Skusiłem się niestety na tom z Punisherem, i to był błąd. Główna historia bazowała na ciekawym pomyśle, ale zwyczajnie nudziła a ta końcowa walka z wielkim cudakiem na którym wrażenia nie robiły nawet strzały z ciężkiego karabinu, powodowała ból głowy. Tex to już całkiem zatracił dawny talent, jeszcze w tym Ghost Riderze z SBM było więcej czuć jego dawnego talentu. Te dwa wypełniacze były jeszcze gorsze zwłaszcza ta historyjka Ennis, jak dobrze że nie brałem tej serii od Egmontu. Niestety dałem się nabrać na to że kupuje coś co jest Tm semikiem 21 wieku.