Autor Wątek: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks  (Przeczytany 6770 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline grzegorz.cholewa

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #15 dnia: So, 04 Marzec 2023, 19:58:51 »
Blade Runner 2029

Drugi tom nieco lepszy od poprzedniego. Dużo się tu dzieje. Ciągła akcja. Fabularnie jest bardzo podobnie. Widać też, że to będzie pomost pomiędzy obiema filmami. Tom 4 pewnie też będzie i ta bohaterka, która dopiero tu może coś pokazać jaka z niej jest najlepsza łowczyni, lepsza od facetów. Zapewne w 2049 ujrzymy komiksową twarz Goslinga i może nawet hologram Any bo do tego zmierza ta seria.

Offline Gazza

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #16 dnia: So, 04 Marzec 2023, 22:52:46 »
Nieprędko o ile w ogóle. Po 2029 wydano Origins, Black Lotus, a aktualnie lecą z 2039.

Offline grzegorz.cholewa

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #17 dnia: So, 27 Styczeń 2024, 00:52:48 »
No i te Origins czyli Początki już mamy. Więcej akcji, początki powołania policjantów z plakietką Blade Runnerzy i facet, główny bohater zapewne zatrudnił 10 lat później Harrisona Forda. Tom na tym samym poziomie co te z Ash. Do pierwowzoru filmowego im daleko ale już drugi - dość przeciętny - film kinowy, spokojnie osiągają. W komiksach przynajmniej się coś dzieje ale to dalej trochę takie popłuczyny po filmie Scotta czy raczej nurtu cyberpunkowego.

Można zerknąć z ciekawości. Rysunki ładne.

Offline Pinto

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #18 dnia: Wt, 06 Luty 2024, 15:02:17 »
Zgadzam się że oryginalny blade runner jako ekranizacja (rewelacyjnej) książki jest beznadziejny, film olewa cały aspekt filozoficzny oryginału i fabularnie jest strasznie płytki, najlepiej dowodzi tego fakt że jego najbardziej kultowa scena to improwizowany pretensjonalny monolog :P. 2049 za to uwielbiam, moim zdaniem to jest godny sequel do powieści dicka który z sukcesem kontynuuje zagadnienia ksiażki (niepewność co do własnej tożsamości, czym jest świadomość itp).

Ubik swoją drogą również wspaniały, gorąco ci polecam również man in high castle jeżeli nie miałes przyjemności czytać :).

"Blade Runner" z 1982 to dzieło skończone, bardzo dobra ekranizacja prozy przereklamowanego pisarza. Dick miał bardzo dobre pomysły, ale słaby warsztat pisarski - miał dobre przebłyski, ale tylko przebłyski. Czytając "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach" miałem wrażenie, że była pisana przez dwóch autorów i że czasami kiepski autor był zastępowany przez lepszego. Ale tylko czasami. I pytanie: czy te lepsze fragmenty były pisane na haju czy odwrotnie?
Znajoma, która za moją namową dopiero niedawno pierwszy raz obejrzała "Blade Runnera", oceniła go na 10/10. Potem, już bez mojej rekomendacji, obejrzała "BR 2049" i żałowała, że to zrobiła - 0/10. Ja na szczęście nie popełniłem tego błędu :D
« Ostatnia zmiana: Wt, 06 Luty 2024, 15:05:00 wysłana przez Pinto »

Offline Martin Eden

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #19 dnia: Wt, 06 Luty 2024, 15:17:43 »
Zawsze mnie bolały opinie, że pierwszy Blade jest beznadziejny. Czy się sprawdza jako ekranizacja pierwowzoru, to się nie wypowiem, ale na pewno nie traci odchodząc od swojego oryginału. Wnosi swoją własną wartość, własny ładunek filozoficzny i światopoglądowy.
To, że scena monologu przykryła wszystko inne, to tylko dzięki mediom i krytykom, którzy - szczególnie we współczesnych, płytkich czasach - przykleili się do tej anegdoty o monologu jak wodorost do statku i kopiują tę historię nawzajem od siebie (gardzę). W żaden sposób nie stanowi to o ocenie filmu.
Drugiego Blade'a oceniam też wysoko, ale chyba za zupełnie inne walory. Musiałbym je sobie zebrać do finalnej oceny.

