, 01:11:36 »
Mam tą grubą książkę, zbierającą oryginały Howarda. Szkoda, że na razie po polsku nie zebrano właśnie tych uzupełnień, przeróbek oraz dzieł własnych tej dwójki pisarzy, bo to też bym brał jak najbardziej.

A dla mnie jedyny słuszny Conan, to ten od Howarda. Reszta to podróby i popłuczyny. Szkoda nieukończonych dzieł Howarda i oczywiście dobrze, że ktoś się nimi zajął, ale w jakiś sposób będą zawsze z lekka wypaczone.
Apropos uzupełnień i przeróbek to zdziwiony byłem, że użyto ich nawet w filmie z Arnim, tak jakby stanowiły część sagi o Conanie.

Mi się bardzo podobało to, że Roy Thomas postanowił w tej serii najpierw zaadaptować wszystkie dostępne opowiadania Howarda. Dzięki temu komiksy są dość wierne książkowemu oryginałowi.
I trzeba przyznać, że zrobił to bardzo dobrze, a te stanowią najbardziej wartościowe fragmenty kolekcji. Wszystko poza tym to czasem lepiej lub gorzej wykorzystane motywy prozy Howarda.

Offline Bazyliszek

Odp: Conan
« Odpowiedź #143 dnia: Pt, 16 Sierpień 2019, 06:55:44 »
A właśnie zastanawiałem się czy są właśnie tacy zadowoleni hardkorzy, że ten tom zbiera tylko "czystego" Howarda. :) Mi tam rozwinięcie jego twórczości przez panów L w ogóle nie przeszkadza i cieszę się że to zrobili. I dlatego właśnie chciałbym drugi tom z ich twórczością. Ale spoko, na razie jest jeszcze 40 tomów Kolekcji Hachette, więc jest w czym topić gotówkę. Potem się zobaczy co dalej. Może Egmont też w międzyczasie wyda wreszcie 3 tom Dark Horse.

Offline Kapral

Odp: Conan
« Odpowiedź #144 dnia: Pt, 16 Sierpień 2019, 07:44:26 »
A co do chronologii, to po ostatnim tomie trzeba będzie siąść, przeczytać jeszcze raz wszystkie wstępy i zapisać listę tytułów po kolei.

Niejeden już to zrobił, wystarczy pogrzebać w sieci:
http://www.barbariankeep.com/chron.html
https://hyboria.xoth.net/history/conan_chronology.htm
https://conan.fandom.com/wiki/Chronology

Offline Mruk

Odp: Conan
« Odpowiedź #145 dnia: Pt, 16 Sierpień 2019, 13:31:13 »
Niejeden już to zrobił, wystarczy pogrzebać w sieci:

Kapralu, podałeś linki do chronologii opowiadań, a my od trzech stron dyskutujemy o chronologii komiksów.

Link który podałem w pierwszym poscie ( "Complete Conan Marvel Saga Chronology (SirMuddy)" - http://swordsofreh.proboards.com/thread/177/conan-saga-chronologies) to właśnie taka chronologia, zawierająca przy każdym tytule serię i nr zaszytu, w jakim się ukazał.

Jasne, można dopasowywać do podanych przez Ciebie chronologii każdy z kilkuset zeszytów, tylko po co?

Offline Kapral

Odp: Conan
« Odpowiedź #146 dnia: Pt, 16 Sierpień 2019, 13:50:23 »
To sorry, musiałem coś przegapić. A te komiksu nie są czasem na podstawie opowiadań? Jak nie o Conanie, to o jakichś innych postaciach Howarda? Bo jak o innych bohaterach, to pewnie ni cholery nie da się ich wpasować w chronologię.

Offline Mruk

Odp: Conan
« Odpowiedź #147 dnia: So, 17 Sierpień 2019, 02:39:02 »
To sorry, musiałem coś przegapić. A te komiksu nie są czasem na podstawie opowiadań? Jak nie o Conanie, to o jakichś innych postaciach Howarda? Bo jak o innych bohaterach, to pewnie ni cholery nie da się ich wpasować w chronologię.

Oczywiście, że są, ale jak już dyskutujemy o chronologii komiksów, to lepiej bazować na spisie konkretnych zeszytów konkretnych serii i wydawców, niż spisie historii, do których komiksy trzeba dopiero dopasowywać.

