Jeszcze jedna tabelka, pokazująca te komiksy, na które oddało głosy co najmniej 5 osób, według liczby głosujących. Mamy 15 tytułów, czyli ponad 20% wymienionych w głosowaniu - otrzymały one łącznie ponad połowę miejsc w naszych wskazaniach.
Głosowaliśmy na 65 pozycji, co liczebnie stanowi prawdopodobnie okolice połowy wydanych w 2021 r. rodzimych komiksów. Poszliśmy wcale szeroko.

Spodziewałem się, że walka rozstrzygnie się między "Bajkami urłałckimi" a "Fastnachspiel" i ciekawiło mnie, czy działalność forumowa autora zwycięskiego albumu w jakiś sposób odbije się na klasyfikacji. Chyba sporo osób potrafiło oddzielić bałwanienie od dzieła i doceniło jednak komiks. Spodziewałem się też, że sentyment wywinduje złotego Kajka i Kokosza wysoko, ale podium nie zakładałem (z pewnych względów ja nie głosowałem na Kajkosze, choć mam). "Bajki urłałckie" na podium nie są dla mnie zaskoczeniem (a medalową nawet wygrały! wskokiem już zza bieżni), choć według mnie pod względem artystycznym ustępują paru pozycjom. Mr. Silence - bardzo dobre dzieło, ja obstawiałem wysoko, ale nie przypuszczałem, że zyska tak spore uznanie i przyjdzie tuż za podium (swoją drogą zwróćcie uwagę, jak Turek się rozwinął choćby w stosunku do Bajabongo, jak popracował nad dynamiką scen, no, zapomniał o paginacji, niech nie myśli sobie).
Nie mam "Jeśli zrobisz...", "Broma 2", "Mieszka", "Empress" ani "Słodkich chłopaków" (akurat nie ciekawią mnie plastycznie), ale w którymś z tych komiksów upatrywałem kandydata na podium, ze względu na rozgłos i niezłe opinie. Pudła nie było, ale niektóre przyszły bardzo wysoko. Natomiast kompletnym dla mnie zaskoczeniem była wysoka pozycja "Ars gratia artis...", a zwłaszcza w punktacji medalowej (4 plac!) - kiedyś widziałem kadry i po pojawieniu się w pierwszych czubach przyjrzałem się ponownie. I choć uważam, że jest to dramatycznie nieudana próba zmierzenia się ze sztuką przez naprawdę wielkie "S" (ale sam pomysł ciekawy), to wskazanie tego komiksu przez czterech głosujących jako najlepszego wiele znaczy i być może wymaga przemyślenia zmiany sposobu punktacji (stoję, że medalowa jest lepsza, może ze współczynnikami dla urealnienia frekwencyjności; przy obecnej powinny być chyba większe różnice punktowe między wskazywanymi miejscami - do zastanowienia).
Cieszy mnie dostrzeżenie "Sybiru", przyzwoitego plastycznie i opowieściowo (choć mnie np. nie przekonują mechowe wstawki unowocześniające, ale i nie bolą), świetnego edytorsko. To się z przyjemnością bierze do ręki! Gdybyż taki poziom trzymał nasz komiks historyczny...
Z ponad dwóch dziesiątek komiksów polskich, które nabyłem i przeczytałem w minionym roku, do głosowania wybrałem tylko 8. Przez przyzwyczajenie do miejsca zakupu i dostępność nie kupiłem tylko jednego komiksu, który rysunkowo wpadł mi w oko, "Zagubionego w czasie pocałunku" (misiokles, walnąłeś się w nazwie), no i otrzymał tylko jedną wzmiankę. Komiksów z jedną czy dwoma wzmiankami było w naszej zabawie sporo - widać, że wielu z nas niewielu rozgląda się i szuka, są amatorzy na mniej popularne, ale rodzime pozycje, komiks dziecięcy też jest zauważany.
Przy okazji: jeśli ktoś nie zna deathtothezins.blogspot.com - to blog właśnie misioklesa z recenzjami polskich komiksów. I choć jeśli chodzi o podejście do strony plastycznej, publikuje często dość, powiedzmy, kontrowersyjne i stawiane przez różowe okulary oceny

, to pisze szczerze, ciekawie, z jajem. Oprócz podglądania czysto informacyjnie kilku miejsc komiksowych na fejsie, jest to jedyne miejsce z pisaniną w sieci, które dość regularnie odwiedzam. Zaglądajcie.
Co jeszcze: nie wiem, czy przedłużenie zwiększyło by liczbę głosujących, choć skądinąd wiem, że jeden ancymonek posiada i "Bajki" i "Fasta", nie zdążył przeczytać, ale zdążył zagłosować na pełną dychę i to zachowując czyste sumienie. Szkoda, że w dużej części towarzystwo pisząco-zbierające odpuściło zabawę, choć przedstawiciel przyleciał z gratulacjami jako pierwszy

. Może za rok, co chopaki?
Głosowanie warto było zrobić, ja z ciekawością śledziłem propozycje i jeszcze raz wszystkim uczestniczącym dziękuję. Jak widać, trochę różnimy się od łódzkich jurorów i świetnie, ich werdykty są często dość intrygujące i nie sądzę, żebyśmy ustępowali im kompetencjami

Twórcom uznanie, laureatom gratulacje i obyśmy za rok mogli się bawić w większym gronie!