Offline Sparnage

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #20 dnia: Wt, 06 Luty 2024, 15:30:36 »
Chwila, to są ludzie którym nie podoba się Blade Runner 2049?
Przecież to jest naturalna kontynuacja oryginału, która świetnie rozwija jego wątki, wprowadza własne ciekawe motywy, wygląda niesamowicie oraz w porównaniu do pierwszego filmu, posiada faktyczną fabułę.
Oba filmy są naprawdę dobre i nie rozumiem jak można lubić tylko jeden z nich.

Offline bibliotekarz

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #21 dnia: Wt, 06 Luty 2024, 15:32:55 »
"Blade Runner" z 1982 to dzieło skończone, bardzo dobra ekranizacja prozy przereklamowanego pisarza.
Ale która wersja? Bo jest ich kilka i różnią się od siebie mocno.
Batman returns
his books to the library

Offline Pan M

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #22 dnia: Wt, 06 Luty 2024, 15:36:17 »
Pisanie, że 2049 to jakiś syf to jest taki sam blamaż jak jeżdżenie po oryginale.

Zachowanie refleksyjnego tempa oryginału jest, refleksje dotyczące rozwoju technologii aktualne jak nigdy wcześniej, przecież kwestia czasu, paru dekad, może szybciej ale taka Joi to może  nie będzie już tylko fantastyka naukowa.

Do tego film ma piękne zdjęcia, masa kadrów to po prostu coś wybitnego. Czy to skąpane w żółci opuszczone miasto, pojedyncze obumarłe drzewo, ikoniczna już scena z gigantycznym holgramem Joi i wiele więcej.

Za samą wizualną stronę to oceniane filmu na jakieś absurdalnie niskie oceny to jest podyktowane wyłącznie skrajnym wpatrzeniem w oryginał, który powtarzam jest świetny.

Tak naprawdę 2049 jest najlepszym sequelem jaki mogliśmy dostać. Scott dawno temu odleciał w krainę gniotów wypełnioną tymi wszystkim nieszczęsnymi nowymi Obcymi czy nowym Napoleonem i dobrze się stało, że nie tknął tego filmu. Villeneuve jest dobrym reżyserem a nie typem z łapanki. Przecież br 2 patrząc na współczesne tendencje Hollywood, mógłby równie dobrze zostać jakimś teledyskowym wypełnionym napierniczaką gniotem Micheala Baya. Sorry ale takie pogardliwe podejście do tego filmu jest po prostu mocno wpisane w jakieś takie zacementowanie "nowe to gówno, bo dziś nie ma czasów". Jest trochę dobrych sequeli starych marek, mi do głowy wpada choćby 'Mad Max the fury road" czy powrót do Rocykego po wielu latach.
« Ostatnia zmiana: Wt, 06 Luty 2024, 15:39:41 wysłana przez Pan M »

Offline tomsawyer

  • Wiadomości: 238
  • Polubień: 161
  • Żywych zwołuję, zmarłych opłakuję, gromy kruszę.
    • Zobacz profil
    • Rush Hemispheres
Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #23 dnia: Wt, 06 Luty 2024, 21:56:40 »
Bardzo lubię ten sequel. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to ścieżka dźwiękowa. Świetnie współgra z obrazem, natomiast jako samodzielny byt, dla mnie nie daje rady. W przeciwieństwie do soundtracku Vangelisa.
"Nie od razu Rzym zbudowano, oczywiście, z tamtą robotą nie miałem nic wspólnego."

Offline grzegorz.cholewa

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #24 dnia: Wt, 06 Luty 2024, 23:06:53 »
Blade Runner 2049 to film przeciętny. A lepszy sequel właśnie dostaliśmy - w postaci tych komiksów. Które też nie powalają.  :P

Lepszy hologram od tej irytującej płaczliwo-melodramatyczna Joi też mieliśmy - w filmie 6 dzień.  :P Wizualnie film przegrywa z oryginałem a ładniejszy w 21 wieku jest... Prometeusz... :P i Avatar.  :P

Całościowo wolę choćby Raport mniejszości.

Najlepsze s-f powstało pod postacią gier a choćby kampania z COD Advanced Warfare jest małym arcydziełem kina akcji... i bije na głowę te współczesne filmowe wypociny jak Mission Impossible jak i praktycznie każdy dzisiejszy film s-f.  :P I powinna zostać sfilmowana.