A pamiętajmy, że nie zawsze komiks ma taki tytuł, jak opowiadanie i nie zawsze jedna historia to jeden komiks - czasem była podzielona na kilka zeszytów, z których każdy dostał osobny tytuł.

Odp: Conan
« Odpowiedź #148 dnia: Wt, 20 Sierpień 2019, 18:56:12 »
   Dojechałem do 33 tomu, niestety muszę stwierdzić, że seria mocno straciła na odejściu Roya Thomasa. Już nawet nie będę się czepiał że mocny zjazd z poziomem brutalności i nagości zasysa po całości, ale to co wypisuje Michael Fleisher zwłaszcza na początku to piramidalne bzdury. Teraz dopiero zauważyłem,  że autor stara się powiązać ze sobą poszczególne przygody wracając do użytych wątków i postaci, ale z powodu tego że czepia się swoich najgłupszych pomysłów wychodzi mu to raczej kiepsko. Postać tego Boraka al Szaraka, któremu w powrocie nie przeszkadza nawet pożarcie przez demona, albo przeskoki do innego wymiaru w którym Akwilorią rządzi król Kronan to festiwal żenady, momentami odnosiłem, że Fleisher biorąc ten tytuł ani specjalnie Conana nie lubił, ani nawet go nie znał. Tym niemniej powoli widać, że poziom się podnosi zwłaszcza w tym co pisze całkowicie osobno i niektóre opowiadanka można już uznać za "klimatyczne", także jest nadzieja na przyszłość, nawet dosyć nieśmiało wróciło nieco golizny. Jakby jednak nie patrzeć komiksy pisane przez innych autorów dalej są o wiele lepsze a wśród nich rządzi, bardzo polubiony przeze mnie jeszcze z AS Editora "Młyn" Dona Kraara, jest ponuro-naturalistyczny klimat, jest wręcz obsceniczna przemoc i kilka cierpkich spostrzeżeń na temat natury ludzkiej, doskonała lektura gdyby nie absolutny brak humoru to lekko by zalatująca Quentinem Tarantino. No i jako bonusik od życia te ilustrowane wiersze, odświeżające doświadczenie.
   Na koniec co do strony graficznej, to dalej jest ekstraklasa niestety muszę tutaj zmartwić Bazyliszka. Tak lubiany przez niego Gary Kwapisz to jeszcze nie ten znany z późniejszego Conana czy Punishera i póki co to najsłabszy ilustrator z całej czeredy. Co oczywiście nie znaczy, że zły bo już powyżej średniej.
« Ostatnia zmiana: Wt, 20 Sierpień 2019, 19:13:25 wysłana przez SkandalistaLarryFlynt »

Offline Bazyliszek

Odp: Conan
« Odpowiedź #149 dnia: Wt, 20 Sierpień 2019, 19:27:48 »
Taaa - jak opowiadanie się nie łączą - źle. Jak się łączą - też źle bo fabuła się nie podoba. Larremu nie dogodzisz. :P Co do brutalności i przemocy - jak wspomniałem wyżej, polecam "Wyklętych" z niedawnego tomu. Fleischera polubiłem bo umie włączać zabawne żarty do conanowego świata. A oba opowiadania z równoległym światem mi się podobały. Chociaż jak mówiłem - w drugim charakter Konara za bardzo zmieniono by pasował do kontynuacji.

Są takie okresy w życiu Conana i w kolekcji gdzie można sobie spokojnie to będzie poukładać. Np jak był wodzem Zuagirów, lub gdy wreszcie został zwiadowcą na granicy z Piktami. I od Czarnej Rzeki, przez Skarb Tranicosa do zostania królem jakoś to wyszło.

Najbardziej lubię duet rysowników Kwapisz - Chan. Zresztą przed nami jeszcze powrót Johna Buscemy do Conana w latach 90-tych i zobaczymy jak wtedy to będzie wyglądać. Szkoda, że nie mam pod ręką swojego egzemplarza Niezwykłej Historii Marvel Comics, bo mógłbym sobie odświeżyć karierę Roya Thomasa. Zapomniałem już co tam pisano o Conanie.
« Ostatnia zmiana: Wt, 20 Sierpień 2019, 19:31:20 wysłana przez Bazyliszek »