Taurus korzystał z pośrednictwa Best Comics.
Po raz pierwszy Pyrkon zorganizował strefę dla niezalu, trafiła na antresolę hali handlowej. W głównej części hali regulamin zabrania sesji autografowych (chodzi o przepustowość ciągów komunikacyjnych), co kłóci się z tradycjami komiksowa, wydzielona strefa to kompromis w tej sprawie. Brawo dla Papatu za dodatkową ekspozycję.
Obok stoisk niezalowych było stanowisko do wrysów, przy większych kolejkach robiło się ciasno, blisko była strefa wystaw.
Zagraniczni goście, Pichelli i Sandoval mieli zakontraktowane po dwie godzinne sesje rysowania dla konwentowiczów, także poza komiksami. Trust jak na swoje standardy rysował bardzo szybko;).
Takahashi miał dyżur w głównej zonie autografowej w PCC, nie byłem, podobno były tłumy.
Prelekcje odbywały się w PCC, targowym centrum konferencyjnym, dość dalego od sali handlowej czy gastro, przez utrudnienia logistyczne straciłem kilka punktów programu.
Frekwencja różna, OttoIch miał pełne sale, na spotkaniach z Trustem i Produktem było pustawo (smutne).
Wróciła po rocznej przerwie czytelnia komiksów z UAM.
Poza komiksowem setki innych atrakcji, do teraz ledwie mówię po koncercie Gloryhammer (powermetal na zawsze!). Był wrestling, znów nie mogłem iść.
Uczestników i funkcyjnych prawie 70K, w 2000 było ich chyba 700, co będzie w 2050?
