Jedno trzeba przyznać...te albumy na festiwalu komiksu niezależnego są dużo lepiej wydane niż się spodziewałem.


Kupiłem dokładnie te 2, które sobie założyłem, że wezmę. Komiksizacja dzieła Stefana Grabińskiego ma taką fajną czarną chropowatą taśmę na grzbiecie, a Klaun mega przyjemny w dotyku papier. One mi sprawiają dużą przyjemność jako ładne przedmioty, a nawet jeszcze nie czytałem całości, tylko przeglądałem na festiwalu. Edytorskie cacuszka.
Dorzucam jeszcze zdjęcie ze spotkania z Markiem Laszlo prowadzonym przez Szymona Holcmana.