Lepszy sequel dostała Odyseja kosmiczna.  :P

"Blade Runner" z 1982 to dzieło skończone, bardzo dobra ekranizacja prozy przereklamowanego pisarza. Dick miał bardzo dobre pomysły, ale słaby warsztat pisarski - miał dobre przebłyski, ale tylko przebłyski. Czytając "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach" miałem wrażenie, że była pisana przez dwóch autorów i że czasami kiepski autor był zastępowany przez lepszego. Ale tylko czasami. I pytanie: czy te lepsze fragmenty były pisane na haju czy odwrotnie?
Znajoma, która za moją namową dopiero niedawno pierwszy raz obejrzała "Blade Runnera", oceniła go na 10/10. Potem, już bez mojej rekomendacji, obejrzała "BR 2049" i żałowała, że to zrobiła - 0/10. Ja na szczęście nie popełniłem tego błędu :D

Czy przereklamowany to nie wiem. Ma na koncie autentyczne arcydzieła i jest żywy po dziś dzień. W swoim składzie mam właśnie Blade Runnera, Ubika, Człowieka z Wysokiego Zamku, Valis, Czas poza czasem i Opowiadania najlepsze. Na pewno chcę jeszcze dołożyć Trzy stygmaty Palmera Eldrichta, Boża Inwazja i Transmigracja Timothy'ego Archera. To niezła ilość.
« Ostatnia zmiana: Wt, 06 Luty 2024, 23:34:54 wysłana przez grzegorz.cholewa »

Offline Pan M

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #25 dnia: Pt, 16 Luty 2024, 12:40:53 »
Blade Runner 2049 to film przeciętny. A lepszy sequel właśnie dostaliśmy - w postaci tych komiksów. Które też nie powalają.  :P

Lepszy hologram od tej irytującej płaczliwo-melodramatyczna Joi też mieliśmy - w filmie 6 dzień.  :P Wizualnie film przegrywa z oryginałem a ładniejszy w 21 wieku jest... Prometeusz... :P i Avatar.  :P

Całościowo wolę choćby Raport mniejszości.



Avatar? No generalnie film jest ładny i wszędzie się tym chwali, bo niczym innym nie może, co jest bardzo zabawne, jak za sterami jest Cameron, który narzeka na kondycję współczesnych blockbusterów a sam stworzył, nie bójmy się użyć tego określania "pornograficzny blockbuster". Dobrze zrobionej historii brak, fajnego, autentycznie angażującego lore brak, dobrych postaci brak, za to wszystko tylko stoi obrazowością. Przecież BR to jest w ogóle inny poziom wizualności co avek. Wiadomo, że do tego drugiego wpompowano morbiliony dolarów, ale to BR jest artystycznie subtelniejszy wizualnie i jego siłą nie polega na zalaniu człowieka bodźcami z wszechobecnego cgi. To porównanie jest trochę jak obrazu malowanego techniką olejną do czegoś co sobie ktoś zrobił w gimpie z toną filtrów.

Offline grzegorz.cholewa

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #26 dnia: So, 17 Luty 2024, 16:30:12 »
Cały czas będę powtarzał, że Avatar ma lepiej zrobione cyberpunkowe miasto niż ten śmieszny 2049. Mimo, że pojawia się tylko na chwilę.


Nie ważne jak zrobione.
« Ostatnia zmiana: So, 17 Luty 2024, 16:31:49 wysłana przez grzegorz.cholewa »

Offline Death

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #27 dnia: Nd, 18 Luty 2024, 01:27:08 »
Ridley Scott to reżyser najlepszych filmów science-fiction przełomu lat 70. i 80. (Ósmy pasażer Nostromo i Łowca Androidów).
A Denis Villeneuve to reżyser najlepszych filmów science-fiction czasów obecnych (Blade Runner 2049 i Diuna, a także Nowy początek).

O dziwo komiksy, które wydaje Egmont też są znakomite.

Offline grzegorz.cholewa

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #28 dnia: Nd, 18 Luty 2024, 14:56:57 »
Najlepsze s-f czasów teraźniejszych to nie filmy a gry. Mass Effect, Titanfall 2, kampanie s-f z Call of Duty, Dead Space i inne a nie drętwe jak barszcz kino współczesne.  ;D

To jest fajne a nie jakiś kretyński Interstellar.


« Ostatnia zmiana: Nd, 18 Luty 2024, 15:00:01 wysłana przez grzegorz.cholewa »

Offline Takesh

Odp: „Blade Runner“ powraca. Jako komiks
« Odpowiedź #29 dnia: Nd, 18 Luty 2024, 17:33:58 »
Po co grać w kretyńskie gry, tak wogóle?